Wysłany: Nie 23 Mar, 2008 12:05 Ustnik Schilke 16 do trąbki
Witam!
Gram na ustniku 7C ale mój nauczyciel polecił kupić inny tzn. "szerszy" bo mam za grube wargi.
Polecił mi taki na którym on sam gra tzn Schilke 16. Niestety na aukcjach jakoś nie mogę go znaleźć. Może ktoś z Was posiada takowy????
Nie znam sie za bardzo na numeracjach ustników bo każdy kolejny ma inną numerację. Może nie musi to być akurat ten model? Może są jakieś inne byleby miały szerszą średnicę przystosowaną do gry trębaczy o szerszych wargach?
Z góry dziękuję za poradę! :grin:
Pomógł: 3 razy Wiek: 22 Posty: 155 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: Nie 23 Mar, 2008 18:17
Z tego co wiem to w Twoich okolicach - w Nowym Targu - ma sklep muzyczny pewien pan, nie wiem jaka nazwa, ale wiem ze jest sklep. Jesli nie ma schilke na sklepie to na pewno sprowadzi. Sam gram na 17, przelicznika nie znam, ale sa dosc glebokie. Znam ludzi grajacych nawet na 18 czy 19 ale mnie osobiscie nie spasowały. Nie wiem czy mam szerokie wargi ale gra sie wygodniej od wszelkich 7c.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 23 Mar, 2008 20:30
nauczyciel mu polecił bo sam na tym gra. a co mu przypasuje to inna sprawa. jestem przeciwnikiem twierdzeń duże wargi-duży ustnik, małe wargi-mały ustnik.
ja np. bym polecił 3c bacha. to nie jest za duży ustnik. bym powiedział ze jest przejściowy pomiędzy małymi rozmiarami a dużymi.
Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Vincent Bach Corp.
Wiek: 23 Posty: 64 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Pon 24 Mar, 2008 10:45
wiesz z 7C na 16 schilke to może być nie ciekawie naprawde..... Schilke mają inną specyfikę gry a poza tym numeracja jest zaniżona bo officjalnie 15 jest około 2,5 bacha a w rzeczywistości jak 1 1/4 więc powaznie się zastanów
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pon 24 Mar, 2008 11:21
No schilke 16, 17 to duże ustniki i skok z 7c to zbyt duża różnica. Ja bym na twoim miejscu poszedł do sklepu i popróbował różnych ustników większych od 7c. Dzięki temu dowiesz się co Ci najlepiej podchodzi.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Vincent Bach Corp.
Wiek: 23 Posty: 64 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Pon 24 Mar, 2008 12:15
Nie ma teorii co do wielkości ustnika.....najpierw odpowiedz sobie na pytanie co chcesz grać a potem zacznij szukać ustnika więc zależy jak to widzisz wszystko na przyszłość a poza tym nie będziesz w stanie sprawdzić więcej niż trzech ustników w sklepie... taka jest rzeczywistość że następne ustniki będą jak ten poprzedni...
Ja bym na twoim miejscu poszedł do sklepu i popróbował różnych ustników większych od 7c.
W sumie racja. Ciekawe czy sprzedawcy nie mają nic przeciwko próbowaniu, ale myślę ze nie bo w ciemno nikt nie kupuje. Najwyżej straci klienta :grin: a konkurencja nie śpi :!
[ Dodano: 2008-03-24, 12:24 ]
ahmed89 napisał/a:
najpierw odpowiedz sobie na pytanie co chcesz grać
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pon 24 Mar, 2008 22:15
co wy z tymi przeskokami... Jak mu nie pasuje to moze zmienic nawet na laskey'a 68C i nie odczuje jakiegos wielkiego skoku, tylko poprawi mu się gra. Tu chodzi o jego wygodę i komfort gry a nie o jakies przestawianie jakos nie wierze za bardzo w te przystosowania. Biore taki, jaki mi będzie najbardziej odpowiadał a nie czy będzie duzy czy mały przeskok szkoda czasu i kasy na to
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 20:28
przechodziłem za to z duzego na wiele mniejszy, własnie w ciemno i włąsnie przypasowało mi to bez zadnego większego problemu. O dziwo, poprawiła mi się skala, wygoda gry i dzwięk. Więc nie ma tutaj jakiejs utartej zasady co komu pasuje
Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Vincent Bach Corp.
Wiek: 23 Posty: 64 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 20:35
No to właśnie to co powiedziałeś to o co mi chodziło. To tak jakbyś podnosił najpierw 100 kilo a potem 50 to wiadome ze będzie łatwiej a jak podniesiesz 50 to jesteś trochę podmęczony i nie podniesiesz później 100 kilo......
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum