Otóż tak się składa, że otrzymałem na prywatny test urządzenie VIBRASS od Wojtka z Protline.
Vibrass jest urządzeniem promowanym przez Denis Wick'a i działającym na zasadzie baterii wibracyjnej w telefonie. Dwie baterie wprawiają w ruch urządzenie, które drga z tego co pamiętam 8 programami (różnymi zagęszczeniami wibracji).
Co zauważyłem na pewno to fakt, że Vibrass strasznie rozluźnia usta - po masażu o graniu można zapomnieć. Ostatnim czasem - co zawsze zauważam u siebie jak jest przejście jesienno zimowe, strasznie puchnie mi górna warga i muszę ostrożnie ćwiczyć. W związku z tym postanowiłem sprawdzić VIBRASS. Używałem masażera - jakiś efekt rozluźnienie jest ale w żaden sposób opuchlizna nie chciała ustąpić. Przez ostatnie trzy tygodnie grałem bardzo zachowawczo, odpoczywając dwa dni totalnie od trąbki ale masując buzię za pomocą urządzenia. Nie mając Vibrass zawsze na koniec dnia oraz w czasie przerw w grze stosują ćwiczenie rozluźniające wymawiając sylabę długie prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr (ale abyśmy się dobrze zrozumieli wprawiałem w drgania usta, a nie język - podobnie jak parskanie u konia - tak chyba najlepiej to zobrazować) przez co usta szybko i swobodnie dużą sinusodią drgają - efekt jest podobny z takim plusem, że szybciej czuję jak krew zaczyna krążyć. Przy Vibrass takiego czegoś nie odczułem. Tylko rozluźnienie mięśni. Więc moim zdaniem Vibrass jako gadżet mógłby sprawiać dużo frajdy ale nie za tak sporą kwotę. Myślę, że mógłby kosztować dużo mniej, coś w okolicach 150 zł.
Tutaj link do porównania opinii:
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro 25 Kwi, 2012 22:02
Jeżeli chodzi o to urządzenie to zgadzam się z Damianem - bardzo rozluźnia usta. Gdy zaaplikowałem sobie krótki masaż to nawet na drugi dzień nie mogłem opanować mięśni ust, były zbyt rozluźnione. Myślę, że jest to ciekawy wynalazek dla trębaczy, którzy grają aż do skatowania ust - wesela, długie próby w orkiestrach lub big bandach itp. Może również pomóc wszystkim tym, którzy mają problem z tzw. zerwanymi mięśniami ust lub drgającymi kącikami ust.
Jednak urządzenie ze względu na swoją cenę skazane chyba na straty. Być może warto rozważyć mniejszą ilość końcówek w zestawie. Po co trębaczom końcówka od puzonu, tuby, oboju czy fagotu. Może lepiej dać jedną końcówkę lub dwie (trąbka - kornet - flugelhorn) ale obniżyć cenę. Dla zobrazowania wrzucam kilka zdjęć. Pozdrawiam
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
W pełni zgadzam się z Damianem i Michałem Miałem Vibrass pewien czas w domu... podszedłem do niego z pewnym dystansem bo jakoś do tego typu bajerów mam pewien dystans... I podobnie jest z Vibrassem... Gadżet i tyle...
Co do masażu po graniu Polecam ze swojej strony "bicze wodne" przy pomocy słuchawki prysznicowej Banalnie proste a jakże skuteczne... Minuta takiego relaksu pod prysznicem co wieczór jest lepsze niż 20 Vibrassów razem wziętych
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum