orzel007, trębacze, których pytasz nie są przekonani do K&H ponieważ założę się, że nie mieli z tymi trąbkami styczności. Tak jak to napisał Michał Koniarski, że większość ma Bacha czy Yamahę i będą negować inne kosztem swojego. Ja mam Bacha ale nie zaneguję K&H - a grałem już na wielu instrumentach. Zapewniam Ciebie, że dosłownie zakochasz się w trąbce K&H. Wiem co mówię !!! Gdy dostałem pierwszego Topline na testy to nie mogłem oderwać wzroku. A gra się świetnie. Ludzie po prostu boją się iść innymi ścieżkami jeśli chodzi o instrument. Powiem tak: jeśli dziś miałbym kupić trąbkę to na 99% byłaby to Srebrna Sonata II, którą jeszcze mam przyjemność gościć u siebie. Zachęcam do kontaktu z Protline. Zadzwoń, zapytaj o możliwość testu lub pojedź (wiem, że to kawał drogi).
Wskazałeś Fantastica - nie miałem go ale biorąc pod uwagę myśl konstrukcyjną K&H wiem, że to jest na pewno bardzo dobry instrument. Założeniem K&H jest to aby każdy kolejny w hierarchii model był udoskonaleniem wcześniejszego. I tak na prawdę jest !!! I nie kierowałbym się, że producent podaje, że jest to klasa półprofesjonalna czy profesjonalna. Trąbka i tak i tak za Ciebie nie zagra sama. Więc myśl takim sposobem aby grało się Tobie najwygodniej. I gdy będziesz miał okazję testów weź kilka trąbek ale nie patrz na nazwy mdeli - po prostu graj i jak spróbujesz wszystkich wybierz te, na których grało się Tobie najlepiej. Wtedy sprawdź co to za model - możesz się nieźle zdziwić. Ja tak testuję ustniki gdy mam kilka do testów.
mischka, oferuje Tobie fajną propozycję to możesz się skusić na testy
Mądrych wyborów życzę
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 27 Kwi, 2011 22:19
Damian Ruskowiak, Michał Koniarski, pozwolę sobie na małe odwołanie co do krytyki osób patrzących nieprzychylnie na mniej znane marki. O ile jak najbardziej zgadzam się z wami w tej kwestii to muszę przyznać się że jakoś nie dziwi mnie postawa tamtych osób. Sam bym nie polecał jakoś czegoś co mało znam albo o czym nie słyszałem. Czym innym jest polecanie czegoś czego się prawdopodobnie w ręku nie miało a czegoś co się dobrze zna i na czym się dobrze gra. Jestem ciekaw panowie, czy sami byście polecali Kuhn&Hoyera albo Courtoisa czy inne mniej znane firmy gdybyście nie mieli z nimi doświadczenia? Powiem wam, że sam omijałem swego czasu Meinla, aż jednego pięknego dnia mischka przywiózł jedną z trąbek tego producenta (model New Constelation, który był niemal identyczny optycznie jak Conn 36B Connstelation) do mnie na małe rozegranie... Powiem wam, że nie wiem czy wyjechał on wtedy dobrze z Opola jak zadzwoniłem do niego z pytaniem ile za to chce? Ale nie o to chodzi. Są marki mało znane i nierozpoznawalne na polskim rynku i takie, które budzą spore poruszenie i niemalże pożądanie na samą myśl o nich. Tak jest zawsze i niemal w każdej branży. Po prostu brak takim markom jak K&H, czy Meinl odpowiedniej promocji... Z resztą proszę się przyznać kto miał w ręku isntrumenty takich producentów jak Blessing, Benge czy Besson? Są marki modne takie jak choćby Bach z serią Stradivarius, czy lansowany i chwalony od jakiegoś czasu Schagerl (obie marki są porządne) i marki, które mimo, że są dobre są zapominane (już dawno nie słyszałem by ktoś wspominał o Connie czy Kingu) czy też takie, na które moda minęła jak choćby Yamaha z niezłymi wszak seriami 6, Boby Shew, Xeno(8) czy Artist/New York (9). Są też marki, które mimo iż są dobre i co jakiś czas pojawiają się dobre opinie o nich to jakoś nie mogą się przebić do masowej świadomości (B&S czy Getzen powyżej modeli 300/400). Rynek pełen jest perełek jeśli chodzi o trąbki. Wystarczy tylko dobrze poszukać, porozglądać się i przede wszystkim testować, testować i jeszcze raz testować. Zawodowe trąbki Schagerla, B&Sa, Kuhn&Hoyera, Meinla, Conna, Kinga, Kanstula, Getzena, Yamahy, Selmera, Courtoisa, czy nie wiem jeszcze jakiej marki będą się różnić między sobą nie tylko ze względu na firmę, ale również ze względu na oferowany model czy nawet konkretny egzemplarz (zwłaszcza jeśli mowa o trąbkach ręcznie robionych). Każdy mający odpowiednią kwotę na zakup trąbki znajdzie coś co będzie mu wybitnie odpowiadać.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Immortal4ever, zgadzam się z Tobą. Dlatego napisałem, że ludzie są nieprzekonani gdyż na pewno nie mieli styczności z tymi instrumentami. Sam przecież z K&H nie miałem styczności do czasy gdy dostałem go na testy. I moje tutaj sytuacja się zmieniła. Także w pełni rozumiem taką postawę.
Swoją drogą rzeczywiście wybór jest ogromny. Dlatego też jak napisałem kilka postów wyżej, że to co piszemy ma na celu podać jakieś informacje, którymi można się sugerować bądź też nie. Faktycznie trudno przekonywać słowami, trzeba popróbować instrument i wtedy podjąć decyzję.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
I ja nie polecam ,czego nie znam . Zawsze uwazałem , o czym juz pisałem , że jakość musi kosztować. Dlatego byłem mocno zdziwiony jak wziąłem z półki trąbki od 3 do 4 tys. i grały pięknie. Teraz mówię ze jakoś musi kosztować ale nie tyle ile chcą bardziej znane firmy. Dlatego na wątku K&H prosiłem by wpisywali się tylko ci co dmuchali w te trąbki a nie ci którzy są znawcami wszystkiego.
Jak masz kase to szukaj takiego instrumentu jaki ci bedzie pasował, jak masz pewne ograniczenia to już nie jest tak dobrze. Dlatego polecam przynajmnie spróbuj K&H bo za umiarkowaną cene masz świetny instrumen. Wybież ten , który spełni twoje oczekiwania.
Ps. Wiem że częśc forumowiczów zakupiła juz K&H, proponuję abyście wpisali swoje opinie na wątku Trąbka K&H. Będzie łatwiej osobą które szukają rzetelnych opini bo od użytkowników a nie "specjalistó"
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro 27 Kwi, 2011 23:37
Immortal4ever, chyba zbyt ostro potraktowałeś słowa dotyczące osób, które boją się kupować coś czego nie znają. Nikt ich tu nie krytykuje, a przynajmniej nie ma takiego zamiaru, bo jest to normalny odruch. Nasze wypowiedzi mają tylko zachęcić kupujących do popatrzenia też na inne marki, ale nie poprzez polecenie przez inną osobę, ale przede wszystkim przez własne doświadczenie, przetestowanie. Dlatego opisałem własną historyjkę, aby inni wysunęli z tego wnioski.
Jeżeli chodzi o tego Meinla to mój uczeń go kupił... Dawno nie grałem na takiej trąbce. Barwę ma tak niepowtarzalną, że przykrywa ona niedostatki w intonacji. Jak chłopak gra to już na korytarzu słychać, że to Meinl. I takich niepowtarzalnych trąbek wszystkim życzę.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Posty: 382 Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Czw 28 Kwi, 2011 06:27
Oj z tym testowaniem różnie bywa... Jak się pojedzie do takiego sklepu typu Protline i zaleje człowieka ilość trąbek, to na pierwszy rzut oka, wszystkie są cudowne. Człowiek po prostu tak jest skonstruowany, że jak widzi coś nowego cos, czego on sam nie ma i zagra na tym, od razu czuje różnicę. Ja np. miałem okazję zagrać na Yamaha 5335, tylko 15 minut, ale powiem wam, że niczym ta trąbka mnie nie zachwyciła, oprócz lekkości w zadęciu. Tak samo miałem również okazje spróbować Yamahe 4335 i takie same zdanie miałem na jej temat, jednak więcej osób musiało na niej grać w sklepie, bo tłoczki chodziły sprawniej. Oba modele były posrebrzane. Jednak kiedy zagrałem na posrebrzanym modelu Schagerla Amadeusa, byłem zaskoczony. Trąbka wcale nie jest taka droga, a grało mi sie na niej cudownie.
Wydaje mi się, że jak ma się kupić trąbkę rzędu 10 tysięcy, to warto przejechać i kawał drogi, aby się przekonać, że 10 tysięcy nie poszło w błoto.
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 28 Kwi, 2011 07:07
10 tys. nigdy nie pójdzie w błoto jeśli łożysz je na jedną trąbkę. Po prostu chodzi o to by wybrać model pod siebie, taki który dobrze się czuje i spełnia wszelkie wymagania odnośnie intonacji, barwy etc. I zasada ta dotyczy zarówno modeli za 10000 jak i za 1000 PLNów... No może w tej drugiej kategorii możliwości są mniejsze, ale nie zmienia to faktu, że jak kupuje się trąbkę to trzeba na niej trochę pograć by wiedzieć, że ten zakup jest dobry. O i cała filozofia zakupu trąbki. Porady na pewno są ważne by wiedzieć czego szukać, ale nic nie zastąpi przegrania instrumentu i sprawdzenia tym samym czy jest on dobry dla nas i czy spełnia nasze oczekiwania.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 28 Kwi, 2011 10:31
Podsumowując wątek mam pytanko do orzel007.
Mam taki mały klops. Mam 2 bańki do wydania na samochód, który mam kupić - Merca, BMW, Audi, Rolls Roysa czy może jakiś inny?
Pozdrawiam
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Michał Koniarski - niestety Nie odpowiem Ci na to pytanie, ponieważ praktycznie wogóle nie znam się na markach samochodów i czym się różnią!
Wszystkim bardzo dziękuję za pomoc, rozjaśniliście większośc moich wątpliwości. Jednak, to jest dziwne, że trąbka za 4 tys. może grac lepiej niż trąbka za 14. Myślę że po prostu taką cenę (Jak napisał już ktoś w tym wątku) narzuca producent, przez marke. Mam jeszcze okazje kupic używke trąbki Monette 3 letni za 10tys. z kawałkiem, ale niestety import i nie pogram przed, więc wole w ciemno nie isc.
Skontaktuje się oczywiscie z mischka jak i z Protline.
Będę szukał jeszcze odpowiedniego ustnika, choc mam VIncent Bacha 3cw i JK Exclusive 4G, więc niewiem czy jest wogóle sens.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 28 Kwi, 2011 19:57
Po pierwsze to trąbka za 4 tys, nie będzie lepsza od tej za 14 tys. tylko może ci bardziej odpowiadać, a to tu chodzi. Powiedz jaki jest sens męczyć się na trąbce za 14 tys. tylko dlatego, że taka jest w modzie, ale tak naprawdę gra ci się na niej źle bo nie podoba ci się barwa i trąbka bierze za dużo powietrza? To tak jakbyś kupił samochód terenowy bo taki polecił ci kolega (mieszkający na wsi) i jeździł nim tylko i wyłącznie po mieście. Po czasie rachunki za paliwo cię zeżrą, a problemy z miejscem parkingowym doprowadzą cię do szału. Ja wolałbym sobie kupić Smarta i zaoszczędzać kupę kasy na paliwie i parkować w każdej dziurze. Wszystko zależy od tego jakie masz potrzeby.
Po drugie. Niektóre firmy rzeczywiście przeginają z cenami - np. Stomvi. Pamiętam czasy kiedy Stomvi Elite chodziło w granicach 4 tys. zł, a potem wręcz z dnia na dzień podskoczyły niemal o 2 tys. Dzieje się tak ponieważ firmy korzystają z renomy marki i pompują ceny jak tylko się da nie dając nic ekstra w zamian. Tu trzeba być sprytnym bo są też firmy takie jak K&H, które robią równie dobre instrumenty, ale ponieważ są mniej znane próbują się przebić ustalając niższą cenę. Spójrzcie chociażby na Schagerla. Jeszcze jakiś czas temu mało znana firma więc ceny były naprawdę niskie. Teraz są już bardziej znani i ceny już podskoczyły. Nie chcę się bawić w proroka, ale zobaczycie, że za jakiś czas trąbki Schagerl będą kosztowały baaardzo dużo. Dlatego teraz jest najlepszy czas na kupno tych trąbek bo są jeszcze stosunkowo tanie. Za jakiś czas ceny skoczą (polski rząd robi co może żeby w tym pomóc...) i wtedy można będzie je odsprzedać ze stosunkową niewielką stratą.
Po trzecie. Mam nadzieję, że rozumiesz co cały czas próbujemy ci przekazać. Pytasz nas, którą trąbkę spośród tych za 10 tys. masz wybrać. Jest to pytanie na, które nie jesteśmy ci w stanie odpowiedzieć ponieważ wszystkie te trąbki są bardzo dobre. Wszystkie mają nienaganną intonację, pracę wentyli i jakość wykonania. Każda z nich natomiast różni się brzmieniem, a tego nie jesteśmy ci w stanie doradzić. Tu musisz sam zdecydować czego chcesz. Gdybyś nas pytał co lepsze Stagg czy Stomvi Elite to odpowiedź była by prosta, ale ty pytasz o to co próbowałem przekazać w poście o samochodach. Wszystkie są ekstra, ale każdy ma to coś co tylko ty jesteś w stanie stwierdzić co ci się podoba i czego naprawdę potrzebujesz.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Michał Koniarski - no dokładnie o to chodzi. Jednak zobacz ile przyniósł pozytywów ten temat. Mam teraz dużo większe możliwości jeśli chodzi o wybór trąbki oraz dużo większą wiedzę. Jeszcze dorwałem znajomego który ma na sprzedasz Shilke B5, oraz Shilke Bi i S42 będę niedlugo testowal. Również dostane na testy trąbki "Szpadel" tak sięmówi niewiem dokłądnie jak się pisze naprawde wybaczcie mi. Zostały zakupione dla Gdańskiej FIlharmonii, robione ręcznie podobnie jak Monette, oraz też są wysokiej jakości trąbkami, jedyne co, to posiadają niższą cenę, aczkolwiek nie znacznie niższąod Monette.
Będę również testował ustniki Monette, znajomy posiada pare na własnośc, będęmógł podzielic się odczuciem pomiędzy tamtymi ustnikami a moimi. Posiadam Vincent Bacha 3cw, Stomvi i Exclusive JK 4G, do wszystkich tych przyrównam Monette, oczywiscie kazdy ustnik ma w sobie "To coś" z innej partii. Np. Stomvi ma piękny dźwięk według mnie, aczkolwiek straszni mi męczy wary i nie jest tak efektowny w wysokim rejestrze. JK Exclusive 4G ma potężne przebicie, naprawdę można w niego ostro "Pierdyknąc", za to nie ma takiego pięknego dźwięku, a Baszek Posiada według mnie troche wszystkiego. Ładny stonowany dźwięk, rejestr dolny jak i górny w porząku, bardzo wygodny dla ust, lecz jednak nie jest doskonały. Gram jeszcze rzadziej na ustniku Megaton Fadis, mój znajomy ma, jest fajny do zabawy w wysokim rejestrze. Jest np. super do Big Bandu, moc przebicia ma niewiarygodną, 3kreślna to na nim sam miód, G3 leciutko praktycznie bez większej spiny, ale za to pogra się na nim troche i no, usta zmęczone, a do klasyki się nie nadaje bo płaski jest . Każdy ustnik jak i trąba ma coś do czego, dlatego szukam jak najwięcej opinii innych, propozycji testowania żeby wybrac do siebie najlepszy komplet.
Bardzo dziękuje wszystkim za uwagi, pomoc w wyborze oraz wszelkie inne wsparcie.
Proszę dalej o kontynuowanie dyskusji, ponieważ ciągle to więcej się ucze i napewno każdy na tym skorzysta. Może ktoś ostatnio testował jeszcze jakąś ciekawą trąbe, lub zajmuje się importem trąbek z zagranicy? Swojego czasu bardzo interesowałem się Taylorem, jednak grałem na tej trąbi i strasznie mi powietrza żre, wiem to profesjonalne trąbki, ale ciekawi mnie czy ktoś może posiada takie trąby w polsce na sprzedaż.
Instrument/y: Bach Stradivarius 180 37 ML
Ustnik/i: Schilke 15c4 i 16c4
Wiek: 32 Posty: 11 Skąd: SIEDLCE
Wysłany: Sro 11 Sty, 2012 19:51
Kończę 2gi stopień Szkoły Muzycznej. Grałem w swojej karierze na Amati model intermediate, Conn, Yamaha 4, Bach Stradivarius 37 , Yamaha YTR 5335 gs. Zdecydowanie polecam Stradiego lub Yamaszke 5335 dobrze wykonane , lekkie zadęcie , strojna Stradi 37 rownam ze YTR 5335 . Ciekawi mnie ta marka ostatnio co weszla na rynek Schagerl , czy ktoś gral na Yamaszce 5335 i kupil Schagerla ? Jak się na tym gra jakie zadęcie , jak strojność, jak wykonanie prosze o odpowiedz.na forum lub email LJOZWIAK@go2.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum