Trumpeters.pl



Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: damalu
Nie 29 Lip, 2007 22:04
Ustnik
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1383
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 15:16   

havk, czy zatem sugerujesz żeby nie kupować lepszego sprzętu bo
havk napisał/a:
W szczególnosci musimy patrzec na swoje umiejetnosci a nie na sprzet, na którym gramy
???

moim zdaniem po 2,5 roku czas przejść na jakiś normalny ustnik(a 11b4 to moim zdaniem nie jest normalny ustnik :P ) właśnie po to żeby sie rozwijać. komfort i wygoda grania to jedno. ale na większym ustniku bardziej trzeba pracować nad powietrzem. jak nie dmuchniesz to nic nie zagrasz. Wg mnie naturalna droga rozwoju trębacza to przechodzenie z mniejszego ustnika na większy. a potem można je zmieniać pod względem barwy, wygody. może nawet wrócić do mneijszego jak mu sie spodoba.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1384
Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 15:18   

chyba zle mnie zrozumiałes ;) chodzi o to, aby nie zwalac wszystkiego na sprzęt. Po prostu zanim zdecydujemy się na te zmiany warto zacząc od samego siebie a nie od razu mowic, ze to wina sprzętu, bo w ostatnim czasie moje osiągi są znikome. No prosze cie, czy sprzęt moze tak z dnia na dzien byc przyczyną zastopowania rozwoju? To raczej pojawia się po pewnym czasie. Sprzęt raczej zaczyna przeszkadzac i ogranicza nas, kiedy zaczynamy odczuwac dyskomfort i co za tym idzie, nasz rozwoj się hamuje. Nie nazwałem tutaj nikogo nierobem czy leniem. ;) nie miałęm takiego celu ;)

[ Dodano: 2008-03-25, 15:20 ]
słuchaj, kiedy zmieniałem ustnik po bodajze 4 latach gry, profesor zaproponował mi włąsnie jamahe 11b4 :P to, ze jest dodawany do trąbek, nie znaczy ze jest gorszy ;) Wytłumacz mi, dlaczego jest nienormalny? :P bo ja tego nie rozumiem ;) ustnik jak ustnik ;)
_________________

 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 15:21   

Nie przesadzajmy z wyznaczaniem naturalnej drogi rozwoju... Znam ludzi, którzy grali wiele lat na ustnikach w rozmiarze 7c lub pokrewnym i sie rozwijali jakoś. Jedni wolniej drudzy szybciej. Owszem spora część z nich przeszła na ustniki rozmiar 5c, 3c ale jakaś część nadal obstaje przy 7c. ponadto równie naturalne może być przejście na mniejszy ustnik jeśli tylko komuś będzie wygodniej. Zależy co komu sie podoba i pasuje...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1384
Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 15:23   

Moze cię to zdziwi devil, ale Prof. Piątek gra własnie na yamaszce 11B4 :D Rzecz gustu i tego, co nam przypasuje ;)
_________________

Ostatnio zmieniony przez havk Wto 25 Mar, 2008 15:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1383
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 15:26   

havk napisał/a:
Wytłumacz mi, dlaczego jest nienormalny? bo ja tego nie rozumiem ustnik jak ustnik
moim zdaniem wszystko co jest mniejsze od 3c jest nienormalne :P po prostu mi małe ustniki nie leża i podziwiam ludzi którzy są w stanie na nich wydobyć dzwięk :P
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1384
Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 15:26   

tobie nie pasują. Własnie ;) napisałes w innym temacie "dobrze dobrany sprzęt moze działac cuda", więc dla innych wybór np. Ustnika 7E moze byc strzałęm w dziesątkę ;) Dla kogos idiotyzmem moze byc kupno "wiaderka" np. bacha 1 1/4C albo czegoś z głębszym kociołkiem ;) Rzecz gustu ;)
_________________

 
 
     
damalu 



Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C

Pomogła: 10 razy
Wiek: 20
Posty: 490
Skąd: W-wa / Krk
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 16:30   

havk napisał/a:
Dla kogos idiotyzmem moze byc kupno "wiaderka" np. bacha 1 1/4C albo czegoś z głębszym kociołkiem


Ja uważam, że 1 1/4 c jest bardzo dobrym ustnikiem. I wcale nie jest głęboki, a po prostu szerszy- daje dużo lepszą barwę niż ustniki mniejszcze. Ja zaczynałam od odpowiednika 3c bacha ,a teraz przeszłam na 1 1/4 c . Zrobiłam to dlatego bo czułam , że 3c mnie niejako blokowało.A teraz mam dużo więcej "luzu" (hmmm...też złe określenie.... coś bardziej chodzi o swobodę) i jakgdyby czuję, ze mam więcej możliwości, po prostu ustnik nie może być za mały. Szczerze 7c miałam w ręku przez 5 minut (no w trąbce) i więcej do niego bym nie wróciła... Czułam, ze na nim żadnej swobody w artykulacji nie miałam ...kompletnie 0.....
_________________
"Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 18:54   

Mój kolega do schagerla akademika superior oprócz ustnika 3c schagerla wkłada jeszcze jakiś stary ustnik mniejszy od klasycznego 7c (nie ma na tym ustniku rozmiaru...) i gra aż miło. W niczym go to nie ogranicza w niczym nie blokuje... Kwestia gustu i przyzwyczajenia...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
eliasztp 
jazz trumpet



Instrument/y: YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP

Pomógł: 27 razy
Wiek: 23
Posty: 722
Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 18:57   

Wiem, że ameryki nie odkryłem, ale z ustnikiem to musi byc jak z ubraniem. ma byc dobrze dopasowane aby było wygodne...

I myślę, że jeśli chodzi o temat ustników, to nie ma jednoznacznej tezy na jakich gra się dobrze a na jakich zle.
 
 
     
marynarz125 



Instrument/y: YAMAHA YTR43356
Wiek: 20
Posty: 63
Skąd: Drawsko Pomorskie
Wysłany: Pią 10 Lip, 2009 21:03   

gram na standardowej yamaszce i skala czystych dźwięków jest moim zdaniem mało zadowalająca ( oczywiście w orkiestrze w zupełności wystarcza) ale w gamie 3 to już są nie czyste dźwięki i brak mi zadęcia ( ale to chyba problem przepony )
słyszałem ( niewiem ile w tym jest prawdy ) że jest tak jakby podział na ustniki przeznaczone do jazzu do klasyki....itd( toznaczy z tymi ustnikami łatwiej jest o taka muzykę ) jeżeli to prawda, to prosił bym o wyjaśnienie tego
i jeszcze pytanie do 2 posta z tego tematu o oznaczeniach
np yamacha 11B4
była mowa, że literki są do głębokości kielicha, a cyferki do rozmiaru jego rantu
a jeżeli w nazwie jest 11 i 4, to która dotyczy rantu?? i w takim razie dróga dotyczy czego??
 
 
     
miloszzs 


Instrument/y: Trąbka
Wiek: 14
Posty: 2
Skąd: Rybno
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011 16:44   

długo tu nie pisaliście i nie wiem czy nie odpiszecie, ale jeśli tak to dzięki :]
chodzi mi o dwa pytania: Jak myjecie swoje ustniki... jeśli istnieje tu już taki temat to przepraszam, ale jestem tutaj pierwszy raz i nie znalazłem... ja raz chcę porządnie umyć ustnik.... płukanie wodą po graniu daje małe efekty.... jeszcze jak myć trąbkę pozłacaną?
 
     
maxzz 



Instrument/y: Schagerl 620L
Ustnik/i: Schilke 17, Marcinkiewicz E3, JK Exclusive 3F

Pomógł: 11 razy
Wiek: 18
Posty: 183
Skąd: Mielec
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011 16:50   

Najlepszym sposobem na dokładne wyczyszczenie ustnika, to wycior. Nie kosztuje dużo, a ładnie czyści. Ja np. raz na jakiś czas, wkładam ustnik do wrzątku (na 2-3min.), a później od środka czyszczę patyczkiem kosmetycznym. Też dobrze czyści.

Pozdrawiam :)
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 935
Skąd: Osiek
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011 17:07   

Ja też polecam wycior- czasem biore wate nasączam spirytusem i przecieram kielichy w ustnikach dla odkażenia a czasem też je wsadze do wody i zagotuje żeby zabic bakterie.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
Damian Ruskowiak 
De-eR



Instrument/y: Bach Stradivarius 180 37 G (ML), Flugelhorn
Ustnik/i: Bach Megatone 1 1/2C , JK 5B FL, Stomvi 3C

Pomógł: 141 razy
Wiek: 28
Posty: 1197
Skąd: MIEJSKA GÓRKA - WLKP
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011 20:30   

miloszzs, co do ustnika to koledzy prawidłowo opisali - wycior lub patyczek do uszu i po problemie.
Co do trąbki - najpierw małe sprostowanie - na pewno masz trąbkę lakierowaną, a nie pozłacaną, a to dość spora różnica. (Chyba, że się mylę ale jestem pewien, że nie).
Co do czyszczenia trąbki polecam filmik:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
_________________
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
 
     
miloszzs 


Instrument/y: Trąbka
Wiek: 14
Posty: 2
Skąd: Rybno
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011 15:33   

polakierowaną :D
dzięki wam :DDDD
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: