Pomógł: 17 razy Wiek: 18 Posty: 411 Skąd: tu i tam:)
Wysłany: Sro 23 Lis, 2011 22:29 Sucho w ustach podczas gry
Witam, mam taki problem mianowicie podczas grania koncertów na trąbce w ustach robi mi się strasznie sucho i niekiedy nie mogę dźwięku wydobyć. Więc moje pytanie brzmi, czy istnieje jakiś sposób na to aby nawilżyć usta w czasie koncertu? Nie chodzi mi tutaj o picie wody w czasie gry.
_________________ Trąbka to magia większa od tego, co my tu robimy..
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Jareks_NS, brak śliny to jeden z objawów stresu. Sam tak miewałem. Dodam, że mój kolega miał zupełnie odwrotnie - ślinianki podczas stresu produkowały nadmiar śliny przez co szło się zapluć w instrument. Tak źle i tak niedobrze Gdzie złoty środek ??? Pewnie znasz doświadczenie, że gdy dęciak gra koncert wystarczy jedna osoba w pierwszym rzędzie na widowni aby ściskała w ręku cytrynę - patrząc na to organizm zacznie produkować ślinę - to sprawdzone Ale znowu będzie jej nadmiar. Ja także grając recitale czy koncerty borykałem się z brakiem śliny. Zawsze jednak kubek z wodą miałem przy sobie - i nie mam tutaj na myśli picia litrami wody. W pauzach jeśli czułem, że mam sucho brałem mały łyk w celu nawilżenia jamy ustnej. Mój kolega do wody wciskał sok z cytryny bądź kupował SmakoŁyk Żywca - mi to nie pomagało gdyż cytryna jak i smakowa woda sprawiały, że usta mi się kleiły. U mnie woda spełniała zadanie. Często nawet z niej nie korzystałem - wystarczyła świadomość, że stoi obok pulpitu na scenie.
Innym sposobem nawilżenia ust - nie praktykowałem tylko słyszałem - jest gryzienie się w język w czasie pauz co powoduje, że ślinianki produkują ślinę. Nigdy się nie odważyłem na takie posunięcie podczas koncertu gdyż w stresie można sobie ten język skaleczyć, a wtedy granie nie będzie przyjemnością. Sprawdź sobie teraz - przygryziesz język i po chwili będziesz miał więcej śliny.
Być może ktoś zna inne metody. Ja polecam pierwszy wariant z wodą bądź innym napojem, który Tobie odpowiada Wszystko co ma cukier może powodować to co u mnie: lepkość warg. Tylko pamiętaj: celem nie jest picie tylko zwilżenie ust.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Bach Omega, Prelude by Bach Tr-700
Ustnik/i: Vincent Bach 3C
Pomógł: 7 razy Wiek: 18 Posty: 85 Skąd: małopolska
Wysłany: Sro 23 Lis, 2011 23:34
Jareks_NS, grauluję koncertu. Jakbym słyszał Nakariakova Jeżeli natomiast chodzi o picie wody w trakcie koncertu to mam małą uwagę, powiem Ci przy najbliższej okazji.
Damian Ruskowiak, nie wydaje mi się że to stres. W czasie koncertu - bardzo prawdopodobne, ale np. na lekcji?
_________________
Muzyk zmiesza orkiestrę najlepiej dobraną
Jeśli grając stara się aby go słyszano.
Wysłany: Sro 23 Lis, 2011 23:39 Re: Sucho w ustach podczas gry
Jareks_NS napisał/a:
podczas grania koncertów na trąbce w ustach robi mi się strasznie sucho i niekiedy nie mogę dźwięku wydobyć. Więc moje pytanie brzmi, czy istnieje jakiś sposób na to aby nawilżyć usta w czasie koncertu?
Więc stawiam na sytuację stresową. Nic nie jest napisane o suchości ust podczas lekcji. To dość częsty przypadek więc jestem tego pewien w 99%.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Nie chciałbym tu nikogo namawiać do alkoholu, ale przyznam wam się że jak miałem egzaminy z trąbki tak pod koniec II st. to przed każdym zagraniem na trąbce tak z gdzieś półgodziny wcześniej wypiłem 2 kieliszki ziołowego likieru ( Jägermeister ) - nie mylić z wódką! Pomagało mi to w stresie lekko pracować przeponą i nie miałem sucho w buzi.
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: YTR 1320 ES
Ustnik/i: V. Bach 1 1/2B + booster, Amati A11 1C
Pomógł: 8 razy Wiek: 24 Posty: 87 Skąd: Lwówek / Warszawa
Wysłany: Czw 24 Lis, 2011 11:29
Słyszałem, że przed wystąpieniami publicznymi nie powinno się jeść kwaśnych owoców, lub pić z nich soków, bo to powoduję dużą produkcję śliny i źle się potem mówi.
Damian już w zasadzie o tym wspomniał ale właśnie może warto wypić coś kwaśnego przed koncertem lub zjeść, następnie umyć zęby żeby się nie kleić, a potem popijać już tylko wodę
Instrument/y: Bach Artisan, Martin Committee '52
Ustnik/i: Monette
Pomógł: 15 razy Posty: 335 Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 24 Lis, 2011 12:28
No właśnie. Może ogólnie nie jesteś zbyt dobrze nawodniony co w połączeniu ze stresem daje taki efekt? Spróbuj może kiedyś przed dłuższym graniem dobrze się nawodnić - co nie oznacza wypić dużo wody przed samym koncertem. Nawodnienie polega na tym, że przez 2 - 3 dni przed koncertem popijasz wodę przez cały dzień w małych porcjach. Dziennie powinieneś wychylić 2 - 3 litry wody NIEGAZOWANEJ. No i zobaczysz jak to zadziała.
Absolutnie nie próbuj tego tuż przed samym koncertem, bo ślinianki może i to wytrzymają, ale pęcherz na pewno nie.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Czw 24 Lis, 2011 13:34
Cytrynowy, niegazowany Żywiec Zdrój dla mnie jest idealny. Wbrew pozorom picie zwykłej wody niegazowanej powoduje wysuszenie jamy ustnej. Polecam po prostu znaleźć napój po którym się dobrze gra.
Gryzienie języka jest trochę ekstremalne, wystarczy podnieść język do góry żeby zwiększyć produkcję śliny.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 27 Lis, 2011 22:45
Tabliczka czekolady na dzień lub kilka godzin przed koncertem i oczywiście dużo wody mineralnej. Wodę trzeba zacząć pić wcześniej niż na dzień przed koncertem (2-3 wcześniej). Zaznaczam tu, że sok, herbata, napoje energetyzujące czy alkohol nie zaliczają się do wody! Musi to być czysta woda, najlepiej mineralna, niegazowana..
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 157 Skąd: Wiesz, że mnie masz
Wysłany: Czw 01 Gru, 2011 17:34
Tak jak koledzy wcześniej powiedzieli, woda tocoś idealnego. W orkiestrze dętej takiej amatorskiej ludzie mówią, że dobre jest wypicie piwa przed koncertem, ale to znów produkuje za dużo śliny, a mało tego... dość częśto trzeba opuścić salę, gdzie aktualnie gramy koncert w wiadmych potrzebach...
Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum