Trumpeters.pl



Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Trema
Bazyl 
Trumpet Rules!!:)



Instrument/y: J.Michael TR-380
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 116
Skąd: Wasilków
Wysłany: Sob 29 Gru, 2007 15:08   

adam113 napisał/a:
do tego też trzeba byc pewnym swoich umiejętności i miec odpowiednią psychike

Zgadzam się z tym. Najgorzej jest wtedy gdy nie możemy tego opanowac :? ??: szczególnie jeśli mamy zagrać jakąś solówke i wszyscy nas obserwują i słuchają :lol: HEHE super przeżycie choć nie których to paraliżuje i zonk :shock:
_________________
Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyjdzie.
Louis Armstrong (1901–1971)
 
 
     
Trumpette 


Instrument/y: yamaha
Wiek: 19
Posty: 70
Skąd: Lublin
Wysłany: Sob 19 Sty, 2008 13:57   

Muszę powiedzieć ze gram na trąbce od 7 lat pierwszy swój koncert zagrałem w 1kl. szkoły podstawowej i trema byłą niesamowita. Jeśli będziesz dużo koncertował to trema będzie malała a występ przed publicznością nie będzie dla Ciebie niczym strasznym tylko przyjemnością. Najważniejsze przed występem jest koncentracja i skupienie. A potem wychodzisz na scenę i pokazujesz na co Cię stać :D
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sob 19 Sty, 2008 14:49   

cóż.. Trumpette, musze powiedzieć że u mnie i u wielu moich znajomych trema sie pojawiła jak poszliśmy do liceum. wcześniej jej nie mieliśmy. koncert to było coś w stylu: grać?? ok :D :P kiedy zaczynasz rozumieć że coś zależy od tego występu to trema rośnie :P więc możliwe że wszsytko jeszcze przed Tobą, chociaż życze Ci zebyś nie miał tego problemu.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
eliasztp 
jazz trumpet



Instrument/y: YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP

Pomógł: 28 razy
Wiek: 23
Posty: 732
Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Sob 19 Sty, 2008 15:00   

Ja z tremą mam żadko do czynienia gdyż wiekszolśc moich koncertów jest w muzyce rozrywkowej. A tam jest całkiem inny klimat
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sob 19 Sty, 2008 15:03   

eliasztp, grasz z jakimś zespołem?? bo ja zauważyłem tez że jest większa trema przy występie solo niż z jakimś zespołem czy orkiestrą. :P
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Sob 19 Sty, 2008 15:08   

No tak jak gra się solo to komfort nie jest najlepszy. Ale czasem trzeba zagrać samemu albo jakąś solówkę gdzie jesteś ty, trąbka i puplika...nic więcej. Ale to jest najfajniejsze chyba w tym wszystkim.
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
eliasztp 
jazz trumpet



Instrument/y: YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP

Pomógł: 28 razy
Wiek: 23
Posty: 732
Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Sob 19 Sty, 2008 15:11   

Tak, gram w paru składach w moim rodzinnym mieście, ale pamiętaj też że w zespołach są momenty, że trzeba wyskoczyc na srodek sceny i zarąbac solo
 
 
     
Trumpette 


Instrument/y: yamaha
Wiek: 19
Posty: 70
Skąd: Lublin
Wysłany: Sob 19 Sty, 2008 21:31   

Tremą raczej nikogo nie ominie nikogo. Są tacy co potrafią z nią walczyć a są tacy co nie mogą przed koncertem z nerwów usiedzieć. W moim przypadku jest tak ze im więcej gram koncertów solowych tym trema jest mniejsza
 
     
gryzek 
uczeń :)


Instrument/y: Getzen 300series
Ustnik/i: Bach 7C,3C, Kelly 3C

Pomógł: 2 razy
Posty: 177
Skąd: Krobia
Wysłany: Nie 20 Sty, 2008 13:32   

Oj tak. Pamiętam swój pierwszy występ(koncert). To był szok. Ale z czasem grania tych kocertów było coraz lepiej. Nie moge powiedziec ze tremy nie mam bo u kazdego i zawsze chociaz jakis gram jest
 
 
     
Wojtek Tarna 


Instrument/y: Polmuz deluxe
Wiek: 14
Posty: 6
Skąd: Kraczkowa
Wysłany: Wto 22 Sty, 2008 09:08   

Ja mam tak że, jeśli gram przy kimś to się ''wstydzę'' a jak sam jestem w pomieszczeniu to gram jak na początkującego dobrze :razz: :razz: .
 
     
eliasztp 
jazz trumpet



Instrument/y: YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP

Pomógł: 28 razy
Wiek: 23
Posty: 732
Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Wto 22 Sty, 2008 15:34   

ja przed koncertem ide w ciszy i spokoju zapalic papierosa. Mi to pomaga
 
 
     
Trumpette 


Instrument/y: yamaha
Wiek: 19
Posty: 70
Skąd: Lublin
Wysłany: Wto 22 Sty, 2008 15:40   

w moim przypadku trema jest tylko gdy gram jakis trudniejszy utwór, ale koncertów to nie dotyczy. Denerwuje sie zawsze przed konkursami, ale umiem opanować stres. Staram się zagrać jak najlepiej potrafie i realizować wszystkie uwagi, które doradził mi mój nauczyciel w szkole muzycznej. Wiadomo nie zawsze wszystko wychodzi tak jak powinno ale nie zapominajmy o tym, ze człowiek uczy się na błędach a wpadki zdarzają się nawet najlepszym :grin:
 
     
krystiano1993 


Instrument/y: King 1501
Ustnik/i: Bach 7c

Wiek: 18
Posty: 84
Skąd: sulmierzyce
Wysłany: Czw 24 Sty, 2008 15:04   

ja żadko mam tremę na koncertach chyba że gram przed rodzinką sam. Choć jeszcze nigdy na koncercie niemiałem solówki i mam nadzieję że to sie wkrótce skończy.
 
     
piotrek_trumpet 



Instrument/y: Yamacha Xeno 8335, 4335G
Ustnik/i: 16C4-GP

Pomógł: 6 razy
Wiek: 19
Posty: 299
Skąd: Nysa
Wysłany: Pią 08 Lut, 2008 22:36   

na początku mojego grania (w pierwszej drugiej klasy) nigdy niemiałem tremy a teraz po 6 latach nauki zaczełem się bardziej stresować przed koncertami i egzaminami bardzo często zasycha mi w gardle :lol:
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 942
Skąd: Osiek
Wysłany: Sob 09 Lut, 2008 21:44   

zasychanie w gardle jest właśnie najgorsze, też mi sie to czasem zdaża
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Sob 09 Lut, 2008 23:05   

Na zaschnięte gardło jest prosty sposób... 0,5l wody mineralnej najlepiej niegazowanej... Dwa trzy łyki i po problemie...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 10 Lut, 2008 10:20   

a jak nie masz dostępu do wody to pomaga podniesienie języka do góry w jakiejś pauzie. wtedy ślinianki sie troche uruchamiają. jeśli podczas grania myslisz o tym suchym gardle-wtedy to przeszkadza. skup sie na muzyce, na graniu to wtedy nie będzie to aż tak duzy problem.

Immortal4ever, a 0,5l polecam po graniu :P i nie koniecznie wody :P :D
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Nie 10 Lut, 2008 14:41   

Devil_inside, Po twoim 0,5 to dopiero suszy...tylko że następnego dnia :razz: :razz: :razz:
Ale co do tego że się myśli o zaschniętym gardle a nie o graniu to fakt. Zresztą jak człowiek jest lekko zestresowany to każda pierdoła mu przeszkadza...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Bazyl 
Trumpet Rules!!:)



Instrument/y: J.Michael TR-380
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 116
Skąd: Wasilków
Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 15:41   

Co do tego 0,5l to mam pytanko.. Czy to prawda że na kacu się lepiej gra niż normalnie :?: Łatwiej jest zagrać wyższe dźwięki itp. Co o tym sądzicie?/ Bo według mnie to jest prawda :razz:
_________________
Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyjdzie.
Louis Armstrong (1901–1971)
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 942
Skąd: Osiek
Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 15:50   

różnie z tym bywa, czasem jest lepiej a czasem nie
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: