Trumpeters.pl



Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Trema? Stres?
Arius93 
Play Hard Go Pro


Instrument/y: Stomvi Zenith
Wiek: 19
Posty: 34
Skąd: Białystok
Wysłany: Pon 09 Mar, 2009 20:04   Trema? Stres?

Witam mam pytanie ,jak sobie radzić ze stresem przed występem ? No fakt oczywiście ćwiczyć wizualizację (wyobrażanie sobie swojego występu ,analizowanie go w myślach) no ale wyobrażenie a granie na żywo to dwie rózne rzeczy. Mianowicie u mnie jest tak ,że gdy czekam na występ bądź egzamin nie wiem co mam roić czy dmuchać w trąbkę ,żeby była ciepła i postawić od czasu do czasu kilka dźwięków ,czy wogule nic nie robić a dopiero grać na występie bądź egzamnie, normalnie nie wiem co mam robić z jednej strony moge się zgrać i nic nie zagrać a z drugiej nie grając mogą mi wogule dźwięki nie wypalić. A tak wracając do temau z tym stresem to jest tak że jak wychodze to i przechodze już do grania to czym wyżej ide (skala) tym bardziej dociskam trąbkę jak by wogule zapominam o tym luzie z jakim gram na lekcjach bądź sam .Profesor mówi ,że wogule nie dmucham w trąbke. Nie wiem co z tym zrobić. ;/

Pozdro
_________________
Play hard, go pro!

Wyróżniony w konkursie Mottywator
 
 
     
Semafor 
Semafor


Instrument/y: Getzen Eterna
Ustnik/i: VB 1 1/2C

Posty: 132
Skąd: Wwa
Wysłany: Pon 09 Mar, 2009 20:38   

Na tremę nie ma rady, ale przede wszystkim warto posłuchać profesora, który Cię widzi i słyszy w różnych sytuacjach. Pewnie ze strachu.. przepraszam - z powodu tremy - szwankuje Ci oddech, a wtedy całe obciążenie spada na usta i twarz, co dość szybko prowadzi do katastrofy.
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 09 Mar, 2009 20:41   

Myśl podczas koncertu tak samo jak podczas ćwiczenia to będzie dobrze :P stres to rozbudowana sprawa, każdy musi znaleźć swój indywidualny sposób na niego. Ważne też jest obycie ze sceną. Stres jest naturalną reakcją na takie sytuacje i trzeba się nauczyć grać z nim.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 09 Mar, 2009 21:43   

to prawda.ograsz się, to powinno być Ci łatwiej.

a z zapominaniem o oddechu w trakcie grania... no, z tym może być problem. ja radzę sobie w ten sposób, że zaczynam specjalnie myśleć o przeponie, i "nagle" okazuje się że działa. ale Ty sam musisz znaleźć sposób "na siebie".

pozdrawiam i powodzenia.
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
piciu555 



Instrument/y: Kanstul ZKT-1537 S
Ustnik/i: Stomvi 2c Megatone z tytanowym rantem

Pomógł: 14 razy
Wiek: 24
Posty: 277
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 09 Mar, 2009 23:02   

1. Kwestia ogrania
2. Trzeba sie wyluzować, na godzine przed granie nie mysl o nim za duzo
3. Czsem setka albo piwko pomaga :) ale niestety sa tez tego negatywne skutki :)
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 942
Skąd: Osiek
Wysłany: Wto 10 Mar, 2009 09:51   

Jeżeli ma się dobrze wycwiczony utwór który ma się grac to to też ma dobry wpływ na opanowanie tremy.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Wto 10 Mar, 2009 19:02   

Można mieć dobrze wyćwiczony utwór, niemal perfekcyjnie a przy stresie nic Ci to nie da. Alkoholu i innych rozweselaczy/uspokajaczy nie polecam. Czasem przyniosą odwrotne do zamierzonych efekty. Myśleć za dużo o występie przed nim nie ma co. Moim zdaniem lepiej iść na żywioł. Co ma być to będzie nie ma co się martwić na zapas.
Ponadto pomaga ogranie. Wiadomo że im większe doświadczenie na scenie tym mniej rzeczy nas może zaskoczyć a tym samym nie przejmujemy już się tak.
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Semafor 
Semafor


Instrument/y: Getzen Eterna
Ustnik/i: VB 1 1/2C

Posty: 132
Skąd: Wwa
Wysłany: Wto 10 Mar, 2009 19:26   

Alkohol nie ma w tym przypadku zastosowania przede wszystkim dlatego, że autor pytania ma 15 lat i obecnie zwalcza tremę głównie na terenie szkoły, podczas egzaminów.
Poza tym nie ma się co oszukiwać - stresu nie da się wyeliminować z życia muzyka. Trzeba z nim żyć i pracować.
Ja osobiście radziłbym podejść do sprawy analitycznie. Należałoby przyjrzeć się sobie uważnie i określić, które z elementów "warsztatu" ulegają pod wpływem stresu zmianie i w którym kierunku. Potem pozostałoby świadomie opracować te elementy - również w warunkach stresu, prowokowanego specjalnie do celów treningu.
Rzecz jasna bez pomocy kogoś doświadczonego raczej się nie obejdzie
 
     
Tomasz Gluska 



Instrument/y: Yamaha 9335CHS/Selmer/Bach 239G CL
Ustnik/i: Pickett Brass

Pomógł: 3 razy
Wiek: 30
Posty: 42
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 11 Mar, 2009 00:03   

Jeżeli masz duży problem ze stresem i tremą podczas występu i nie umiesz sobie dać z tym rady polecam konsultację z psychologiem muzyki. Może doradzi coś lub dobierze niektóre techniki relaksacyjne pod Ciebie. Takie punkty konsultacyjne są np. w Bydgoszczy (Regionalne Centrum Psychologii Muzyki lub w Warszawie Koledzy piszący wcześniej mają rację. Trema jest nieuniknionym elementem zawodu muzyka, bo zawsze ktoś przecież Cię ocenia, ale można ją oswoić poprzez częste występy publiczne i umiejętne ćwiczenie. Poza tym jeżeli jesteś dobrze przygotowany to trema jest również mniejsza. Pomocnym mogą być też niektóre ćwiczenia oddechowe.
Powodzenia.
 
 
     
Rafael 



Instrument/y: Yamaha YFH-631G,
Ustnik/i: Yamaha Custom 14F4 GP,bach 1,1/2

Pomógł: 6 razy
Wiek: 28
Posty: 153
Skąd: Emmerich DE
Wysłany: Sro 11 Mar, 2009 12:27   

stres jest naszym nieodlacznym kompanem ale musimy sobie zdawac sprawe z wlasnych umiejetnosci, wierzyc w siebie i w to co potrafimy. przed jakims takim waznym koncertem, czy przesluchaniem staram sie myslec o wystepach z ktorych jestesm zadowolony w 100%, wtedy stres pozostaje ale jest on mniej odczowalny dla mnie i pozwala mi zagrac tak jak ja chce a nie jak stres mi na to pozwala. wiem ze to nie jest latwe ale musimy nad tym pracowac.
pozdrawiam
_________________
trabka.. jej dzwiek, niczym pedzel malarza.. maluje piekne obrazy swa melodia.. jej dzwiek niczym piorun, przedziera sie po przez szara codziennosc tego swiata bysmy mogli zapommniec sie.. a jednoczesnie odnalezc w jej pieknie brzmienia..
 
 
     
Qmac 


Instrument/y: Yamaha YTR - 4335 GS
Pomógł: 1 raz
Posty: 56
Skąd: Polska
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 10:49   

Rafael bardzo dobrze mówi, trzeba wierzyć w swoje umiejętnosci ;) Ja też tak mam, że na lekcjach wszystko ładnie, pięknie, a gdy idę na egzamin..........wszystko gram odwrotnie, dociskam trąbkę i w ogóle wszystko do kitu i taki wkurzony wychodze :mrgreen: Trzeba sobie jakoś radzić ze stresem bo to chyba największa zmora muzyka :P A może tak po prostu podejść do tego trochę na olewkę? :P
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1396
Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 17:03   

Mnie dosyć duży stres łapie kiedy mam nagrywać trąbę w jakimś kawałku. Całe umiejętności gdzieś się wtedy ukrywają, dźwięk też nie taki... Mam nadzieję, że niedługo to się poprawi :P
_________________

 
 
     
mmoottrr 


Instrument/y: amati -COUESNON-CO ISERVATOIRE PARIS
Ustnik/i: YAMAHA 11C4

Pomógł: 2 razy
Wiek: 48
Posty: 125
Skąd: ślaske
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Czw 19 Mar, 2009 21:28   

[quote="Qmac"]Rafael .......wszystko gram odwrotnie, dociskam trąbkę i w ogóle wszystko do kitu i taki wkurzony wychodze A może tak po prostu podejść do tego trochę na olewkę? ,,,,,,,,,,,,,,,
popróbuj pograc w domu z gumą do zucia w kaciku gdzieś na trzonowych ,,a potem na występ solówke graj z guma w ustach wiesz ze to pomaga i wiecej śliny i lepsze ukrwienie ust ..stara metoda :trumpet:
 
     
waglik 
Szalenie spokojny



Instrument/y: CONN 20B U.S.A.
Ustnik/i: 5C

Wiek: 22
Posty: 238
Skąd: Tarnów, Dabrowa Tarn
Wysłany: Pią 20 Mar, 2009 15:49   

Ooo nie wiedziałem o tym. Ja słyszałem że nie wolno żuć gumy jak się gra bo może zablokować ustnik po prostu wpaść do niego i już nie wyjść... Szczerze mam kolegów co są po PSM i żują gumy i grają ja myśle że pewnie jak im wpadnie to będą jaja ;)
_________________
1% talentu 9% szczęścia 90% pracy- przepis na dobrego muzyka.
--->oto ja http://www.youtube.com/watch?v=byNY7jQdFhI
 
 
     
Semafor 
Semafor


Instrument/y: Getzen Eterna
Ustnik/i: VB 1 1/2C

Posty: 132
Skąd: Wwa
Wysłany: Pią 20 Mar, 2009 17:52   

waglik napisał/a:
... Szczerze mam kolegów co są po PSM i żują gumy i grają ja myśle że pewnie jak im wpadnie to będą jaja ;)

A ciekawe, jak nazwać to, co się stanie, gdy guma wpadnie do tchawicy.
Gratuluję genialnego pomysłu na zwalczanie tremy.
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pią 20 Mar, 2009 21:45   

zgadzam się z Semaforem. głupi sposób grać z gumą.
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
eliasztp 
jazz trumpet



Instrument/y: YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP

Pomógł: 28 razy
Wiek: 23
Posty: 732
Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Pią 20 Mar, 2009 22:14   

havk napisał/a:
Mnie dosyć duży stres łapie kiedy mam nagrywać trąbę w jakimś kawałku. Całe umiejętności gdzieś się wtedy ukrywają, dźwięk też nie taki... Mam nadzieję, że niedługo to się poprawi :P


Też tak nie raz mam. I trochę mnie to dziwi, bo przecież w studio mam komfort. Zadnej publiki, spokuj i komfort nagrywania wielu ścieżek. Ale za każdym razem jest co raz lepiej. Chyba kwestia doświadczenia i przyzwyczajenia.

Jednym z trębaczy którzy żują gumę i grają, jestem ja :P i Bogu dzięki wpadki czy to jak ćwiczyłem, czy na próbie czy koncercie żadnej nie miałem :) I dyskomfortu w czasie grania, nie czuję. Powiem tak. Ani nie odradzam, ani nie polecam. Bo mnie to nie przeszkadza, ale znam takich którym tak.
 
 
     
Semafor 
Semafor


Instrument/y: Getzen Eterna
Ustnik/i: VB 1 1/2C

Posty: 132
Skąd: Wwa
Wysłany: Pią 20 Mar, 2009 22:53   

eliasztp napisał/a:
...Powiem tak. Ani nie odradzam, ani nie polecam....


To nie tak, tu jest konieczne głośne ostrzeżenie!
Jego brak byłby w sensie odpowiedzialności równoznaczny z tzw. "przyzwoleniem", "nieudzieleniem pomocy", lub wręcz ze "współudziałem" ;-)
 
     
damalu 



Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C

Pomogła: 11 razy
Wiek: 20
Posty: 492
Skąd: W-wa / Krk
Wysłany: Pią 20 Mar, 2009 22:57   

W temacie pojawiało się wielokrotnie zagadnienie pocenia się dłoni i ich czerwienienia. Znalazłam ostatnio informacje na temat chorób dłoni, np. zespół raynalda. Warto poszukać lub porozmawiać z lekarzem w celu wykluczenia ewentualnego schorzenia, które tak jak choćby wspomniana wyżej przypadłość jest pośrednio związana ze stresem, a pośrednio z budową komórek składających się na dłoń.
Pozdrawiam.
_________________
"Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
 
     
trebaczhades 


Instrument/y: yamaha
Posty: 1
Skąd: stargard szczeciński
Wysłany: Pią 17 Kwi, 2009 17:14   

Na tremę nie ma innego lekarstwa oprócz obycia ze słuchaczmi.( im częściej będziesz występował przed publicznością tym trema będzie mniejsza}Jak wyćwiczysz coś na 100% to trema może zabrać Ci nawet połowę.Ale głowa do góry młody przyjacielu.Ja gram od ok 30 lat od 2000 roku tylko solo a trema w jakimś stopniu jest zawsze obecna ale można z nią żyć .Ona mobilizuje .
Pozdrawiam! :trumpet:
_________________
Pozdrawiam wszystkich trębaczy!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: