Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Pomógł: 16 razy Wiek: 24 Posty: 831 Skąd: Polska
Wysłany: Pon 20 Lis, 2006 20:31
Żeby czara była skierowana ku górze, tak po prostu..
Zadęcie trębaczy najczęściej jest takie, że trąbkę cięgnie się w dół. A wiadomo - efektowniej wygląda uniesiona..
Ja bym powiedział zupełnie inaczej i może nawet trafniej bo byłem na wywiadzie z nim podczas zeszłorocznego koncertu jazzowej jesieni.
Po pierwsze jest to trębacz jazzowy, specyfika polega na tym, że zauwarzcie większość z nich nie trzyma trąbki, tak jak uczą w szkołach, orkiestrach itp. Trąbka a raczej głowa uniesiona do góry i prosta postawa odgrywa tutaj rolę dźwieku i łatwości i delikatności grania. Większość z trębaczy jazzowych jednak skula głowę aby wydobyć wyższe rejestry i tak też robi Pan Tomasz Stańko... jeżeli posłuchacie jego nagrań usłyszycie taki szum (dmuchanie) gdyż gra on siłowo i z tad też ta postawa. A ustnik jest zakrzywiony aby dźwięk wydobywał sie na publiczność a nie do podłogi z grubsza a także ze względów estetycznych, oczywiście tutaj nie mam za zadanie nikogo obrazić bo chylę przed Panem Tomaszem czoła, jest naprawde wybitnym muzykiem.
Jako ciekawostke podam, popatrzcie na trębaczy murzynów, zauwarzycie że kładą nacisk na górna wargę, powód jest zupełnie inny i wręcz banalny...mają większe usta od naszych i poprostu nie wydobyli by dźwięku.
Nie czaje o co chodzi z tym puzonem:) ja szczękę osobiście wyciągam jak gram niskie dzwieki;P
szczeke musze tez wysuwac zeby górna warga sie nie męczyla za szybko (zebym mowl dluzej grac)
no i przy tym nie mozna przyciskac za bardzo puzonu bo zeby bolą (zauwazylem ze to czesty problem puzonistów a ich prof. mowią ze swoje na puzonie trzeba przegrac )
Od pewnego profesora wiem, ze nie powinno sie poruszac szczeka w poziomie tylko w pionie tzn. tak jakby sie cos jadło. Wtedy dzwiek bedzie lepszy, a wargi sie nie beda meczyc. Osobiscie uwazam ze jazzowcow nalezy zostawic w spokoju. Oni swoje sie juz wyuczyli. Ich sprawa jak graja, wazne zeby sluchacz byl zadowolony :grin:
_________________ Kiks to życie! Nie kiksujesz nie żyjesz!
Od pewnego profesora wiem, ze nie powinno sie poruszac szczeka w poziomie tylko w pionie tzn. tak jakby sie cos jadło. Wtedy dzwiek bedzie lepszy, a wargi sie nie beda meczyc. Osobiscie uwazam ze jazzowcow nalezy zostawic w spokoju. Oni swoje sie juz wyuczyli. Ich sprawa jak graja, wazne zeby sluchacz byl zadowolony :grin:
No chyba, że szczęką sie porusza w pionie!!! Nie wiem, jak wy sobie wyobrażacie pruszanie w poziomie podczas grania, bo ja jakoś nie mogę =D
No, a pan Stańko? Ten ustnik zakrzywiony.. hmm.. a to się nie gra cięzej? bo powietrze nie może spokojnie po lini prostej lecieć. Ale cóż, jazzman, to jego sprawa. Nawiasem mówiąc - ma ktoś jakies mp3 z jego utworkami?
A od kiedy to powietrze w trąbce po lini prostej leci hehe?! Popatrz ile tam masz zakrętów po drodze, nawiasem mówiąc nie tylko ustnik mozna zaginac ale widziałem także trąbki z zagiętym roztrąbem skeirowanym 45* do góry:) hehe albo wyprostowana trąbka bez zadnego zakretu o dlugosci cos 3m (w katalogu amati). Wracając nic cięzej się nie gra, powietrze ma taki sam przelot jak w zwykłym ustniku:)
Który utworek Tomasza Stańki najbardziej dopasowalibyście do uprawiania sexu? Niby był jakiś ranking sexownej muzyki no i Tomasz Stańko górował wysoko. Ktoś coś wie na ten temat? Przepraszam że piszę o takich rzeczach ale ciekawi mnie to...
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Wto 13 Sty, 2009 06:15
Rumcajs, no wiesz co?
taki brak szacunku dla pana Tomasza?
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Wto 13 Sty, 2009 09:25
Brak szacunku? Czy ja wiem? Po prostu zerwanie małego tabu i inne spojrzenie na twórczość wielkiego artysty. Ciekawa sprawa. Szczerze mówiąc nigdy nad czymś takim nie rozmyślałem...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Rumcajs, no wiesz co?
taki brak szacunku dla pana Tomasza?
Tomasz Stańko nawet w wywiadzie z Kubą Wojewódzkim się przyznał że o to mu chodziło. Czy brak szacunku? - Źle mnie zrozumiałeś...
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum