do tego też trzeba byc pewnym swoich umiejętności i miec odpowiednią psychike
Zgadzam się z tym. Najgorzej jest wtedy gdy nie możemy tego opanowac ??: szczególnie jeśli mamy zagrać jakąś solówke i wszyscy nas obserwują i słuchają HEHE super przeżycie choć nie których to paraliżuje i zonk
_________________ Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyjdzie.
Louis Armstrong (1901–1971)
Muszę powiedzieć ze gram na trąbce od 7 lat pierwszy swój koncert zagrałem w 1kl. szkoły podstawowej i trema byłą niesamowita. Jeśli będziesz dużo koncertował to trema będzie malała a występ przed publicznością nie będzie dla Ciebie niczym strasznym tylko przyjemnością. Najważniejsze przed występem jest koncentracja i skupienie. A potem wychodzisz na scenę i pokazujesz na co Cię stać
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sob 19 Sty, 2008 14:49
cóż.. Trumpette, musze powiedzieć że u mnie i u wielu moich znajomych trema sie pojawiła jak poszliśmy do liceum. wcześniej jej nie mieliśmy. koncert to było coś w stylu: grać?? ok kiedy zaczynasz rozumieć że coś zależy od tego występu to trema rośnie więc możliwe że wszsytko jeszcze przed Tobą, chociaż życze Ci zebyś nie miał tego problemu.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sob 19 Sty, 2008 15:08
No tak jak gra się solo to komfort nie jest najlepszy. Ale czasem trzeba zagrać samemu albo jakąś solówkę gdzie jesteś ty, trąbka i puplika...nic więcej. Ale to jest najfajniejsze chyba w tym wszystkim.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Tremą raczej nikogo nie ominie nikogo. Są tacy co potrafią z nią walczyć a są tacy co nie mogą przed koncertem z nerwów usiedzieć. W moim przypadku jest tak ze im więcej gram koncertów solowych tym trema jest mniejsza
Instrument/y: Getzen 300series
Ustnik/i: Bach 7C,3C, Kelly 3C
Pomógł: 2 razy Posty: 177 Skąd: Krobia
Wysłany: Nie 20 Sty, 2008 13:32
Oj tak. Pamiętam swój pierwszy występ(koncert). To był szok. Ale z czasem grania tych kocertów było coraz lepiej. Nie moge powiedziec ze tremy nie mam bo u kazdego i zawsze chociaz jakis gram jest
w moim przypadku trema jest tylko gdy gram jakis trudniejszy utwór, ale koncertów to nie dotyczy. Denerwuje sie zawsze przed konkursami, ale umiem opanować stres. Staram się zagrać jak najlepiej potrafie i realizować wszystkie uwagi, które doradził mi mój nauczyciel w szkole muzycznej. Wiadomo nie zawsze wszystko wychodzi tak jak powinno ale nie zapominajmy o tym, ze człowiek uczy się na błędach a wpadki zdarzają się nawet najlepszym :grin:
ja żadko mam tremę na koncertach chyba że gram przed rodzinką sam. Choć jeszcze nigdy na koncercie niemiałem solówki i mam nadzieję że to sie wkrótce skończy.
na początku mojego grania (w pierwszej drugiej klasy) nigdy niemiałem tremy a teraz po 6 latach nauki zaczełem się bardziej stresować przed koncertami i egzaminami bardzo często zasycha mi w gardle
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 10 Lut, 2008 10:20
a jak nie masz dostępu do wody to pomaga podniesienie języka do góry w jakiejś pauzie. wtedy ślinianki sie troche uruchamiają. jeśli podczas grania myslisz o tym suchym gardle-wtedy to przeszkadza. skup sie na muzyce, na graniu to wtedy nie będzie to aż tak duzy problem.
Immortal4ever, a 0,5l polecam po graniu i nie koniecznie wody
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 10 Lut, 2008 14:41
Devil_inside, Po twoim 0,5 to dopiero suszy...tylko że następnego dnia :razz: :razz: :razz:
Ale co do tego że się myśli o zaschniętym gardle a nie o graniu to fakt. Zresztą jak człowiek jest lekko zestresowany to każda pierdoła mu przeszkadza...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Co do tego 0,5l to mam pytanko.. Czy to prawda że na kacu się lepiej gra niż normalnie Łatwiej jest zagrać wyższe dźwięki itp. Co o tym sądzicie?/ Bo według mnie to jest prawda :razz:
_________________ Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyjdzie.
Louis Armstrong (1901–1971)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum