Witajcie!
Wiem, że może tworzę niepotrzebny temat, ale nie chce sie znowu wpakować tak jak z marcinkiewiczem. Mam możliwość kupić Schilke Symphony M2 i jest to niby odpowiednik schilke 16/17 lub Bacha 1.5C. Ja potrzebuje właśnie jakiś ustniczek o rozmiarze 1 1 1/2C Bacha, obojętnie jakiej firmy. Boję się, że jak kupie tego Schilke, to będzie on głęboki jak wiadro, bo np. naciąłem się na Marcinkiewicza 308* 1 1/2c, który jest dla mnie sporo płytszy niż mój Monette B3 (1 1/2C). Monette jest dla mnie za dobry, nie dojrzałem muzycznie do niego i potrzebuje czegoś mniej wymagającego kondycyjnie i wybaczającego błędy. Jak by było z tym Schilke M2, czy by był dobry? A może lepiej kupić Bacha Corp.?
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pią 01 Kwi, 2011 13:25
Sprawdzałem kiedyś ten ustnik, z tego co pamiętam jakoś szczególnie głęboki nie był, rozmiarowo bardziej do 17 Schilke niż 16. Kupowanie go w ciemno bym odradził, mnie osobiście rant nie przypasował, lepiej mi leżały tradycyjne Schilke.
Poza tym myślę, że za bardzo kombinujesz, ale to już moja osobista opinia. Twierdzisz, że masz dobry ustnik, który Ci pasuje ale wolisz jakiś na którym będzie Ci się grało łatwiej. Ja wyznaję zasadę, że skoro ustnik mi dobrze leży na wargach, dobrze brzmi to na nim gram i staram się szukać niedociągnięć w sobie a nie szukać innego ustnika, który wybacza więcej błędów. Mówię to jako człowiek, który niedługo kończy studia i już trochę lat gra, a Ty(jeśli podany wiek jest prawdziwy)masz przed sobą wiele lat nauki, uważam, że zamiast kombinować z ustnikami powinieneś się zająć ćwiczeniem.
Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Posty: 382 Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Pią 01 Kwi, 2011 14:16
ale ten Monette jakoś mi nie leży a gram na nim, bo kupiłem okazyjnie i jakoś mi sie dobrze grało. A czuje, że coś hamuje mój rozwój, a jakbym sprzedał mojego marcinkiewicza, dołożył bym 100 i kupił bacha corpa albo coś innego w rozmiarze 1 1/2C.
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 574 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Pią 01 Kwi, 2011 14:22
Tobi ja też czegoś nie rozumiem, jak ustnik może być za dobry. Monette jak Ci pasuje to graj na nim, odebrałem to trochę tak, że: aż nie opanujesz gry na trąbce do "perfekcji", to będziesz grał na Bachu czy innym tańszym (szkolnym) ustniku, aby potem zmienić go ponownie na "profesjonalnego" Monette bo wtedy będzie odpowiedni na to moment. Trochę to bezsensu, ja jakbym miał Monetta i by mi pasował to bym już nic nie kombinował, ewentualnie z głębokością.
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Posty: 382 Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Pią 01 Kwi, 2011 18:56
powtórze się... Chodzi mi o to, że ten ustnik strasznie "wysysa" moją kondycję, męczę się na nim troche. Wiecie jak wygląda kociołek moneta, jest troche w stylu megatona, a ja chcę coś takiego ze zwykłym kociołkiem.
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
Instrument/y: King 2070SP/Bach strad. 37G
Ustnik/i: schilke symp. m2*, bach 3d
Wiek: 22 Posty: 12 Skąd: Płock
Wysłany: Pią 08 Kwi, 2011 14:06
To więcej ćwicz Ja gram na Schilke symphony M2*. Mi akurat bardzo dobrze leży. Rant wygodny, rozmiarowo bym strzelał że to jest pomiędzy bacowskim 1 1/2 a 1 1/4.
Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Posty: 382 Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Sro 13 Kwi, 2011 13:13
Żeby nie spamować nowym tematem...
Co warto obejrzeć z ustników o rozmiarze równym 1 1/2C Bacha?
Zastanawiam się pomiędzy Corpem, Stomvi,Schilke. Na co warto zwrócić uwagę???
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
tobi3776, podzielam zdanie Devil_inside. Za dużo kombinujesz z tymi ustnikami ... Raczej szukaj problemu w sobie - żaden materiał martwy w postaci ustnika nie zagra za Ciebie sam. Weź się za konkretne ćwiczenia w sensie takim aby nie zgrywać buzi tylko takim aby budować cały układ - kąciki ust, luz w ciele, oddychanie. Polecam wszelkie warsztatowe ćwiczenia np. troszkę długich dźwięków, troszkę przedęć, gamki - te elementy w dynamice piano oraz etiudy. Wszystko z przerwami. I poćwicz tak kilka dni i zobaczysz co się będzie działo - może to nie wina w ustniku, a w Twoim ćwiczeniu ??? Uwierz, że może tak być ...
Jak myślisz nad ustnikami to ja gram na Bachu 1 1/2C Megaton. Mi spasował. Ale powtórzę rzecz którą zawsze powtarzamy, że ustnik to sprawa indywidualna i cokolwiek w tym poście zostanie napisane to zawsze będziesz miał wątpliwości aż do momentu, w którym nie pojedziesz do sklepu muzycznego i nie popróbujesz co Tobie konkretnie odpowiada. Wsiadaj w autobus i zrób sobie wycieczkę do Bydgoszczy - masz Zbyszka Zygmunta i Michała Piotrowskiego w odległości góra 500 m od siebie: Bach, Gewa, Stomvi i inne ustniczki do popróbowania od koloru do wyboru. Wtedy Twoje pytania i wątpliwości zostaną rozwiane.
Możesz też dogadać się z Mishką czy też gamonem727 - może wyślą Tobie parę ustników na testy to sobie coś wybierzesz.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Posty: 382 Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Sro 13 Kwi, 2011 14:11
No tylko w tym tkwi problem, że po graniu 15 minut, usta już tracą swoją sprężystość. Są zmęczone, nie sposób utrzymać ciągłego dźwięku, dźwięk zanika i tyle z mojej gry. Ile razy miałem tak, że wyrabiam wszystko technicznie, a kondycja nie pozwala. Rozumiem po godzinie, ale po 15 minutach??
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
No ale na dobrą sprawę to ten Monette B3 nie jest znowu aż taki duży - kosztuje więcej zdrowia bo to megatone no ale nie aż w takim stopniu. Moim zdaniem co już zauważył Moderator - źle ćwiczysz skoro na 15 min starcza kondycji. Wnioskuję, że dociskasz i pewnie myśląc nieustannie o braku kondycji zapominasz o oddychaniu - jak słabo oddychasz kondycja szybciej się kończy. Rzecz naturalna i zrozumiała mam nadzieję.
Moja rada jest taka: odłóż wszelkie trudne rzeczy i chęci grania wysokiego rejestru na rzecz warsztatowych ćwiczeń. To co napisałem powyżej. Graj do dźwięku, który gra się Tobie lekko i max do g2. Staraj się zachować równowagę - pograsz górę, pograj i dolne dźwięki. To co piszesz to objawy zmęczenia buzi - zgrania bądź też złego ćwiczenia. Jeśli byś dobrze ćwiczył to buzia nabrałaby siły do grania na Monette - przyzwyczaiła by się. Efekt jest inny. Masz w opisie mądre ćwiczenie - więc tak właśnie ćwicz. Granie na trąbce to obserwowanie siebie - co mi pomaga, a co nie. I do takich obserwacji namawiam.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum