Jeśli trąba jest posrebrzana yamaha silver, bach tr silver amati silver czy kazda inna posrebrzana to po kilku miesiacach powinna sie przebarwic na złotawy i nastepnei czarnawy kolor reakcja chemiczna utlenianie .
KUPUJEMY Płyn mleczko o nazwie YAMAHA SILVER POLISH - i delikatna szmatką rozsmarowujemy i trzemy --- smar ze srebra wychodzi strasznie czarne szmatki . powtarzamy proces kilka razy i czystymi szmatkami zbieramy koncowy brud i jakas miekką polerską szmatką polerujemy i mamy sreberko jak nowe . Do konserwacji i uzupelnienia mikro makro rysek UZYWAMY szmatki SILICON POLISH yamaszki cos w rodzaju smug robimy .
Instrument/y: Weltklang R 588, Holton Collegiates
Ustnik/i: Schillke 14A4a
Wiek: 62 Posty: 21 Skąd: Wojnicz,
Wysłany: Wto 17 Lis, 2009 12:04
W serwsie u Jarmuły trąbki czyści się w wanie z ultradźwiękami, wówczas wszelki osady odpadają same. I jak sądzę, efekt jest lepszy od wyciora.
Zwyczaj plucia na wentyle pamiętam z lat 60-tych ubiegłego wieku. Wynikało to z braki dostępnej oliwki do trąbek. Nawet w Lutaku znajdziecie zdanie typu "zwyczaj plucia na wentyle jako nieestetyczny....itd). Umieszczenie takiej uwagi w Szkole jest dowodem na to, że było to szeroko stosowane. Sądzę, że dzisiaj nie ma potrzeby zastępować oliwki takimi metodami.
Pytanie do Damalu - masz coś wspólnego z chemią?
Mi24 [Usunięty]
Wysłany: Sro 18 Lis, 2009 10:16
A czym smarujecie krągliki(rurki) przed złożeniem - aby się dobrze wysuwały?
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Sro 18 Lis, 2009 10:43
Kiedyś używałem smaru do puzonów, ale po co ?
Teraz parę kropelek takiej żółtej oliwki do maszyn do szycia, albo zwykłej najtańszej oliwki do tłoków.
Bo szkoda by było jakiejś dobrej oliwki np. Yamahy albo La Tromby .
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Sro 18 Lis, 2009 20:56
Osobiście używam smaru do suwaka puzonu produkcji Czeskiej. Kosztowało mnie to ok. 20 zł, a opakowanie dosyć duże (30ml). Mam je już ponad dwa lata i zużyłem dopiero ok. 1/3 opakowania. Nie śmierdzi tak, jak smar yamahy, dobrze konserwuje. Moim zdaniem jest ok. Raczej staram się smarować po każdym czyszczeniu i płukaniu trąbki. Wystarczy nałożyć niewielką ilość tego smaru. Dokładna nazwa to "Professional Trombone Cream Sprinter" "Music add Kraslice". Pozdrawiam
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Pią 20 Lis, 2009 09:34
Ale krągliki to nie aż tak delikatna sprawa, wiec ja myślę że nie ma co aż tak się bardzo użalać nad kupnem jakiegoś smaru itp. choć nie mówię, wypowiedzieć się można. No chyba, że ktoś jest wrażliwy na każdy element w trąbce i musi mieć wszystko zakonserwowane najlepszymi specyfikami
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sob 21 Lis, 2009 16:44
schutze napisał/a:
Ale krągliki to nie aż tak delikatna sprawa
poczekaj aż w coś uderzysz albo Ci trąbka spadnie. nieumiejętnym czyszczeniem też można wygiąć rurkę...
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Te wasze rurki ja czyszczę inaczej.
Najlepiej je nasmarować po przepłukaniu całej w tym przypadku trąbki.. Ja zanurzam całą z wyciągniętymi tłoczkami. Powinno się dobrze przepłukać instrument i każdą z osobna "rurkę".. Następnie pozostawić do wysuszenia.. Te rurki nasmarować po troszku wazeliną, najlepiej jakąś firmową Yamahy, wsadzająć w szczeliny i obracając wokół by rozsmarować równomiernie, następnie wystarczy kropelka oliwki na każdą rurkę i wszystko.. Po kilkorazowym wciśnięciu i wysunięciu pokaże się nadmiar wazeliny, wytrzeć i po strachu... Potem tłoczki umyte i nasmarowane wsadzić w ich miejsca i polerka trąbki. Gotowe do grania, strojenia się i dostrajania np. d razkreślnego xD
Pozdrawiam
_________________ Człowiek uczy się całe życie, ale żeby do czegoś dojść, musi się naprawdę uczyć...
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 571 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Nie 07 Mar, 2010 17:43
kret to taki środek to przetykania muszli klozetowych i rur i ;p
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
kret to taki środek to przetykania muszli klozetowych i rur i ;p
kret to taki środek to przetykania muszli klozetowych i rur i ;p.... ??????
No wież co Kret to środek??? Nie obrażać Pana Kreta !
Dziś widziałem Pana Kreta w 1-dynce, w pogodynce, zawsze jak mówi jaka pogoda będzie,
to się przeważnie sprawdza.
Jeszcze raz, Pan Kret by się obraził, za takie coś.......
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum