Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2009 18:09 Szkoła Podoficerska Wojsk Lądowych w Zegrzu
Witam!
Za półtorej roku czeka mnie matura. Zastanawiam się nad studiami w szkole wojskowej. Do niedawna zastanawiałem się tylko nad WSOWL, jednak ostatnio wpadła mi w oko uczelnia wymieniona w tytule tematu. Otóż jest to jedyna szkoła wojskowa w Polsce, która przygotowuje również muzyków orkiestr wojskowych. Być może jest na forum absolwent/uczeń tej szkoły, który mógłby mi odpowiedzieć na kilka pytań:
1. Jakie są kryteria przyjęcia?
2. Czy jest dużo chętnych na ten kierunek?
3. Jak wyglądają zajęcia?
4. Czy polecacie/nie polecacie tę szkołę, jeśli tak/nie, to dlaczego?
jestem studentem akademii marynarki wojennej w Gdyni i mogę Ci odrobinę pomóc.
Przede wszystkim chciałbym przedstawić swoją historię z trąbką Otóż dziekan uczelni zażyczył sobie fanfarzystów oraz werblistów, żeby nie wzywać zbyt często orkiestry marynarki wojennej. zgłosiłem się na ochotnika i zacząłem treningi jakieś pół roku temu, niestety nie gram zbyt regularnie gdyż jak wiadomo są to studia i nie do końca da się to połączyć z nową pasją (natomiast muzyka chyba od zawsze była ważna w moim życiu ), chociaż w ciągu ostatniego miesiąca można powiedzieć że gram mniej więcej codziennie).
a teraz do rzeczy. Studia wojskowe są bardzo charakterystyczne; może Ci się na przykład nie spodobać to, że często są awantury między studentami o błahostki, między innymi "ja dzisiaj nie czyszczę pisuarów! dzisiaj kolej na tą grupę, Iksińskiego" etc. To brzmi śmiesznie, prawda, ale taka jest prawda, że są ludzie którym zależy i nigdy nie dyskutują i tacy jak w powyższym przykładzie. Również strasznie irytującą rzeczą jest zaprawa, czyli codzienne wstawanie o 6.00 i bieganie niby na rozbudzenie. Nie wiem jak inni ale ja znacznie bardziej lubię pobiegać sobie popołudniu. A propos wymagań sprawnościowych, będzie pewnie bieg na 1km; u mnie max. ilość pkt. dostawało się, gdy miało się mniej niż 3.20. Bieg na 100m, podciąganie na drążku, może 50m w basenie, może pompki, z pewnością jak się tam dodzwonisz albo poszperasz w internecie znajdziesz odpowiednie informacje.
Z tego co słyszałem chcą likwidować takie szkoły, jak wiadomo nie istnieje już obowiązkowa służba wojskowa, także radzę korzystać, bo żołnierze będą potrzebni, masz zapewnioną pracę - większość muzyków tak nie ma - szczególnie w logistyce, a tam raczej ludzie się nie przepracowują, wręcz na odwrót
Jeśli chodzi o zajęcia, z pewnością będziesz miał podstawowe szkolenie unitarne, czyli przepierdziel przez 3-4 tygodnie, lecz nie wiem w jakim stopniu, strzelanie, zajęcia poligonowe, okopywanie się, nauka komend, meldowanie się, etc... dużo pierdół. następnie będziesz przez bodajże 9 miesięcy tzw. elewem. Będzie to chyba polegało na nauce w danym kierunku, czyli w twoim przypadku trębacza, możliwe że w ramach praktyk będziesz grał podczas jakichś przemarszy któryś tam głos.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Czw 03 Wrz, 2009 16:03
Dziękuję bardzo
Dużo mi to rozjaśniło. Zastanawiam się jednak, jak wygląda egzamin w tej szkole, jeśli chodzi o instrument. Jeśli chodzi o jakieś "podwaliny" - strzelam z KBKS w drużynie strzeleckiej, za jakiś miesiąc będę miec zaprzysiężenie na kaprala I Staropolskiej Dywizji Strzeleckiej. Jeszcze jedno pytanko mnie nurtuje - wiesz może jak wygląda teraz sytuacja w orkiestrach jednostek wojskowych? Jest duże zapotrzebowanie na muzyków? Wogóle to co byś polecał, jeśli chodzi o kierunki szkół wojskowych (myslałem nad kierunkiem desantowo-szturmowym bądź zarządzaniem - w tym miejscu chodzi o WSOWL)
Myślę że logistyka jest najlepsza, a jeśli chodzi o orkiestrę.. wiem że muzyków z orkiestr zawsze denerwują pogrzeby wypadają wtedy kiedy nie powinni, więc wiesz, planują życie bardzo ostrożnie. a jeśli chodzi o zapotrzebowanie to myślę że raczej potrzebują
Instrument/y: SELMER CONCEPT TT S
Ustnik/i: Schilke 17
Pomógł: 1 raz Posty: 79 Skąd: Poland
Wysłany: Sob 05 Wrz, 2009 09:30
no z tego co mi się obiło o uszy to zapotrzebowania zbyt wielkiego do orkiestr wojskowych nie ma , wręcz przeciwnie nasze władze dążą do tego by zlikwidować mniejsze orkiestry wojskowe w mniejszych jednostkach jak np. w Bielsku-Białej itd. a żeby zostawić tylko reprezentacyjną w Warszawie, Krakowie, czyli w prężniejszych jednostkach
_________________ ćwicz , ćwicz i jeszczer raz ćwicz
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sob 05 Wrz, 2009 12:10
Trend na likwidowanie wojskowych orkiestr dętych utrzymuje się już od dłuższego czasu... praktycznie od wczesnych lat 90-tych. Słyszałem kilka historii jak postępowano z orkiestrami wojskowymi... między innymi z Opola. Nie wiało optymizmem. Jak na razie kilka takich orkiestr nasza armia posiada... Jak długo?
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum