Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 05 Gru, 2009 17:53 Szybka regeneracja
Mam problem. Otóż niedawno nawiedził mnie spadek formy spowodowany przegraniem. Do tego nałożył się atak grypy, przez co musiałem sobie zrobić dwa dni przerwy w grze. Niestety, gdy dziś wziąłem trąbkę w ręce, dźwięk był strasznie słaby, nie mam skali, usta są strasznie zwiotczałe. Odbudowywałbym to normalnie, jednak w następną sobotę mam egzamin, na którym gram Karnawał Wenecki. Dziś, po przegraniu dwóch wariacji usta odmawiają posłuszeństwa, nie mówiąc już o reszcie niedociągnięć. Macie może jakiś pomysł na szybszy powrót do formy? Na rogrywkę oczywiście gram przedęcia, aby wzmocnić usta, buzzing był, do tego długie dźwięki i pare ćwiczeń na staccato. Pozdrawiam
Spokojnie usiądź, lekko nabierając głęboki oddech ( oczywiście nie na siłę) i ćwicz ćwiczenia ze zbioru H.L. Clarke'a. Najlepiej rano z 2 ćwiczenia i wieczorem z 2 ćwiczenia. Mnie osobiście te ćw. pomagały wychodząc z najgorszych sytuacji takich jak spadek kondycji przed egzaminem czy koncertem, i też właśnie spowodowanym przez jakąś tam grypę :/ Wiem w 100% że masz ten zbiór więc z tym chyba nie będzie problemu Jak grasz Karnawał Wenecki w wieku 16 lat to pewnie tylko w Częstochowie Trzymam kciuki i Pozdrawiam
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: King Legend 2070 SP
Ustnik/i: Schilke 14
Pomógł: 3 razy Posty: 85 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 06 Gru, 2009 03:33
Wiadomo - nie odkładaj już trąby przed egzaminem
Jeśli chodzi o ćwiczenie, ja zrobiłbym w ten sposób:
Masz przed sobą 6 dni ćwiczeń.
1-2 dni ( w zależności od poprawy) pograłbym same ćwiczenia techniczne (te, co zwykle) ze ZDWOJONYM czasem odpoczynku - przykładowo: grasz wymienionego Clarka (polecałbym raczej legata w tym okresie) lub to co zwykle ćwiczysz 15 sek. - odpoczywasz 30 s.; ćwiczenia w setach max. 30 min grania - 45 odpoczynku;
Następne dni proponuję świetne ćwiczenie a'la Gordon: grasz utwór od końca(!!) w następujący sposób: grasz ostatni takt 2 razy ( z przerwami pomiędzy każdym taktem równymi długości czasu grania); potem grasz dwa ostatnie takty (przerwa tyle, ile grałeś); cofasz się później dwa takty wcześniej i grasz je znowu dwa razy (przerwa); .....; dochodzisz do początku utworu i gwarantuję, że nabierzesz dużego dystansu do Karnawału i przede wszystkim - Twój aparat gry zapamięta podświadomie w jaki sposób masz grać każde miejsce.
Oczywiście 2-3 dni przed egzaminem doradzałbym poćwiczyć Karnawał w całości - nie przemęczając się jednak w kwestii rozgrywania się i ćwiczeń codziennych.
Moim zdaniem kluczowa rzecz - oszczędzaj się (długie przerwy odpoczynkowe, skrócony o ok. 40% w stos. do normalnego czas ćwiczenie) w przeddzień egzaminu!
No i najważniejsze - duuużo słuchaj swojego ulubionego wykonania Karnawału i chciej zagrać właśnie w ten sposób. Powiedz sobie - zagram jeszcze lepiej! Rozum naprawdę czyni cuda!!
_________________ And a new day will dawn For those who stand long...
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 06 Gru, 2009 11:17
A ja bym grał normalnie, tylko najwyżej po 15-30 minut kilka razy dziennie. Po prostu jak się zmęczysz to robisz przerwę i już. 2 dni to nie jest duża przerwa. Najważniejsze to nie rzucać się teraz dziko na trąbkę i łoić ile się da, żeby się znowu nie zajechać. Graj rozsądnie to forma wróci do soboty.
Po grypie Twój organizm jest osłabiony więc nie masz takiej wydolności jak zwykle. Graj to co zawsze tylko bez przemęczania się tak jak napisał Devil a wszystko samo wróci do normy.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 06 Gru, 2009 13:14
Dzięki za odpowiedzi. Dziś grałem już kilka minut na rozgrywkę właśnie ćwiczenia z Clarke'a i pobuzowałem z Warming up. Największy problem sprawiają mi teraz przeskoki oktawowe na początku I wariacji (c2 c1, a1 a, b1 b). Te dolne dźwięki nie odpalają jak powinny. Wydaje mi się, ze jest to spowodowane słabą kondycją i "miękkością" ust. W porównaniu do wczoraj jest i tak o wiele lepiej. Dźwięk już nie jest "stłamszony". Mam nadzieję, ze w środę już będę mógł spokojnie przegrać większą część utworu.
Rumcajs, nie gram całego karnawału (ostatnia wariacja to jednak czarna magia ) Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum