Wczoraj grałem na koncercie akompaniamentów w PSM, tzn koleżanka na fortepianie a ja jako solista byłem tylko dodatkiem.
Gram 2 lata (uczyłem się tylko w szkole) a wyglądało to jak bym grał nie wiem, z pół roku.... zdecydowanie wypadłem najgorzej
Próbowałem już wszystkiego, nawet zaakceptować że się boję, miałem za sobą 3 egzaminy i ten występ za każdym razem występ nawet nie przypomina tego co się dzieje na lekcjach i gram w domu...
To podłe uczucie wiedzieć, że co bym nie robił strach na scenie sparaliżuje
_________________ "Wcześniej, wcale nie znaczy lepiej...
Życie prowadzi do celu meandrami"
Instrument/y: King Legend 2070 SP
Ustnik/i: Schilke 14
Pomógł: 3 razy Posty: 85 Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 06 Maj, 2009 09:03
Ja polecam jeszcze prawidłową postawę (rozluźnienie górnej części ciała) i porządne podparcie "dołem" podczas występów. Niby prosta sprawa a często o tym zapominamy.
Dobrą metodą jest też uświadomienie sobie, że ludzie przychodzą Cię posłuchać nie po to, żeby przyłapać Cię na błędzie, tylko żeby posłuchać muzyki. Fajną rzecz powiedział kiedyś J. Faddis:
"Jeżeli nie jesteś na prawdę beznadziejny, większości ludzi spodoba się słuchanie Ciebie. Postaraj się pomyśleć o tym i użyj całej swojej energii koncentrując się na tym co grasz, jak brzmisz, a nie na martwieniu się co ktoś inny może pomyśleć. I tak dowiedziałbyś się o tym dopiero gdyby Ci powiedzieli. A nawet jeśli? Daj im trąbkę i każ im zagrać dla Ciebie"
_________________ And a new day will dawn For those who stand long...
Ja jak mam występ a zwłaszcza jak się jakieś solo trafi to wogule nie myśle o publiczności, jestem tylko ja i instrument. Troche mi to pomaga i pewności siebie też dodaje dobre opanowanie utworu, który masz grac, bo nie zastanawiasz się wtedy czy Ci się uda tylko myślisz jak go sobie zagrac żeby było ładnie i możesz się nim do pewnego stopnia bawic.
moim zdaniem to najwezniejsze aby uwierzyc w wlasne umiejetnosci, na trabce gram juz 8 lat jednak taki pierwszy solowy wystep mialem w lutym tego roku, fakt faktem bylo to w zespole ale byly momenty solo, publika dosc duza bo okolo 300. ale specjalnej tremy nie odczuwalem. najwazniejsze uwierzyc w siebie i podejsc do wszystkiego na luzie
Instrument/y: Schagerl Apollo, Flugelhorn no name
Ustnik/i: Laskey 70C, Schilke 15B gold, Schilke 14F4
Pomógł: 21 razy Wiek: 21 Posty: 204 Skąd: Jawiszowice/Oświęcim
Wysłany: Sro 06 Maj, 2009 21:05
Ze swojego doświadczenia i z warsztatów z prof. Stolarczykiem powiem Ci, że dużo pomagają porządne ćwiczenia oddechowe przed występem, czy egzaminem Rozluźniają Cię, a w dodatku o wiele lżej się gra. Najlepsze dla Ciebie byłyby możliwie jak najczęstsze występy przed publicznością To oswaja stres
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum