Witam.
Wiem że było pewnie mase podobnych tematów- nie bójcie się wsyzstkie przeczytałem.
Ale wciąż są mi potrzebne wasze opinie.
Ucze sie na trąbce w liceum muzycznym, Od począku gram na Yamaszce 4 i na następny rok potrzebuje nowej trąbki. Przyjemnej lekkiej gdzie tłoczki działają nieskazitelnie, oraz żeby miała lekki wlot powietrza. Zastanawiałem się dobrze nad Shilke, albo nad Shagerlem robionym ręcznie w Austrii, słyszałem że są naprawde niezłe. Rozglądałem sięrównież nad Yamaszką 8 na 8335 grał Wayne Bergeron. Na trąbce gram klasyke, ale jazzu również dużo ruszam, gram w zespole mam dodatkowe lekcje improwizacji. Jeszcze nie jestem pewien gdzie isc na akademie czy na jazz czy na klasyke. Powiem szczerze do Jazzu ciągnie mnie dużo bardziej i czuje się w nim mega swobodnie, od dziecka się tym fascynuje i najwięcej gram, jednak ojciec jest muzykiem również, i odradza mi rozrywke mówiąc że nie ma z tego w przyszłości życia (statki itp.), aczkolwiek ja mam inny pogląd. Jazz w Polsce idzie bardzo do przodu, jest gdzie grac, a szczególnie jeśli ma się ambicje i kocha się to robic, i robi się to dobrze. Dlatego też szukam trąbki uniwersalnej. Lubie też gdy trąbka ma przebicie i przyłożenie. Gram dużo w big bandzie, lubie mocne, czyste i ładne brzmienie, lekkośc gry oraz szybkie tłoczki. Miałem przyjemnosc grania na profesjonalnych Shilke, bardzo mi się spodobała. Nie lubię ciężkich trąbek, dla mnie jest to dyskomfort, mając ponad 1,56g w ręce, jak np. Canstule.
Macie jakieś propozycje? Mam nadzieje przetrwac na tej trąbce całe studia i liceum. Gdzie ewentualnie jest dużo trąbek na których mógłbym pograc i przetestowac, bo to najważniejsze. W Poznaniu byłem w Brass poincie, ale same Bachy. Bach również odpada, nie lubie grac na Bachah. Jeśli macie jakieś trąbki na sprzedaż proszę również o oferty.
Koszt trąbki w granicach 10tys.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 25 Kwi, 2011 12:05
Yamaszka 8335 to całkiem niezły instrument, lekko się gra, w miarę stroi, pod względem mechanicznym bez zarzutu, barwa jest otwarta, raczej jasna. Schagerl robi bardzo dobre instrumenty chociaż mnie żaden nigdy nie przypasował, nie mogłem ich jakoś wyczuć. To raczej kwestia indywidualna więc warto żebyś pograł na Schagerlach i sam zdecydował czy Ci pasują czy nie.
Grałem tylko na jednej Schilke, niestety nie pamiętam jaki model i byłem pozytywnie zaskoczony lekkością gry. Nie mogę powiedzieć nic więcej, bo za krótko na niej grałem.
Jeśli zaś chodzi o Kanstule, to zdanie mam mieszane, z jednej strony są bardzo pozytywne opinie ludzi, którzy na nich grają na stałe, z drugiej moje własne doświadczenia z tą marką. Brałem na testy już kilka instrumentów od Zbyszka Zygmunta i grałem na nich przez 2 tygodnie. Niestety za każdym razem stwierdzałem, że to nie to czego szukam. Przeszkadzało mi to, że instrument się jakby nie otwierał, że barwa była matowa i jakby przytłumiona. Zbyszek Zygmunt twierdził, że te trąbki się długo rozgrywają i dopiero po pół roku grania by brzmiał rewelacyjnie. Ale ja nigdy nie miałem pół roku na rozgrywanie instrumentu
Zastanawiam się co Ci nie pasuje w Bachach, ja bym ich na Twoim miejscu nie skreślał, zwłaszcza nowych Artisanów, które moim zdaniem są świetne.
Każdy Stradivarius gra inaczej i moim zdaniem każdy znajdzie takiego jaki mu pasuje
Generalnie w Twojej sytuacji wbrew pozorom uderzyłbym w Yamahę, na liceum i studia spokojnie wystarczy a za parę lat jak już będziesz wiedział czego oczekujesz od instrumentu i uświadomisz sobie jaka barwa i jaki sposób gry pasuje Ci najbardziej to kupisz trąbkę dopasowaną do Twoich potrzeb.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 25 Kwi, 2011 22:32
orzel007, doskonale Cię rozumiem bo ja miałem (a raczej nadal mam) podobny problem. Staram się nie ograniczać do jednego stylu w muzyce i potrzebuję instrumentu, który będzie potrafił odnaleźć się w każdym składzie. Niestety finanse mnie ograniczają więc swoje wymogi wszechstronności postanowiłem przelać na ustnik inwestując w Stomvi Combi System.
Dodatkowe części dosyć znacząco wpływają na dźwięk więc dysponujesz tu czasami kilkoma barwami. Dla kogoś kto lubi być jak kameleon te instrumenty są jak znalazł.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Pomógł: 17 razy Wiek: 18 Posty: 411 Skąd: tu i tam:)
Wysłany: Pon 25 Kwi, 2011 22:32
Ja grałem ostatnio na Schagerlu Thetis pozłacanym i byłem bardzo zaskoczony lekkością, barwą, górą etc. W związku z tym przy wyborze zahacz także o Schagerle.
_________________ Trąbka to magia większa od tego, co my tu robimy..
Dziękuje wszystkim za porady. Bardzo mi to rozjaśniliście.
Devil_inside - Gralem na wszystkich Bachach Stradivariusach, miałem do dyspozycji wszystkie 3 modele, znajomy mi porzyczyl model 51 na 2 mieiące... Po prostu nie mogłem się jakoś przyzwyczaic do tego instrumentu. Bachy Artisany tak, są super, Prof. Gryń, dostał 5 Artisanów do testów, powiedział że wyjątkowo świetne trąbki, ale cenowo mnie niszczą, ponad 15 tys. Jak narazie najbardziej stawiam na Yamaszkę.
Michał Koniarski - Thein to porażka Mój prof. ma Theina i cała FIlharmonia poznańska. Wszyscy mówią że nie grali na gorszych instrumentach, no chyba że na starych polmuzach . Grałem na tej trąbce, żre powietrze, jest ciężka, nie przyjemny dźwięk, w niczym lepsza od mojej Yamaszki 4. Prof. Roman Gryń również mówi że nie widzi przyszłości w tych trąbkach. Na Stomvi nigdy nie grałem, ale grałem na ustnikach.. Mam nadzieje ze trąbki nie wzaruje się na ustnikach. Ustniki te strasznie męczą, grałem na Stomvi 4 miesiące, tak mnie męczył, po czym przeszedłem spowrotem na VIncent Bacha 3CW i jaka wolnośc... Niewiem aczkolwiek jak z trąbką. Boje się jednak za bardzo kombinowac, Prof. mi powiedzial ze jesli za dużo się ze sprzętem kombinuje ( on duzo kombinowal z ustnikiem wymieniane czesci) to ze mozna sobie coś zepsuc. To jest jednak jego zdanie, a ja twierdze że trzeba szukac wszedzie i probowac wszystkiego. Chcialbym sie taką pobawic. Co do Kuhnl & Hoyer głęboko sie zastanawiam. Są to typowo klasyczne trąbki, niemiecka dokładnośc, ale grałem raz w życiu. Miałem sprzeczne uczucia.
Jareks_NS - właśnie pisałem, że ostatnio bardzo mnie interesuje shagerl. Szczególnie że mozna pojechac do Austrii, do wytwórni Shagerlów i wybrac model dla siebie. Nie pamietam jak nazywaja sie te modele, ale są robione ręcznie, kosztuję w granicach do 12 tys., i podobno są wybitnie dobre.
Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Posty: 382 Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Pon 25 Kwi, 2011 23:06
Cytat:
Thein to porażka Mój prof. ma Theina i cała FIlharmonia poznańska. Wszyscy mówią że nie grali na gorszych instrumentach, no chyba że na starych polmuzach
Rozwalił mnie ten cytat... Jak można trąbkę za te pieniądze porównać do Yamahy 4...
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
orzel007, nie można generalizować Thein'a. Swego czasu Poznań był nim zachwycony w innym razie nie zakupili by ich do filharmonii bo zawsze kierownik sekcji i muzycy mają coś w tej sprawie do powiedzenia. Wiem, że prof przynosił nam na zajęcia Thein'a "raw brass" (nie pamiętam modelu) ale ta trąbka grała na prawdę świetnie.
Fakt Artisany są konkretne ale cena niestety nie jest mała. Zawsze jednak możesz wypróbować zwykłą serię Stradivarius - tym bardziej, że masz sklep pod ręką i możesz wymyślać i kombinować z różnymi modelami. Ja na nic nie zamienię mojego Stradivariusa. Ilekroć gram na innych trąbkach zawsze z przyjemnością biorę moją trąbę. Rozumiem też, że może Tobie coś w nich nie odpowiadać ale nie raz się przekonywaliśmy, że dwa różne Stradivariusy (mówię o nowych trąbach bo takowe Ciebie interesują) mogą grać zupełnie różnie stąd też mając możliwość testu w Brasspoint nie siedziałbym bezczynnie.
Devil proponuje Yamahę - tutaj jestem przekonany, że można kupować w ciemno. Na pewno będziesz zadowolony.
Michał zasugerował ciekawą propozycję - Stomvi. Pewnie wiesz (lub nie), że parę lat temu Poznań także grał na Stomvi i to długi czas. Potem przygoda z B&S ale to pomijam. Każdy kto ma Stomvi nie sprzedaje tak szybko. Ten producent jakoś ostatnio usunięty został w cień - może też ceną nie przyciągają ale trąbki są na prawdę godne uwagi. Z resztą napisz do Michała Olejnika - on na pewno powie Tobie coś więcej na ten temat bo jest szczęśliwym posiadaczem "Stonki"
Co do K&H. Są moje testy na forum więc poczytaj i wyciągaj wnioski. Już niedługo pojawi się kolejny test modelu Sonata II. Fakt niemiecki producent, precyzyjne wykonanie ale czy typowo klasyczne ?? Niekoniecznie. Model Topline LEAD jest przeznaczony do grania rozrywkowego. Jeśli trębacz wie co chce uzyskać od trąbki to sam uczyni ją wszechstronnym instrumentem. Ja mam Bacha 37 - gram na nim wszystko - od klasyki po jazz - wystarczy tylko kolorować barwą i oczywiście grać stylowo. Zależy czego szukasz w barwie trąbki - lubisz ciemne, ciepłe brzmienia to firma K&H proponuje je Tobie w modelach lakierowanych. Jeśli chcesz rozjaśnić brzmienie zamawiasz model ze srebrną leadpipe. Jeśli lubisz jaśniejsze brzmienie (ale nie przenikliwe) wybierz model srebrny - mam srebrną Sonatę II zrobioną specjalnie na zamówienie na testy. Zmieniona od standardowej ale jak dla mnie to najciekawsze rozwiązanie jeśli chodzi o sound. Lekkość gry, wykonanie jest taka sama jak w innych modelach K&H. W przypadku tego producenta zamykasz się w cenie do 8 tyś nawet jeśli zamówisz model pozmieniany na życzenie. Najwyższy model Spirit jest porównywany z serią Stradivarius. Nie miałem go niestety ale mogę się domyślać, że tak rzeczywiście jest. Pisz do Protline w razie wszelkich pytań i wątpliwości.
Protline dysponuje także Getzen'em. Są to instrumenty made by USA - wyglądają zupełnie zwyczajnie, klasycznie ale gra się na nich z wielką przyjemnością. Sam posiadałem Getzena Eterna 700 i miło go wspominam, natomiast niedawno od Wojtka miałem Getzen Eterna Classic 900. Świetny trąbka!!! Zadęciowo, brzmieniowo i intonacyjnie.
Także mając taki budżet jak Ty wybór jest duży. Pamiętaj też, że jak kupisz trąbkę to Ty będziesz na niej grał więc wszelkie sugestie z naszej strony mają na celu przedstawienie Tobie pewnych informacji. Ostateczną decyzję podejmujesz Ty.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Wto 26 Kwi, 2011 11:57
orzel007 napisał/a:
Bachy Artisany tak, są super, Prof. Gryń, dostał 5 Artisanów do testów, powiedział że wyjątkowo świetne trąbki, ale cenowo mnie niszczą, ponad 15 tys
Dziwne, najdroższy sklep w PL jakim jest Brasspoint na stronie ma podaną cenę 12 500. A będąc sprytnym i mając znajomego w USA można ją ściągnąć za 8-9 tys.
Co do Theina to kombinując z rurkami i czarami można skręcić niezły instrument, ale cena też jest bardzo wysoka i jeśli dobrze pamiętam to przekracza 10tys.
Stomvi to też ciekawa propozycja, jakiś czas temu było o nich głośno a teraz jakby ucichło ale pamiętam, że byłem bardzo mi się podobała Stomvi Elite.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 26 Kwi, 2011 12:07
Damian Ruskowiak napisał/a:
stąd też mając możliwość testu w Brasspoint nie siedziałbym bezczynnie.
Dokładnie. Z tego co piszesz to widzę, że masz już jakieś pojęcie o niektórych firmach. Widzę również, że więcej niż mniej wiesz czego chcesz. Idziesz do Brasspointu i wybierasz...
Jeżeli chodzi o Theina to niektóre spostrzeżenia pokrywają się z moimi. Mi osobiście również nie przypadł, ale tylko w kwestii moich indywidualnych upodobań (barwa). Nie zgodzę się jednak z tym, że to są złe instrumenty. Jest to klasa mistrzowska i wszystko jest tam na swoim miejscu.
Widzę, że stawiasz na lekkość wydobycia dźwięku. Weź jednak pod uwagę, że grasz na Yamaszce "4". Jest to trąbka szkolna, na której dźwięk zawsze będzie lekko wychodził i każda profesjonalna trąbka będzie ci przeszkadzać bo tam nie chodzi o lekkość wydobycia dźwięku tylko o barwę. Spróbuj lekko wydobyć barwę w swojej Yamaszce, a potem w jakiejkolwiek trąbce profesjonalnej to zrozumiesz o co mi chodzi.
Widzę również, że tak jesteś przyzwyczajony do Yamahy, że chyba rzeczywiście teraz tylko ta firma może sprostać twoim wymaganiom bo rzeczywiście jest to trąbka dosyć uniwersalna. Jednakże powtórzę się po raz kolejny (bo już nie raz to pisałem) - jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, ale nie będę dalej tego ciągną...
Jest jeszcze jedna firma, która może sprostać twoim wymaganiom - Courtois. Proponuję modele z serii 300. Lekkość wydobycia dźwięku na tych trąbkach jest niewiarygodna, barwa ciemna, dlatego doradzam ci bardziej model srebrny. I dam ci radę. Nie kieruj się firmą tylko tym czy trąbka spełnia twoje oczekiwania.
P.S.
Na Selmerze Chorusie też gra się leciutko.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Dziękuje za wszystkie wypowiedzi. Jestem Wam bardzo wdzięczny że tak mi pomagacie. Mam nadzieję że też będę mógł tak kiedyś pomóc innym początkującym .
Shilke B7, właśnie zastanawiam się czy teo jeden z tych najwyższycj modeli czy najniższy ? Bo są Shilke B1,B2,B3,B4,B5,B6,B7 i zastanawiam się w jakiej kolejności.
Słyszałem dużo pozytywnych opinii o Getzenie 3050 właśnie. Jest to jeden z wyższych modeli.
I Yamaha Custom 8310Z. Jest to trąbka z serii Pro Custom. Słsyzałem również bardzo wiele pozytywnych opinii na temat tej trąbki.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 26 Kwi, 2011 15:19
Z tych wszystkich ja wybrałbym K&H.
Fakt jest taki, że są to instrumenty takiej klasy, że koniecznie trzeba je wypróbować i samemu zobaczyć co ci odpowiada bo wszystkie te trąbki są naprawdę bardzo dobre.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Jeśli masz Yamache 4 i dmuchniesz w K&H to sie zdziwisz jak lekko sie odezwie. W mojego Topline (który nie jest jeszcze instrumentem mistrzowskim) dmuchał jeden z forumowiczów a na co dzień grał na 4 i był zdziwiony jak lekko sie wydobywa dżwięk. Z barwą musisz sam spróbować. dla mnie K&H ma pełne brzmienie. jego jasnośc zależy od zestawienia. Należy pamiętać ,ze robia je ze zwykłego mosiądzu jak i ze złotego(tombaku). Mozesz złozyć zwykłą rurkę ustnikoa, z tombaku i ze srebra. Każde zestawienie gra inczej i sam możęsz te rurki zmieniać i kombinować z barwą. Instrument możesz mieć lakierowany lub srebrzoeny ale tego niestety nie da sie zmienić
Kolego potwierdzam zdanie Michała i Grzegorza. Mam aktualnie 4 model firmy K&H na testach (miałem Topline, Topline LEAD, Universal II, obecnie Sonata II). Są to na prawdę godne uwagi trąbki. Zadęciowo są bardzo lekkie i przyjemnie się na nich gra. Mam teraz tę Sonatę, ale w końcu będę ją musiał odesłać - pisz do Protline i możesz ją kupować Świetna !!! Jest zmieniona od standardowego modelu Sonata (rewers, srebrne krycie, klapy wodne Amado, srebrna leadpipe). Barwowo do każdej muzyki się sprawdzi i spokojnie starczy na studia, powiem więcej spokojnie starczy na zawodowe granie. To bogate trąbki. Mało o nich słyszymy ale może w końcu warto zwrócić na nie większą uwagę. I dodam, że to model zaawansowany. Z tych wszystkich, które miałem jest idealny dla mnie. Niedługo dokończę artykuł także będziesz mógł poczytać. Parę jeszcze zdań dopiszę i wstawię na forum. Być może jutro już. Ja polecam K&H
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
No prosze. Czyli jednak te trąbki K&H są bardzo wśród Was cenione.
CO pytam się trębaczy jakich znam o te trąbki to nie są przekonani..
Czytam czytam o tych K&H:
Sonata II - Piękna jakośc dźwięku, szybciutkie tłoczki, ciemna barwa. Jednak jest to klasa trąbki pół-profesjonalnej i patrząc na tą cene, Fantastic G przebije się znacznie.. Czy to przez jej wygląd?
TOPLINE LEAD - charakteryzuje się jasnym, mocnym dźwiękiem, znacznie przebija się w zespole, idealna do big bandu jazzu itp. Szybka praca tłoczków.
Solidnie sie zastanawiam nad http://www.protline.grand...products_id=501
Barwa instrumentu zależ od materiału: te z mosiądzu są jaśnieje, te z ze złotego mosiądzu cieplejsze ( nie nazwał bym że są ciemniejsze) i oznaczone G. To instrumen jest półprofesjonalny nie znaczy że nie będziesz zadowolony. Fantastic jest modelem mistrzowskim a chyba o taki ci chodzi.
Jeżeli chodzi o opinie innych to pytaj tych którzy grali na K&H. sam kiedzyś szukałem opinie i nic konkretnego mi nikt nie potrafił mi powiedzieć. Poczytaj od początku wątek na forum. Jedyna opinia ta taka, że firma istniejr. Dopiero Grossu napisał konkrety: mam , gram jest super. Grał wtedy na Sonacie II, którą kupił i rozstał się z Yamachą 6.
Nie zważając na opinie "fachowców" pojechałem do sklepu sprawdzić i byłem w szoku że rurki za ok3tys mogą tak dobrze grać, a każdy model wyżej gra lepiej. Wyszedłe ze sklepu z Toplinem (na więcej nie pozwoliły fundusze), ale za cenę umiarkowaną ma super instrumen
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro 27 Kwi, 2011 13:29
orzel007 napisał/a:
CO pytam się trębaczy jakich znam o te trąbki to nie są przekonani..
Jestem niemalże pewny, że mówią tak dlatego, że to mało popularna firma. Każdy kręci nosem ale tak naprawdę nikt nic nie wie o tych trąbkach. Niemieckie manufaktury typu K&H, Meinl to rewelacyjne instrumenty i nie przekreślał bym ich tylko dlatego, że większość kolegów w szkole ma Yamahę czy Bacha. Myśl samodzielnie, a nie z tłumem i naprawdę idź za tym czego chcesz.
Ja miałem podobny przypadek. Już o tym pisałem przy okazji tematu o Courtois, ale jeszcze raz przypomnę. Zanim kupiłem trąbkę, na której obecnie gram nigdy nie słyszałem o Courtois. Chciałem kupić Selmera TT bo był w "modzie". Wcześniej grałem na Bachu i też kupiłem go tylko dlatego bo wszyscy na nim grają. Bacha żałuję do dziś, że zmarnowałem na niego 5 lat życia bo strasznie ciężko mi się na nim grało, no ale szpan musiał być... Selmera nie żałuję bo gdy porównałem go z Courtois od razu poszedł w odstawkę ze względu na lekkość gry. Na Courtois grało mi się lepiej i miała naprawdę niepowtarzalny dźwięk. Początkowo myślałem, ze tylko mi się wydaje, ale po pierwszym graniu utwierdziłem się w tym gdy podchodzili do mnie laicy muzyczni (znajomi) i pytali co to za trąbka bo o niebo lepiej brzmię niż na poprzedniej.
Przepraszam, że się znowu o tym rozpisałem, ale piszę też do wszystkich szukających trąbek. Naprawdę nie kierujcie się firmą tylko waszymi osobistymi odczuciami, stylem gry itp. A nade wszystko kto by co nie mówił to nie wyobrażam sobie wydać 10 tys. na trąbkę bez przetestowania jej, nawet choćby sam Marsalis mi ją polecał. Jak poszperasz po forum to zobaczysz, że nawet zawodowi muzycy potrafią "zamienić Bacha na niemieckiego chińczyka" i są zadowoleni. Oczywiście wszystko po uprzednim dmuchnięciu.
Pytasz o Getzena. To nic nie znaczy, że polecimy ci i tą trąbkę, że napiszemy, że jest cudowna i że sama gra. Powinienieś ją przetestować i sam wysunąć wnioski. Dotyczy to również polecanego przez nas K&H.
Udanego zakupu i mądrej decyzji życzę.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Posty: 382 Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Sro 27 Kwi, 2011 14:46
Ja dysponując takimi pieniędzmi nie wybierał bym tak pochopnie... Za te pieniądze można sporo poszukać, ja bym sie zastanowił nad Schagerlami, ale modelami mistrzowskimi. O Bachach, Yamahach wiemy już wszystko. Warto teraz zainteresować się Schagerlem, K&H bądź nawet B&S. Ja powiem tak, że jeżeli miałbym kupować trąbkę teraz, to kupiłbym sobie coś z tych 3 firm. A holtona T102 kupiłem, bo był okazyjnie wyceniony. Teraz przymierzam się do sprzedaży mojego Getzena Eterny, by sfinansować zakup Fluga.
Żeby nie przedłużać... Skontaktował bym się na twoim miejscu z Bartoszem Gaudynem (użytkownikiem forum) i umówił się z nim na potestowanie modeli mistrzowskich Schagerla, a na koniec znalazł bym jakiś sklep, gdzie można wypróbować sobie Hoyerka z serii Fantastic.
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
Dziękuje Michał Koniarski i Grzegorz. Tak samo myśle o mojej Yamaszce 4. Grałem na Bachu Stradivariuse 37ML którego znajomy kupił za 8tys. i nie czułem żeby grało mi się choc trochę lepiej.
Trąbki szukam już dobre 2 lata . Na swojej Yamaszce gram już8 lat.
tobi3776 - właśnie o tych Shagerlach pisałem na początku. Słsyzałem że te modele mistrzowskie- robione ręcznie są naprawde wyśmienite. Czy Bartosz Gaudyn jest dealerem Shagerla, czy też ma swój sklep muzyczny? Z chęcią bym pograł na tych trąbach.
Jeśli chodzi o K&H to już na początku wakacji mam plan pojechac do Protline i przetestowac wszystkie modele. Jaki pech że mieszkam na pomorzu. Jedyna co to blisko mam Brass Point w Gdańsku, ale mniejsza to już mój problem.
Oczywiście najważniejsze jest by na trąbach pograc, niestety czasem ciężko jest z okazją aby na takowych zagrac.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Sro 27 Kwi, 2011 15:31
Kolego widzę w opisie ze jesteś z Poznania, jak ci nie zależy tylko i wyłącznie na trąbkach nowych to możemy się umówić i przygotuje ci do przetestowania rożne trąbki tj, Bach, Schilke, Yamaha, Meinl, B&S, Stomvi, Courtois, Holton, King... może trafi się jakiś Amrein, Thein i inne mniej znane a jakże niedoceniane manufaktury
Co do Schagerla to Gaudyn jest przedstawicielem tych instrumentów na Polskę tak samo jak Kowalczyk w Luboniu pod Poznaniem
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum