Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Stereotypy na temat trębaczy
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Sob 24 Lis, 2007 12:17   

Tak, tak...szczyt obłudy już niektórzy osiągnęli... Teraz czas na szczyt związany z grą... No może nie ten najwyższy ale jakiś poziom by się mogło prezentować. Zawsze lepsze to niż nic.
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Kamil 



Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C

Pomógł: 16 razy
Wiek: 24
Posty: 831
Skąd: Polska
Wysłany: Nie 25 Lis, 2007 15:17   

Devil_inside napisał/a:
z trębaczami czasem jest smiesznie :P np. jak sie pomylą i twierdzą że tak miało byc :D :D :P

"trzecia oktawa wszędzie pasuje" heh.. :)
_________________
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
 
     
Michał Koniarski 
actrumpeter



Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4

Pomógł: 60 razy
Wiek: 33
Posty: 566
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 26 Paź, 2009 23:35   

Prawdziwy trębacz wódzi nie popija, a mleko i cukier w kawie to wstyd!
_________________
Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est :)
Wyróżniony w konkursie Mottywator
 
     
Yogi23 



Instrument/y: SELMER CONCEPT TT S
Ustnik/i: Schilke 17

Pomógł: 1 raz
Posty: 79
Skąd: Poland
Wysłany: Wto 03 Lis, 2009 21:46   

taaaa... ;P, a actrumpeter, słyszałeś tą anegdotkę :
-czy trębacz może wyjść i na scenie grać na trzeźwo ??:P



-NO MOŻE ALE PO CO RYZYKOWAĆ ;)
_________________
ćwicz , ćwicz i jeszczer raz ćwicz
 
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Czw 05 Lis, 2009 23:57   

głupi dowcip :P
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
Michał Koniarski 
actrumpeter



Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4

Pomógł: 60 razy
Wiek: 33
Posty: 566
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009 09:37   

Znam tą anegdotkę, ale ona dotyczyła w ogóle muzyków, nie tylko trębaczy. Podawałem ją w temacie o alkoholu
http://www.trumpeters.pl/...ghlight=alkohol
_________________
Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est :)
Wyróżniony w konkursie Mottywator
 
     
Olooowy 


Instrument/y: Chińszczyzna
Wiek: 22
Posty: 21
Skąd: Kalisz
Wysłany: Pon 28 Gru, 2009 22:24   

Ja słyszałem taki, że trębacze potrafią jednocześnie wydmuchiwać powietrze ustami a zaciągać nosem.
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 942
Skąd: Osiek
Wysłany: Pon 28 Gru, 2009 22:33   

To nie stereotyp. Nazywa się to oddech permanentny.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
eliasztp 
jazz trumpet



Instrument/y: YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP

Pomógł: 28 razy
Wiek: 23
Posty: 732
Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Pon 28 Gru, 2009 22:39   

adam113 napisał/a:
To nie stereotyp. Nazywa się to oddech permanentny.


I nie jest to cecha tylko trębaczy, ale i reszty dęciaków ;)
 
 
     
Olooowy 


Instrument/y: Chińszczyzna
Wiek: 22
Posty: 21
Skąd: Kalisz
Wysłany: Pon 28 Gru, 2009 22:47   

I to nazywa się "obalanie stereotypów"...
a to trudne do nauczenia?
 
 
     
eliasztp 
jazz trumpet



Instrument/y: YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP

Pomógł: 28 razy
Wiek: 23
Posty: 732
Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Wto 29 Gru, 2009 10:39   

Olooowy napisał/a:
I to nazywa się "obalanie stereotypów"...
a to trudne do nauczenia?


http://www.trumpeters.pl/...ighlight=oddech
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Wto 29 Gru, 2009 15:07   

Ostatnio mi wychodzi jak gram na jednym dźwięku, prawie jest to niesłyszalne, myślę, że jak jeszcze trochę tak pogram to nikt tego nie zauważy. Muszę się tylko nauczyć tak oddychać przy zmianie dźwięku, bo to jeszcze nie idzie. :P
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 01:17   

kołowiecwcale nie jest taki prosty. przynajmniej starsze pokolenie, ma z nim problem.
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
Waldip 
Waldip


Instrument/y: Holton T602
Ustnik/i: Blessing 3C

Pomógł: 2 razy
Wiek: 46
Posty: 52
Skąd: Małopolska
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 09:55   

Miles_Fan napisał/a:
kołowiecwcale nie jest taki prosty. przynajmniej starsze pokolenie, ma z nim problem.

Nietrudno domyślić się z jakiego powodu...Przy graniu na uśmiechu jest raczej niewykonalny.Mnie też na jednym dźwięku wychodzi, tylko czasem przy zadęciu "Gillespy'ego" zmienia mi się lekko barwa na ciemniejszą i głuchszą.
_________________
"Najpierw musisz usłyszeć, potem zagrać..."
Zespół weselny małopolskie
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: