CZEŚĆ
Jestem nowy na forum wiec wszystkich witam i pytam jaką polecali byście mi trąbkę do 7500zł
najlepiej jakiejś amerykańskiej marki lub francuskiej ,może być używana
gram 3 lata dotychczas używam yamahę 4
ale ma kasę i chcę kupić zawodową trąbkę na lata
gram głównie jazz trochę bluesa i funka
zależy mi na nie powtarzalnym jazzowym dźwięku i łatwości wydobywania górnych dźwięków
z góry dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam
DR.DOC, był już podobny temat, o którym wspomniał VEGO1995. Wystarczy przeczytać i wyciągnąć wnioski gdyż na forum zaczyna się mnogość tych samych tematów (lub brzmiących inaczej ale chodzi o to samo). Wiem - jesteś nowy także tak na przyszłość piszę
Przeczytaj sobie: http://www.trumpeters.pl/...alna-vt4584.htm
Z tego co czytam i widzę to tematy typu: Jaką kupić trąbkę ?? Trąba do XXX tyś itd. Są troszkę moim zdaniem co najmniej dziwne. Każdy z forumowiczów będzie chwali swój instrument lub znane marki bo tak wypada albo tak mówią inni. Już pisałem wcześniej, że odpowiedzi na powyższe posty są tylko i wyłącznie materiałem informacyjnym. Jak sam nie popróbujesz instrumentu to żadne słowo tutaj napisane nie zrobi tego za Ciebie. Z trąbkami jak z samochodami: jedni lubią VW, inny Ford lub Audi czy nawet Saab'a.
Zmierzam do tego, że jeśli decydujesz się na zakup instrumentu w takiej cenie to raczej w ciemno go nie kupisz. Są sklepy muzyczne - mówię o tych dobrze zaopatrzonych jeśli chodzi o blachę - i nie pozostanie Tobie nic innego jak zrobić sobie wycieczkę i popróbować. To najlepszy sposób. I nagle okaże się, że trąbka by USA nie przypasuje Tobie. Wszystko możliwe. Dlatego ja nie będę jak inni proponował określonych instrumentów. Pisz do użytkownika Protline - prowadzi bardzo dobrze zaopatrzony sklep muzyczny i na pewno to co posiada sprosta Twoim wymaganiom o potrzebom. Możesz się czasami miło zaskoczyć niektórymi instrumentami.
Taka moja rada odnośnie kupowania instrumentów. Pamiętaj, że to będzie zakup na ładnych parę lat i że to TY będziesz grał na tej trąbce, a nie każdy z tych, którzy będą Tobie proponować jakieś określone modele.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Warburton
Pomógł: 7 razy Wiek: 21 Posty: 165 Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: Sob 30 Kwi, 2011 23:50
a ja Ci radzę : po 3 latach grania to Twoja Yamaszka w zupełności wystarczy więc lepiej zachowaj te 7,5 tysia na przyszłość . Jeśli trąbka ma Ci pomóc w lepszym graniu góry to widać ,że nie dojrzałeś umiejętnościowo do lepszego instrumentu . Taka jest brutalna prawda pozdro
Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Warburton
Pomógł: 7 razy Wiek: 21 Posty: 165 Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: Sob 30 Kwi, 2011 23:54
a jak już koniecznie chcesz wyrzucić te 7500 to zamów w ciemno z USA Bacha Artisana . Z tej linii każdy egzemplarz gra jak trzeba, a teraz dolar tani więc na pewno się opłaci
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 01 Maj, 2011 07:22
Nie no panowie, 3 lata gry i model profesjonalny... o czym my tu rozmawiamy? Jeżeli mam byś szczery to nie wiem czy kolego dorosłeś po tych 3 latach do tego co masz teraz. Yamaha serii 4 to trąbka bardzo przyjazna muzykowi i uniwersalna, która mimo wszystko pewne błędy wybacza i tuszuje. Ma ona też dość szerokie możliwości brzmieniowe, trzeba je tylko z niej wykrzesać. Z modelami profesjonalnymi jest zgoła inaczej. One mają brzmieć odpowiednio, mechanizm ma pracować perfekcyjnie, ale żeby tak było trębacz musi mieć pewien poziom umiejętności. Zdecydowana większość modeli profesjonalnych nie wybacza błędów zwłaszcza jeśli mówimy o operowaniu powietrzem, zadęciu, rzadziej artykulacji (choć i tu trzeba uważać). Yamaha serii 4 nie jest najwyższym osiągnięciem w swojej klasie, to bardziej standard, którego należy się trzymać. Na Twoim miejscu na upartego poszukałbym jakiegoś modelu studenckiego/półprofesjonalnego (zależy jak producent tą klasę nazwie). Na pewno wyjdzie Cię to taniej niż zakup trąbki profesjonalnej... I uwierz mi, że też będziesz posiadał ją długie lata i będziesz z niej zadowolony.
Mówcie co chcecie ale w moim odczuciu (i nie tylko moim) nie ma na chwilę obecną trąbki, która jakoś by poprawiała skalę. Ani trąbki ani ustnika. Skala to kwestia indywidualna, wynikająca z naszego wysiłku włożonego w grę, naukę, ćwiczenia. Skala to nie wszystko, a trąbka sama nie zagra tak więc wywalanie ciężkich pieniędzy (wszak ciekawe autko szło by za te pieniądze kupić) na model profesjonalny nie ma sensu jeżeli stoi za tym chęć zatuszowania pewnych swoich niedostatków. Jak już to pieniądze te lepiej spożytkować można kupując coś z wcześniej zaproponowanej przeze mnie półki a resztę wydać na lekcje u dobrego (albo jakiegokolwiek nawet nauczyciela). Wyjdzie to na dobre jak i trębaczowi tak i trąbce
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 574 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Nie 01 Maj, 2011 15:52
A mój pomysł - odłóż te 7.5tyś na lokatę i za 10 lat sobie kupisz trąbkę za 15tyś. ale te 10 lat musisz wykorzystać na ćwiczenie i lekcje u profesjonalisty, wtedy będziesz miał dopiero satysfakcję z tej trąbki za 15tyś. Albo to co napisał Immortal4ever, te pieniądze zainwestuj w życie a najlepiej w lekcje
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 01 Maj, 2011 20:16
A ja uważam, że każdy powinien mieć jak najlepszy sprzęt, bez względu na stopień zaawansowania w grze. Oczywiście jeżeli jest przekonany, że będzie kontynuował grę, bo jeżeli ktoś zaczyna i sam jeszcze nie wie czy w ogóle będzie dalej grał to rzeczywiście szkoda kasy.
Im wcześniej przerzucasz się na sprzęt profesjonalny tym szybciej zrozumiesz o co tak naprawdę chodzi w grze na trąbce i co jest najważniejsze. Instrumenty szkolne ostrożnie traktują swoich użytkowników - ułatwiają grę, pomagają w "połknięciu haczyka". Jednak nie dają całej radochy z gry. Profesjonalne trąbki nie są dla niezdecydowanych tylko dla fanatyków. Skąd wiecie jaki poziom po 3 latach gry reprezentuje DR.DOC? Trzy lata to wcale nie jest tak mało, żeby dobrze rozwinąć podstawowe sprawy na trąbce. Maurice Andree po 2 latach gry na trąbce podbijał sale koncertowe... Wiem, że Maurice to fenomen, ale nie można przekreślać u innych chęci rozwoju. DR.DOC wie czego chce, wie co chce grać na tym instrumencie więc dlaczego nie ma iść od razu we właściwym kierunku? Ponadto chce on grać rozrywkę (jazz), a żeby dobrze to robić potrzebny jest do tego dobry instrument.
DR.DOC, jeżeli szukasz francuskiej firmy to oczywście polecam Ci Courtois, modele Evolution. Ja mam model EV IV i jestem bardzo zadowolony z tego jak radzi ona sobie właśnie w tego typu muzyce, którą chcesz uprawiać. Muszę też powiedzieć, że Selmery są bardzo dobre do tego typu muzyki. Najbardziej polecałbym Ci model Chorus, bo bardzo lekko się na nim gra. Do jazzu lepszy jest Selmer TT, ale w tą trąbę trzeba dmuchać, dmuchać i jeszcze raz dmuchać. Na obu tych trąbkach (Selmer Chorus i TT) gra Piotr Wojtasik, a ten uprawia tylko jazz.
Pozdrawiam
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 01 Maj, 2011 20:36
Michał Koniarski pisał o Selmerze Chorusie, dodam od siebie, że grałem na nim przez kilka lat i w sumie byłem zadowolony z tego instrumentu, może nie jest to najlżejsza trąbka do grania, bo wymaga dość dużo powietrza ale dźwięk ma bardzo dobry, raczej w kierunku ciemnej barwy, dość donośny, nie miałem na niej problemów z intonacją. W sumie to nawet mam tego Selmera jeszcze i może byłby do sprzedania, jakbyś był zainteresowany to odezwij się na priv.
dzięki Michał Koniarski i Devil_inside
za odpowiedzi o jakie mi chodziło
gram 3 lata ale uczył mnie prywatny nauczyciel 3 razy w tygodniu
skale mam niezłą ale chodziło mi o to żeby jak najłatwiej osiągać górę bez wysiłku
Trąbka jest uniwersalna i jak wszystkie modele Schagerla charakteryzuje się bardzo lekką grą zwłaszcza w wysokim rejestrze.
W swojej przygodzie z dystrybucją Schagerla spotakałem się już z sytuacjami, że rodzice kupują począ†kującemu adeptowi gry na trąbke, pozłacany profesjonalny instrument.
Ale jeśli kolega załapał już bakcyla i chce przeznaczyć taką kwotę to znaczy, że na prawdę musi to lubić!
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 05 Maj, 2011 21:38
DR.DOC, jeżeli chodzi o ten film z Courtois to ten człowiek bardziej się wczuwa niż męczy. Widać i słychać, że instrument od razu reaguje na to co robi. Tak na marginesie, bardzo fajnie koleś gra, widać, że każdy dźwięk ma przemyślany.
Mi osobiście na Courtois gra się o wiele lżej niż np. na Bachu, a przecież mam dosyć "ciężki" sprzęt. Jeżeli tak bardzo zależy ci na lekkim graniu to dmuchnij w modele Courtois z serii 300 (np. 303, 307, 333). Gwarantuje ci, że po kilku dźwiękach nie przestaniesz myśleć o tych trąbkach. Barwa też dosyć ciemna.
Jeżeli chodzi o listę, którą podałeś to ja osobiście wybrał bym Harrelsona. Oczywiście jeżeli chcesz grać jazz w mniejszych składach. W big bandzie będzie ci ciężej grać na tej trąbce. Schagerl to dobra opcja w tej sytuacji.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum