Instrument/y: Getzen 700SP
Ustnik/i: Vincent Bach 3c
Wiek: 15 Posty: 16 Skąd: się biorą dzieci .
Wysłany: Pon 16 Sty, 2012 19:28 Utwory na Dyplom PSM
Witam w tym roku kończę PSM 1st w pucku .
I chciałbym się was zapytać a jakieś fajne utworki ;]
Skalę w tej chwili po wielu przerwach posiadam a2 dlatego czekam na jakieś fajne utworki
Pozdrawiam
1.Sonata P.Baldassari
2.Sonata Haydn
3.Sonata R.Walentino
Sonatka musi obowiązkowo być
Plus do tego jeszcze jakiś utworek albo 2
"Sirius" Vandercook czy jakoś tak
lub jakieś inne utworki w miarę Twoich możliwości i umiejętności
louis, nie proponowałbym nic co napisał kolega kakaboom chyba, że nie masz oporów i problemów w grze to możesz coś z tego wybrać. Sonata nie musi wcale być obowiązkowo - wszystko zależy od programu nauczania nauczyciela, statutu szkoły, a przede wszystkim od Twoich indywidualnych predyspozycji.
Ja proponowałbym cosik takiego:
"Suita angielska" - bardzo przyjemny utwór do grania
"Koncert dziecięcy" Wieczesława Ściełokowa
"Concertino nr 2" Julian Porret
Są to pozycje, w których możesz pokazać ładny dźwięk, technikę i muzykalność.
Odbiegając jednak od sedna tematu uważam, że skoro kończysz PSM to Twój nauczyciel najlepiej wie jak Ty grasz i jaki utwór ma Tobie włożyć na pulpit abyś go wykonał na dyplomie. Jesteś pod protekcją nauczyciela jako Jego uczeń więc ten temat proponuję przedyskutować z nauczycielem prowadzącym.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Koncert dziecięcy jest jak by to powiedzieć "obegrany".Jest grany przez bardzo wielu uczniów szkół muzycznych na wszystkich egzaminach ,przesłuchaniach,itp.
Jeśli już to możesz zagrać równie dobrze Koncert nr 3 Szczełokowa(nie wiem jak to się pisze).Jeżeli chcesz pokazać umiejętności to warto wybrać np 3 częściową sonatkę Baldassariego C-dur : 1-wsza część techniczna (by pokazać sprawność techniczną),2-ga część bardziej kantylenowa (by pokazać właśnie że nie tylko technika się liczy ale także dźwięk) i 3-cia część też techniczna, żywa.Jest to prosta sonatka i powinieneś z nią sobie poradzić.
Sonata R.Walentino jest już troszkę trudniejsza ale też efektowna.
Suita Angielska w porządku, ale ten koncert dziecięcy to grają już niektórzy w 2-giej klasie a nie na dyplomie
Porozmawiaj z nauczycielem i niech on Ci też pomoże dobrać odpowiedni nie długi, nie krótki program abyś się pokazał z dobrej strony.
Tylko że ten Szczełokow/ Szołochow (czy jak mu tam ) koncert nr 3 jest do b2. Jest efektowny ale potrafi dać po gębie, bo prawie cały jest w forte, a oprócz tego dość wysoko. Ew możesz zagrać koncert nr 6 tego samego kompozytora. Jest łatwiejszy od 3 i jest tylko do g2.
Instrument/y: Bach Artisan, Martin Committee '52
Ustnik/i: Monette
Pomógł: 15 razy Posty: 335 Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 19 Sty, 2012 22:33
Mam pytanie do naszych Ekspertów (zwłaszcza Damiana, który jest belfrem): czy to jest normalne że uczeń kończący 1 stopień sam sobie ustawia repertuar na egzamin? Przecież nikt nie zna lepiej możliwości i umiejętności ucznia niż Jego nauczyciel! Trochę to dziwne dla mnie ...
ja uważam że to nauczyciel powinien wybrać tobie utwory..przynajmniej u mnie jest tak, że to on wybiera na każdy egzamin..oczywiście mnie również pyta czy pasuje mi ten utwór ale głównie to on daje propozycje ja tylko akceptuje lub odrzucam..
Grzegorz_N, nie jest tak, że uczeń sam dobiera sobie repertuar. Robi to nauczyciel znając dokładnie wszystkie plusy i minusy ucznia. Uczeń tak na prawdę nigdy nie zaskoczy nauczyciela gdyż poprzez lata wspólnej pracy pedagog poznał go w sytuacji najlepszej i najgorszej kondycji. Oczywiście uczeń może zasugerować, że chciałby grać to lub to ale ostateczna decyzja należy do nauczyciela. W końcu to on odpowiada za ucznia. Wpływ na to ma także program nauczania, który w szkołach muzycznych jest dobierany bardzo indywidualnie dla każdego. Dlatego też powyżej w poście napisałem, że nauczyciel dobrze wie jaki utwór dać swojemu uczniowi. Jednocześnie uważam, że poruszanie takich tematów jest bezsensowne i bezzasadne. Nie wiemy przecież jak kto gra, nie znamy jego poziomu wtajemniczenia i nie nam podejmować decyzje w imieniu nauczyciela prowadzącego o doborze repertuaru. Zaproponowałem pozycje do przemyślenia i rozważenia, które są sztandarowymi utworami szkół I st. Należy pamiętać, że PSM I st. są szkołami w głównej mierze umuzykalniającymi i moim skromnym (może nic nie znaczącym) zdaniem zadaniem takich szkół jest przygotowanie danego ucznia jak najlepiej do pracy z instrumentem w takim sensie aby grało się mu swobodnie, lekko, aby zdobył ładny dźwięk, w miarę możliwości skalę. Na technikę przyjdzie czas w szkole średniej, a na wirtuozerię na studiach stąd katowanie uczniów na dyplomach PSM I st. ciężkimi programami myślę, że nie jest dobre.
kakaboom, upiera się przy Sonacie Baldassariego. Każdy utwór można wykonać na dwie drogi: odegrać nutki lub zagrać piękną muzykę. Do tego należy poznać formę, którą gramy - jej budowę, pochodzenie, przeznaczenie. Odegranie tej sonaty może nie jest trudne ale zagranie jej stylowo już sprawia problemy (wykonanie ozdobników, sposób artykulacji, różnorodność barwy dźwięku w częściach kontrastujących). Nie chciałbym słuchać jak człowiek się męczy z sonatą. Na egzaminie gdy miałbym wybrać ucznia, który pięknie zagrał Suitę angielską, a takiego, który wymęczył sonatę na zasadzie odegrania dźwięków wybrałbym tego pierwszego. Dlatego jestem zwolennikiem aby uczeń zagrał technicznie prostszą rzecz ale żeby była w niej muzyka. Oczywiście w zależności od predyspozycji ucznia - jedni są zdolniejsi bardziej, inni mniej i stopień trudności utworu wybiera nauczyciel. Podobnie jak skład na mecz ustala trener, a nie kibice, tak samo utwór wybiera nauczyciel prowadzący, a nie kto inny.
Może się rozpisałem ale mam nadzieję, że wyjaśniłem tę kwestię
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: J.Michael
Posty: 22 Skąd: Stronie Śląskie
Wysłany: Pon 23 Sty, 2012 00:47
Mam fajny utwór, ruska wariacja na trąbke nazywa się chyba idzie kozak za dunaj, dosyć trudny technicznie, ale nie jest nie do przejscia.
To jest sproszczona wersja Grand Rusian Fantasia.
tu masz link, ale koleś gra na akordeonie, utwór podzielony jest na 3 wariacje, początkowy temat jest banalny a później utwór się rozkręca
Instrument/y: Getzen 700SP
Ustnik/i: Vincent Bach 3c
Wiek: 15 Posty: 16 Skąd: się biorą dzieci .
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 21:19
Chodziło mi co wyście grali na dyplomach ;] Sam gra to co nauczyciel zadaje mi do domu i na egzaminy . Tylko jak mi się znudzi ciągłe przerabianie tego samego utworu po prostu mniej chętnie sięgam za trąbkę , dlatego szukam sobie fajnych utworków gram je plus gram te zadane . Takie granie przynosi efekty bo się szybko nie nudzę tak jakbym miał tylko 3 te same utwory grać . a tak ćwiczę i bynjamniej gram i podnoszę kondycję itp
Instrument/y: Getzen 700SP
Ustnik/i: Vincent Bach 3c
Wiek: 15 Posty: 16 Skąd: się biorą dzieci .
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 21:23
kicaj157, Grałem tego kozaka na półrocznym egzaminie , wg mnie łatwy był szybko go rozpracowałem skalowo jest nisko max jeden dźwięk g2 a reszta e2-f2 Prościzna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum