no ,niektórzy zapominają o czyszczeniu trąbki od środka :razz: Pewnego dnia na próbie koleżanka stwierdziła że bardzo ciężko się jej gra. W przerwie poszła do łazienki, przepłukała gruntownie cały instrument, wróciła i powiedziała:"Z tej trąbki wypłynął cały obiad"
_________________ Trąbić każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej...
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Czw 23 Sie, 2007 04:03
to już było poruszane wcześniej i o ile czyszczenie instrumentu z zewnątrz to sprawa w główniej mierze estetyczna, to od środka niestety nie bardzo, za to bardzo wpływa na praktykę.
jeżeli już przypominamy takie rzeczy, należy pamiętać o wylewaniu wody w trakcie dłuższego grania (zwłaszcza w niższych temperaturach). o tym też nie wszyscy pamiętają, a potem się dziwią że instrument tak jakoś dziwnie bulgocze i grać nie chce.
mam nadzieję, że nie odszedłem za bardzo od tematu.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
A na zewnetrzna polerke najlepsza jest sciereczka do czyszczenie srebra, mozna ja kupic w kazdym jubilerze koszt okolo 7 zl.. Nadaje polysk i powoduje mniejsze kurzenie..
nic w środku nie odpada tylko pod wpływem wysokiej temperatury zmienia się struktura metalu ,,,,ja swoją trąbke przelewam mydlinami ,, ciepłymi ,,, odrywa ze środka wszystko co się nazbiera błłeee,,,, z zewnątrz złota trąbke polecam czyścic pastą KIWI do MOSIĄDZU I MIEDZI jest wydajna i bardzo skuteczna
Do naprawdę "zarombanych" trąbek - tak ogólnie też - najlepiej użyć środka który nazywa się WD-40. Wyczyści i rozrusza każdy sprzęt. Rozpylasz to do środka zostawiasz na jakiś czas, potem płuczesz i chodzi jak nowa!
Servus!
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pią 07 Wrz, 2007 15:39
no. jeśli rzeczywiście krąglików nie da sie ruszyć to wd 40 może pomóc, bede musiał zaproponowac koledze, któremu krągliki nie działają jesli to sie w miare szybko spłucze to chyba nic sie nie stanie..
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pon 17 Wrz, 2007 15:18
z tego co wiem, sprzedawane jest to na allegro w kategorii blaszaków. Jak chcesz, tp próbuj, w koncu jest to drogi srodek, do czyszczenia srebrnych powierzchni. Pewnie cos w stylu płynnego srebra koloidalnego... Na pewno nie zaszkodzi.
owszem, jest sprzedawane na allegro w tej kategorii - ale, byc moze nie wyrazilem sie jasno, chce uzyc tego do trabki pozlacanej, w miejscach w ktorych starl sie lakier..
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pon 17 Wrz, 2007 20:57
Do trąbki lakierowanej na złoty kolor można polecić takie specyfiki jak Sitol...a dla ludu mającego troszkę więcej czasu i siły w rękach pasty polerskie typu Tempo (z resztą chyba najlepsza) a i nie rujnuje kieszeni...z resztą już to chyba gdzieś pisałem...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
chyba masz racje, po co ryzykowac, na razie gra swietnie ... czy ktos zna dobrego lutnika zajmujacego sie takimi reperacjami na terenie woj. slaskiego?
Ja czyszczę trąbkę w ten sposób:
Rozkręcam ja, co się da oczywiście:) Idę do łazienki, odkręcam ciepłą wodę, leje delikatnie mydła do środka trąbki i płuczę. HEHE proste jak nie patrzeć tylko trzeba uważać żeby nie przesadzić z mydłem... Bo później mogą być bąbelki podczas grania. Później biorę szmatę i czyszczę ją od środka jak i od zewnątrz. Najlepsza metoda
_________________ Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyjdzie.
Louis Armstrong (1901–1971)
Dawniej czyszczono zaśniedziałe "rury" wilgotną szmatką z cedzonym popiołem. Na jeszce dobry lakier nie polecam ale jeśli ktoś ma naprawdę starocia... Ja czyścilem i na duze powierzchnie się zaoszczędzi na unipolu. Może to i jest jakiś sposób jak doczyscić zabytek???
Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum