Wysłany: Wto 15 Mar, 2011 15:42 Temperatura, wilgotność, a granie na trąbce.
Pytanie odnośnie temperatury i czynników takich jak wilgotność, która chyba wpływa na dźwięk-
Ostatnio gram w takiej salce, gdzie niestety jest "trochę" zimno, dogrzewanie działa, ale niestety marnie,
jest także dość duża wilgotność i jest problem, bo trąbka jakby nie chciała się odzywać, gdzie indziej co innego
od razu podaje ładny, stały dźwięk.
Być może jest to spowodowane tą dość dużą wilgotnością, a może mieliście podobną sytuację i macie jakiś lek na to, gdyż
trąbka po prostu nie odzywa się jak trzeba.
Ja jak przebywam w zimnym pomieszczeniu albo po prostu na dworze to jestem spięty no i trochę się zaciskam .. Może u Ciebie to też jest kwestia usztywnienia ciała itp . ? Pzdr
Timoro, wilgotność ma wpływ na nośność dźwięku - cząsteczki powietrza w powiązaniu z unoszącą się parą wodną czynią dość mocną barierę do gry - stawiają ścianę, która jest trudna do przejścia. Kosztuje to na pewno więcej kondycji. Podobnie jak z nagłaśnianiem koncertów plenerowych - akustyk musi się nieźle napracować aby dźwięk był nośny o różnych porach dnia - rano gdy jest wilgoć i paruje rosa, w południe kiedy w sumie jet najciekawiej i nie ma jako takich barier - chyba, że ciśnienie powietrza się zmienia lub pada deszcz itd. i wieczorem gdy wilgotność troszkę rośnie.
Oczywiście w zimnych pomieszczeniach gra się gorzej bo instrument szybciej traci swoją temperaturę - ponadto w takich pomieszczeniach nie powinny odbywać się jakiekolwiek próby. Człowiekowi jest przede wszystkim zimno - BHP pracy musi się zgadzać
Wilgotność ma szczególny wpływ na instrumenty dęte drewniane. To już osobne zagadnienie.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum