Instrument/y: Schagerl Apollo, Flugelhorn no name
Ustnik/i: Laskey 70C, Schilke 15B gold, Schilke 14F4
Pomógł: 21 razy Wiek: 21 Posty: 204 Skąd: Jawiszowice/Oświęcim
Wysłany: Wto 10 Sie, 2010 16:39
Przytoczę słowa mojego nauczyciela apropo grania na trąbce i saksofonie. "Można grać na wszystkim, byle z głową". Trzeba myśleć nad tym co się robi. A takie mity o psuciu zadęcia są po prostu starymi stereotypami. Ucz się śmiało, byle z głową!
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 10 Sie, 2010 20:29
mgprofesor
I tu rodzi się pytanie o jaki poziom gry chodzi. Wydać byle jaki dźwięk z każdego instrumentu to nie problem. Zakładając takie kryterium to mogę śmiało powiedzieć, ze jestem multiinstrumentalistą bo myślę, że z wielu instrumentów potrafiłbym coś wydobyć.
Natomiast jeżeli chodzi o konkretny poziom to raczej żaden kapelmistrz nie prezentuje takiego na każdym instrumencie żeby mógł spokojnie zagrać np. koncert solowy w filharmonii. Pewnie oni potrafią grać na wielu instrumentach, ale z reguły jest to taki poziom, który wystarcza do przekazania podstaw gry początkującym muzykom w orkiestrze. Owszem pewnie mają swoją specjalność, ale wszystkich instrumentów pewnie nie opanowali do perfekcji.
Jeżeli chodzi o Morrisona i jego grę na puzonie to myślę, że wielu puzonistów po studiach w Polsce chciało by tak grać jak on - mam tu na myśli rozrywkę. W filharmonii też by sobie dał radę i to pewnie nie tylko na puzonie i trąbce. Skoro koncert waltorniowy Mozarta gra na lejku to co dopiero na waltorni.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Instrument/y: Schagerl Apollo, Flugelhorn no name
Ustnik/i: Laskey 70C, Schilke 15B gold, Schilke 14F4
Pomógł: 21 razy Wiek: 21 Posty: 204 Skąd: Jawiszowice/Oświęcim
Wysłany: Wto 10 Sie, 2010 20:33
Mi również nie chodzi o byle jakie granie. Mam na myśli to, że nic nie stoi na przeszkodzie, jeżeli tylko poświęca się temu czas i systematycznie ćwiczy.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sro 11 Sie, 2010 18:40
mili państwo, wracamy do pytania podstawowego
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum