Instrument/y: Kornet firmy Schenkelaars
Ustnik/i: Blessing 3c
Pomógł: 2 razy Posty: 62 Skąd: Chróścin
Wysłany: Pon 06 Cze, 2011 20:48
Muj wuja ma 80 parę lat i nadal gra na trąbce ma sztuczna szczękę ale daje rade trochę mu tam powietrze ucieka ale to już ze starości nigdy nie pytałem się go czy mu się wygodnie gra albo coś.
Instrument/y: Kuhnl & Hoyer TOPLINE G Pomógł: 1 raz Posty: 122 Skąd: 00
Wysłany: Pon 06 Cze, 2011 21:17
Z tego co wiem to trochę inaczej gra się na sztucznej szczęce. Trzeba się przestawić na inne zadęcie. Dbajcie o zęby, a może to nas w przyszłości nie spotka.
Ze sztuczną szczęką jest o tyle trudniej, że nie ma stabilnego oparcia. Chyba, że ktoś ma niesamowicie lekkie zadęcie i gra totalnie bez dociskowo to wtedy sztuczna szczęka nie jest problemem. Mój znajomy (amator) stracił jedynkę i zaserwował sobie u dentysty ząb wkręcany (nie implant bo to dwie różne rzeczy). Jakoś tam grał ale mówił, że to nie jest to. Nie życzę nikomu takiego doświadczenia.
Parę razy miałem okazję usłyszeć grających na pogrzebie starszych panów, którzy już raczej na 99% posiadali sztuczne szczęki. Charakteryzowało się to niestabilnym dźwiękiem i nieustannym wibrato.
Także, jak już wspomniał karol8 - dbajmy o ząbki
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Mój nauczyciel opowiadał anegdotę o waltorniście, który miał sztuczną szczękę. Grał w orkiestrze, więc pewnie nie grał źle ale na wyższych dźwiękach za bardzo dociskał ustnik i w pewnym momencie złamał sobie szczękę na pół. Dyrygent wstrzymał całą orkiestrę, bo brakowało mu instrumentu a tutaj niespodzianka. Dlatego mnie uczą aby jak najmniej dociskać ustnik. W tzw. szkole amerykańskiej, zawieszają trąbkę na sznurkach i trzeba grać z założonymi rękami do tyłu. Można zawsze wykorzystać takie ćwiczenie jeżeli jest ktoś zmuszony do noszenia sztucznych zębów i ciągle jeszcze grać.
_________________ "Gdy lepił ktoś, nasz dziwny świat,
Oprócz dziwnych trosk, coś w zanadrzu miał.
Siódmego dnia odpocząć chciał,
Więc wymyślił Blues, Wieczna chwała za to mu"
Instrument/y: Schagerl 420S
Ustnik/i: Vincent Bach 5C, Schilke 15B
Wiek: 14 Posty: 8 Skąd: Lubomia
Wysłany: Sro 08 Cze, 2011 15:56
ja straciłem jedynkę. mam implant i gram normalnie, na początku było inaczej ale teraz spokojnie.
a co do sztucznej szczęki nie myślę żeby się nie dało grać, ale na pewno będzie się ciężko przestawić.
Tak jak wspomniał Damian Ruskowiak, chyba, że ktoś ma lekkie zadęcie.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sro 08 Cze, 2011 18:21
Trojden napisał/a:
W tzw. szkole amerykańskiej, zawieszają trąbkę na sznurkach i trzeba grać z założonymi rękami do tyłu.
Zechcesz rozwinąć?? Szkół gry wydanych i napisanych przez Amerykanów jest kilkanaście. Wydawało mi się, że znam większość z nich ale jeszcze o czymś takim nie słyszałem.
W zasadzie to tylko tyle wiem. To wszystko co mi powiedział nauczyciel, kiedy pytałem się go o dociskanie ustnika. Zawiesza się trąbkę na dwóch końcach aby swobodnie wisiała. Bez użycia rąk trzeba zagrać. Jeśli jest ktoś przyzwyczajony do dociskania ustnika to nie zagra bo trąbka będzie mu uciekać. Z tego co wiem to amerykanie stawiają na bardzo lekkie granie.
_________________ "Gdy lepił ktoś, nasz dziwny świat,
Oprócz dziwnych trosk, coś w zanadrzu miał.
Siódmego dnia odpocząć chciał,
Więc wymyślił Blues, Wieczna chwała za to mu"
Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Warburton
Pomógł: 7 razy Wiek: 21 Posty: 165 Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: Pią 10 Cze, 2011 23:33
ale druga sprawa to wieszanie trąbki na sznurku jest bez sensu .Nie trzeba grać nie dociskając aż tak diametralnie bo na bank wtedy kąciki nie wyrobią i moim zdaniem jest to zbędny wysiłek . To dociskanie ma być umiarkowane a nie radykalnie bez praktycznie żadnego docisku, tak nie da się efektywnie grać . A co do sztucznej szczęki, u mnie w orkiestrze jest gość który gra na saxhornie tenorowym i grał kiedyś w reprezentacyjnej WP . Z jego relacji i z tego co słyszę jak wymiata na instrumencie to da się to opanować, ale najważniejsze jest tutaj używanie dobrego kleju do protez i wtedy jest git. Z drugiej strony mimo że gość ma 60 lat to ćwiczy codziennie po 2 godzinki więc to też działa na korzyść i lekkość gry .
Wiesz gdybyś zawiesił trąbkę na sznurku i spróbował zagrać powietrze uciekało by Ci powietrze kącikami .. Nie wiem czy da się tak grać ? Sakshorn tenorowy to nie trąbka ustnik wymaga większego oparcia niż "tenor". Pozdrawiam
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sob 11 Cze, 2011 15:51
malladyn napisał/a:
Sakshorn tenorowy to nie trąbka ustnik wymaga większego oparcia niż "tenor".
Śmiem twierdzić, że chyba nie wiesz co napisałeś. Weź pograj trochę na tenorze/barytonie/puzonie... i skup się na doznaniach, jakie będziesz miał na ustach... Oczywiście uczyń to na luzie i bez docisku.
No i powiedz mi jeszcze co rozumiesz przez oparcie? Jakie na czym?
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Napisałeś "skup się na doznaniach jakie będziesz miał na ustach" a nie o ustach jest mowa Mówimy o przyłożeniu ustnika do szczęki (zębów) Oparcie nie w sensie powietrza .. Oparcie ustnika na zębach (bez względu na jakikolwiek docisk). Pozdrawiam
Wiesz gdybyś zawiesił trąbkę na sznurku i spróbował zagrać powietrze uciekało by Ci powietrze kącikami .. Nie wiem czy da się tak grać ?
Pamiętaj, że my jesteśmy europejczykami i z tego co mi wiadomo, nas uczą swego rodzaju napinania kącików ust a amerykanie kompletnie na odwrót - każą bardziej wysunąć usta do przodu. Stąd też uważam, że gra z trąbką na sznurkach może być możliwa z ichnim ułożeniem ust gdyż jest wymagany mniejszy nacisk. Poza tym pamiętajmy o podstawowych prawach fizyki. Na trąbkę jak i na wszystko inne działa siła grawitacji i jestem święcie przekonany, że trąbka nie będzie się bujać do tego stopnia abyś nie mógł zagrać.
_________________ "Gdy lepił ktoś, nasz dziwny świat,
Oprócz dziwnych trosk, coś w zanadrzu miał.
Siódmego dnia odpocząć chciał,
Więc wymyślił Blues, Wieczna chwała za to mu"
Instrument/y: Bach Artisan, Martin Committee '52
Ustnik/i: Monette
Pomógł: 15 razy Posty: 335 Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 17 Cze, 2011 13:54
Trojden napisał/a:
Poza tym pamiętajmy o podstawowych prawach fizyki.
No właśnie. To ja może swoje 3 grosze. Jeśli trąbka wisi pionowo na sznurkach, nie ma tam żadnej składowej poziomej a jedynie składowa pionowa powodowana przez ciężar. Jeśli więc trębacz nawet najlżej ale przyłoży usta do instrumentu, pojawia się składowa pozioma zgodnie z 3-cią zasadą dynamiki Newtona, a więc akcja = reakcji. Czyli jak mocno "naciśniesz" tak mocno trąbka będzie oddziaływać na Twoje usta.
Z wiadomych względów i z powodu w jaki trąbka wisi, wywarcie jakiegokolwiek nacisku na ustnik powoduje przejście całego układu w stan równowagi chwiejnej, co powoduje "bujanie się" instrumentu. A więc jedynie przy wywieraniu minimalnego, prawie zerowego nacisku na ustnik, trąbka będzie zwisać na sznurku a nie tańczyć dookoła.
Pytanie tylko jedno - po co do takiego ćwiczenia potrzebna jest trąbka? Przecież można ćwiczyć na samych ustach (bez ustnika) takie sobie pierdzioszki, co jest ćwiczeniem równoważnym.
A tak przy okazji odnośnie sztucznej szczęki - to patrząc na wiek piszących poprzednie posty, nie macie się co martwić szanowni Koledzy. Za 10 - 20 lat, a więc jeszcze wtedy kiedy będziecie mieli większość ząbków swoich, technologia implantacji będzie tak popularna i tania, że implanty będziecie sobie kupować w supermarkecie, gdzieś między gumą do żucia i bateriami :-)
Grzegorz_N, lepiej bym tego nie ujął a odpowiadając na co trąbka do takiego ćwiczenia, ano po to aby ćwiczyć możliwie jak najwięcej dźwięków. Od niskich do wysokich. Poza tym nie łatwiej zawiesić trąbkę niż sam ustnik?
_________________ "Gdy lepił ktoś, nasz dziwny świat,
Oprócz dziwnych trosk, coś w zanadrzu miał.
Siódmego dnia odpocząć chciał,
Więc wymyślił Blues, Wieczna chwała za to mu"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum