chodzi oczywiście o skrzydłówki? Mają taką "miękką", ciepłą barwę dźwięku, i sporo lżej się na nich gra. W każdym razie bardzo dobre rurki, a to pewnie dlatego, że ceny się zaczynają dość wysoko :wink:
_________________ Trąbić każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej...
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Czw 16 Sie, 2007 20:33
w przypadku skrzydłówek(bo tak sie je potocznie nazywa) jest podobnie jak w normalnych trąbkach. kazdy instrument brzmi inaczej. miałem kontakt z jedną skrzydłówką, miała troche większą czare i dzięki temu była głośniejsza, brzmiała dosć ostro(ale nie wiem czy to tylko ten konktetny instrument czy wszystkie tak mają). a poza tym to tak jak zwykła trąbka. jesli jest dobrze wykonana to nie ma problemów z wentylami, można grać szybko. z tego co wiem to Niemcy często korzystają z tego typu instrumentów w orkiestrach symfonicznych.
pozdrawiam!
no, na skrzydłówkach można grać o wiele szybciej ze względu na małą drogę jaką ma do pokonania palec :smile: Grałem na trzech skrzydłówkach(Amati, Weltklang i jakaś inna czeska), i naprawdę na każdej grało mi się nie gorzej od mojej Yamahy. Zaznaczam, że każda z nich miała przynajmniej 20 lat :smile: Jeśli zamierzasz coś takiego kupić to uważam że naprawdę warto :wink:
_________________ Trąbić każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej...
Pomógł: 3 razy Wiek: 22 Posty: 155 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: Czw 16 Sie, 2007 20:47
Grałem na wyzszych modelach trabek o wentylach rotacyjnych z Yamahy i ta szybkosc mnie powaliła na kolana totalny odlot, tak samo cena - tez odlotowa Tylko nigdy nie wiem jak to sie trzyma w rekach
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Czw 16 Sie, 2007 21:13
ciekawe.. skoro można grać na niej szybciej, brzmi równie dobrze albo i lepiej, to dlaczego popularniejsze są trąbki z normalnymi wentylami?? coś musi w nich być skoro nie są takie popularne. ciekawe co
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 17 Sie, 2007 08:14
Trąbka z wentylem rotacyjnym to nie skrzydłówka...taka mała uwaga na początek... :wink:
a jeśli chodzi o trąbki z wentylami rotacyjnym to muszę przyznać że ich największą zaletą jest możliwość szybkiej technicznej gry...Rotar ma to do siebie że da się na nim szybciej grać niż na trąbce tłokowej...ale niestety barwę mają inną (bo ciężko powiedzieć że jest gorsza...zależy co kto gra)...i to jest ich największa wada (jeśli można to tak nazwać)
A tak po zatem to drugą trąbką na jakiej miałem przyjemność grać był B&S właśnie w tym układzie :wink: ... I wierzcie mi ze jakoś nie narzekałem na nią...(przynajmniej wtedy)
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Właśnie myślę o takiej rurze. Bałem się o brzmienie gdyż słyszałem, że jest gorsze od tłokowych trąbeQ. Trochę mnie uspokoiliście, bo prawdę mówiąc to nie grałem nigdy na tej odmianie trąbki. Gdyby ktoś wiedział coś o brzmieniu i miał jako takie porównanie z trąbką tłokową bym był wdzięczny za każdą wiadomość :wink:
_________________ Przyjaciel nigdy nie powinien zbyt wysoko oceniać naszych zalet a wróg powinien przeceniać nasze wady.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 10:32
Mi sie wydaje że rotar bardziej nadaje sie do grania klasyki, muzyki poważnej... Do jazzu nadają sie bardziej trąbki z tłokami...przynajmniej taka utarła sie opinia... :cool:
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
ja grałam kiedyś na trąbce z wentylami obrotowymi. Z tego okresu pamiętam, że była ona cięższa od tej z wentylami tłokowymi (byc może cecha konkretnego modelu). Pamiętam, że miałam problem z przestawieniem się z rotara na tłoczki - nie mogłam się przyzwyczaić do dźwięku, który w trąbce tłokowej był dużo ostrzejszy ( już nie wspominając o tym, ze musiałam zmienić ustawienie ręki i wogóle).
Moja koleżanka z orkiestry gra na trące z went. obrotowymi i mówi, że nie wymieniłaby w życiu swojej trąbki na tłokową. Z kolei koledzy niektórzy mówią, że nie zamieniliby swoich trąbek tłokowych na rotacyjne. Kwestia co komu pasuje....
a i jeszcze jedno- na rotarze dosyć ciężko się gra z tłumikiem...
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 11:43
Różnie są oceniane rotary...jedni twierdzą że są świetne i nie chcą ich zamienić...inni natomiast nie chcą na nie patrzeć... Prawda jest taka że rotar i trąbka tłokowa to sprzęt stworzony do zupełnie innego stylu grania... I tam gdzie jeden typ zawodzi drugi spisuje się idealnie...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Ja też gram na trąbce z wentylami obrotowymi (amati ctr501) i w pełni podtrzymuję opinię, że są świetne, co do szybkości bezdyskusyjne, o wiele bardziej wytrzymałe i mniej "awaryjne". Niezamarzają w zimie tak szybko co jest istotne jeśli trzeba grać na zewnątrz itd. Jeśli chodzi o brzmienie to też nie ustępuje "tłokowej".
Moim zdaniem są mniej popularne ponieważ są znacznie droższe!!!
Z tłumikiem nie gra się wcale znowu tak ciężko, bez przesady - trzeba poprostu trzymać formę :wink:
Servus!!!
ps: jak kupować to tylko "obrotówkę"
Mnozil Brass - wszyscy grają na trąbkach z wentylami obrotowymi.
Na transmisji koncertu noworocznego z Wiednia [ chyba każdy kiedys widział ] przyjrzyjcie się , wszyscy grają również na takich trąbkach.
Na pewno można szybciej "przebierać " na takiej trąbce , niż na tej "tradycyjnej". Zadęcie też na pewno mozna lepiej "wyczuć" , lepiej czuje się ustnik na ustach w trabkach rotacyjnych.
Jednak nigdy bym nie zamieniłbym mojej tradycyjnej na skrzydłówkę [ jak zwł tak zwał ] :razz:
kiedyś grałem na skrzydłówce,, brzmiennie maja troche inne--- dźwięk jest jak by pełniejszy,,, co do szybkości grania to nie wiem bo wtedy jeszcze grałem bardzo wolno i nie zwracałem na to uwagi ale są to dobre instrumenty
Ja jestem posiadaczem trąbki z wentylami rotacyjnymi. Niestety nie znam marki bo grawer sie wytarł. Czasami na niej gram. Solidnie zbudowana, ładny pełny dźwięk a co do szybkości gry to zgadzam się z przedmówcami, można poszaleć...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum