Ale myślę, że nawet gdyby taki koncert był u nas w kraju, to poza "napalonymi" trębaczami to nikt by nie docenił jego grania i tej muzyki. W Niemczech, Austrii czy u naszych południowych sąsiadów ta muzyka znaczy tyle co u nas Disco Polo, czyli wszyscy się przy tym bawią, znają utwory, śpiewają itp.
Co do nut to nie znam innych stronek.
A w zespole nie tylko Vlado Kumpan jest mistrzem, reszta składu tez jest niezła, zwłaszcza tenorzysta Robert Kozanek
http://www.youtube.com/watch?v=pk9MsSHQ-sc
adamuz1 nie zgadzam się z Tobą. Owszem dla Polaków byłoby to coś nowego a dla Ślązaków ? Ślązacy choć mieszkają w Polsce i gwara ta jest staropolska to kulturę i obyczaje mają Niemieckie. Możemy się założyć o nie wiem o co, że jakby Vlado Kumpan przyjechał do Opola, Katowic czy okolic to brawa jakie by uzyskał podczas koncertu byłyby o niewiele mniejsze niż jeżeli na tych filmikach z youtube. Myślę że kolega z forum mischka poprze moją wypowiedź Bo jest z tych rejonów co ja i wie co i jak?. A co się dzieje w Katowicach? W tamtym roku byli Stefani Hertel& Stefan Mros.
A co do reszty składu to zgadzam się z tobą. Kozanek nawet wydał swoją płytę.
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 19 Lis, 2009 09:02
Rumcajs, Ty już może nie szalej z tą odrębnością muzyczno obyczajową Ślązaków. Myślę że w Łodzi, Krakowie czy Warszawie byłoby podobnie jak w Katowicach czy Opolu. Chodzi o to by informacja o koncercie trafiła do ludzi zainteresowanych jak i do szerszego grona odbiorców, którzy na co dzień nie słuchają takiej muzyki.
A co do Kumpana i jego zespołu. Należy zauważyć że pomimo wirtuozerii poszczególnych muzyków zespół ten jest niezwykle zgrany, stanowi uzupełniającą się całość względem siebie...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Czw 19 Lis, 2009 14:24
taki "skład solistów" nie zdarza się często. a Kumpana posłuchałbym na żywo... żadne nagranie nie odda koncertu.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Immortal4ever źle zrozumiałeś a po drugie nikt tu nie szaleje!. W Łodzi, Krakowie czy Warszawie nie sprzedałby się tak jak na Śląsku, chociażby poprzez granie takich kawałków jak Einsamer hirte, Eine Gämse in den Bergen, Geburtstagspolka itd. ( a jest tego naprawdę sporo). Zapytaj Warszawiaka i Ślązaka o te nazwy i zobaczymy później komu one są bliższe. Oczywiście grając takie kawałki jak One Moment in Time czy Love story to już są znajome prawie każdemu więc niema o czym gadać. Kolega wcześniej napisał że " W Niemczech, Austrii czy u naszych południowych sąsiadów ta muzyka znaczy tyle co u nas Disco Polo, czyli wszyscy się przy tym bawią, znają utwory, śpiewają itp." a na Śląsku uwierz że też tak jest.
Jeśli chodzi o to by informacja o koncercie trafiła do ludzi zainteresowanych jak i do szerszego grona odbiorców to już całkiem inna sprawa. To już raczej nie nasze zmartwienie heh.
Z tej rozmowy może zrobić się temat rzeka więc zapraszam Cię Immortal4ever na następnej próbie lub koncercie na małą pogawędkę Nie będę się spierał ale wiem że mam rację chociażby dlatego że jestem Ślązakiem i wiem od małego co tutaj ludzie lubią a co nie. Pozdrawiam
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
W Łodzi, Krakowie czy Warszawie nie sprzedałby się tak jak na Śląsku, chociażby poprzez granie takich kawałków jak Einsamer hirte, Eine Gämse in den Bergen, Geburtstagspolka itd. ( a jest tego naprawdę sporo). Zapytaj Warszawiaka i Ślązaka o te nazwy i zobaczymy później komu one są bliższe. Oczywiście grając takie kawałki jak One Moment in Time czy Love story to już są znajome prawie każdemu więc niema o czym gadać. Kolega wcześniej napisał że " W Niemczech, Austrii czy u naszych południowych sąsiadów ta muzyka znaczy tyle co u nas Disco Polo, czyli wszyscy się przy tym bawią, znają utwory, śpiewają itp." a na Śląsku uwierz że też tak jest.
Potwierdzam.
Polska Centralna a Śląsk to pod względem tradycji muzycznej dwa różne światy.
W tzw. Kongresówce muzyczne klimaty niemiecko-czeskie mają status skrajnego obciachu, podobnie jak pastersko - krasnoludzkie stroje zespołów oraz instrunentarium z dużą liczbą sakshornów. Być może znalazłby się ekscentryczny klient na takie występy, lecz wyłącznie na zasadzie prowokacji, żartu lub branżowej ciekawostki.
Śpiewać z zespołem nikt nie będzie, ponieważ nikt tych utworów nie zna, zresztą tu się w ogóle nie śpiewa!
W grę wchodziłby raczej repertuar standardowy.
Piszę bez zamiaru rozsądzania, który kicz lepszy - "blassmusik" czy "disco polo". Po prostu gust szerokiej publiczności trzeba znać i umieć go zaspokoić, o ile trasa ma być udana.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Czw 19 Lis, 2009 18:18
podobnie jak moi przedmówcy zgodzę się z tezą ze na terenie południowej polski właśnie okolice śląska muzyka wykonywana przez orkiestry dęte jest szczególnie lubiana (nie twierdze ze w centralnej czy na północy się jej nie lubi) Sam fakt ze jeszcze zupełnie niedawno każdy większy zakład pracy miał swoja orkiestrę o czymś świadczy, niemal każda miejscowość na śląsku ma mniejsza lub większa orkiestrę dętą, najczęściej należącą do OSP lub po prostu orkiestra parafialna. Jakby nie było był to temat o Kumpanie i powinniśmy się tego trzymać, a podyskutować zawsze można tworząc nowy temat bo uważam ze zupełnie ciekawie by się dyskutowało o regionalnych upodobaniach muzycznych polaków
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 19 Lis, 2009 20:12
Panowie.... Nie to żebym was chciał podłamywać ale w samym tylko powiecie Sieradzkim jest porównywalna ilość orkiestr dętych do ilości tychże orkiestr na Opolszczyźnie. Z drugiej strony nie mam zamiaru nawet odpierać zarzutów że owe niemiecko brzmiące z nazwy utworów mogłyby się przyjąć na terenie Kongresówki. Co nie zmienia faktu że jakby wystąpili z utworkami typu One moment... to na pewno by się przyjęli. Marketing panie i panowie, nieco odpowiedniej reklamy i mamy sukces godny talentowi Kumpana. Dlatego nie rozumiem dlaczego Śląsk miałby być nie wiem jak lepszy na występy muzyków tego typu co Kumpan niż Polska centralna, północna czy wschodnia...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Czw 19 Lis, 2009 20:38
Nigdy nie mówiłem ze Śląsk będzie lepszy niż inny rejon polski zasugerowałem jedynie ze tam występy orkiestr dętych są niemal nieodłącznym elementem rożnych imprez. Ponadto na południu odbieramy czeską telewizje i w czasach kiedy do wyboru były tylko dwa programy sporym urozmaiceniem były często wyświetlane pokazy czeskich orkiestr dętych, do tego dochodzą wpływy kulturowe czeskie i niemieckie... wiec dlatego orkiestry dęte grające typowe marsze polki i walczyki jednak raczej na południu.
Zgodzę się z tym ze dobry repertuar czyni cuda i podobnie jak kolega Immortal4ever myślę ze koncert Kumpana w Warszawie byłby tak samo atrakcyjny dla słuchaczy jak na południu, trzeba by tylko podejść do tego strategicznie
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Pomógł: 2 razy Wiek: 46 Posty: 52 Skąd: Małopolska
Wysłany: Czw 19 Lis, 2009 21:03
mischka napisał/a:
Nigdy nie mówiłem ze Śląsk będzie lepszy niż inny rejon polski zasugerowałem jedynie ze tam występy orkiestr dętych są niemal nieodłącznym elementem rożnych imprez. Ponadto na południu odbieramy czeską telewizje i w czasach kiedy do wyboru były tylko dwa programy sporym urozmaiceniem były często wyświetlane pokazy czeskich orkiestr dętych, do tego dochodzą wpływy kulturowe czeskie i niemieckie... wiec dlatego orkiestry dęte grające typowe marsze polki i walczyki jednak raczej na południu.
Zgodzę się z tym ze dobry repertuar czyni cuda i podobnie jak kolega Immortal4ever myślę ze koncert Kumpana w Warszawie byłby tak samo atrakcyjny dla słuchaczy jak na południu, trzeba by tylko podejść do tego strategicznie
Nie chcę polemizować z Twoją tezą mischka, jednak określenie Śląska jako południa Polski uważam za nieco przesadzone...
Też mieszkam na południu (dawna Galicja...), jednak w naszym regionie pozostajemy bardziej pod wpływem naszej muzyki ludowej - sądeckie i krakowskie krakowiaki, rzeszowskie polki czy oberki (w odwrocie niestety) lub walczyki.Oczywiście mówię o muzyce w kontekście tradycyjnym ...
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Pią 20 Lis, 2009 16:39
A mi się on po prostu nie podoba. Nie słucham takiej muzyki ani takich trębaczy. I mimo tego że technicznie jest wirtuozem trąbki to chocby grał nie wiadomo jak szybko i wysoko i podwójnym stacattem i tak nie kupiłbym jego płyty.
A mi się on po prostu nie podoba. Nie słucham takiej muzyki ani takich trębaczy. I mimo tego że technicznie jest wirtuozem trąbki to chocby grał nie wiadomo jak szybko i wysoko i podwójnym stacattem i tak nie kupiłbym jego płyty.
To już jest kwestia gustu. Wiadomo - każdy delektuje się w innym "smaku". W przeciwieństwie do Ciebie eliasztp, ja jestem osobą która lubuje się w wielu stylach i gatunków muzyki. Od Klasyki, Jazzu po nawet Folklor czym jest wyżej opisywany. Mam wszystkie jego płyty Pozdrawiam
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Sam gram w takiej polskiej "dechovce" i naprawę nasza muzyka nudzi ludzi. Wiadomo, że nasz poziom to nie to samo co Kumpany czy podobne zespoły w Czechach ,ale przynajmniej ta muzyka. A gramy na południu Polsk (okolice Bielska- Białej), wiem że to ne kultura śląska, ale blisko i Czech i Słowacji. W porównania z każdym Big bandem wypadamy zawsze słabo bo ludzie tego nie znają. A Kumpany na swoich koncertach grają utwory typu "One moment" czy "Love Story" w ilości mniej niż 10%, więc nie wiem czy dla przeciętnego widza to nie za mało. Czyli myślę, żeby koncert się w Polce udałe to poza kasa musi być zupełnie inny repertuar.
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Pią 20 Lis, 2009 22:23
Rumcajs napisał/a:
To już jest kwestia gustu. Wiadomo - każdy delektuje się w innym "smaku". W przeciwieństwie do Ciebie eliasztp, ja jestem osobą która lubuje się w wielu stylach i gatunków muzyki. Od Klasyki, Jazzu po nawet Folklor czym jest wyżej opisywany. Mam wszystkie jego płyty Pozdrawiam
Ja również słucham różnej muzyki, ale nie muzyki Vlado Kumpana, oczywiście z całym szacunkiem do jego gry. Pozdr
[...] na południu odbieramy czeską telewizje i w czasach kiedy do wyboru były tylko dwa programy sporym urozmaiceniem były często wyświetlane pokazy czeskich orkiestr dętych, do tego dochodzą wpływy kulturowe czeskie i niemieckie... wiec dlatego orkiestry dęte grające typowe marsze polki i walczyki jednak raczej na południu.
[...]
Odnośnie tej wypowiedzi również można znaleźć filmiki na youtube, ostatnio trochę mniej emitują takie koncerty:
[ Dodano: 2009-12-01, 17:54 ]
TITANIC
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 574 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Nie 06 Gru, 2009 22:35
A wiecie może jaką trąbe ma Valdo i ustnik ?? ; >
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Trąbka: Schagerl "Dione"
Ustnik: Vincent Bach Corp. 3C ( kiedyś wyczytałem z niemieckiego forum ).
A Flugelhorn: nie wiem.
PoZdRo
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Vlado Kumpan ma koncert w Polce. Z orkiestrą z Rybnika
Trochę późno już piszę, bo 2 koncerty już były, ale jeden jeszcze został. Lepiej późno niż wcale:)
8.01.2010 - TEATR ZIEMI RYBNICKIEJ GODZ. 17.00
KONCERT NOWORCZNY
VLADO KUMPAN (trąbka) i MOD "RYBNIK" z wokalistami
no popatrz popatrz
ale nic nie pisze, ile kosztuje wejściówka ?
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum