Instrument/y: YTR 1320 ES
Ustnik/i: V. Bach 1 1/2B + booster, Amati A11 1C
Pomógł: 8 razy Wiek: 24 Posty: 87 Skąd: Lwówek / Warszawa
Wysłany: Nie 11 Wrz, 2011 13:29
Spróbuj jak najbardziej obniżyć temperaturę ustnika, a jak najbardziej podnieść temperaturę rurki w którą ustnik wkładasz... tylko bez przesady, nie przypadkiem płomieniem Możesz na przykład umieścić wszystko w zamrażalniku, a potem polewać samą rurkę ciepłą wodą... ostrożnie żeby nie różnicować za bardzo temperatury instrumentu a tylko tej rurki ustnikowej, bo rozszerzalność temperaturowa to silna rzecz i mogą puszczać luty... Jeśli to nie pomoże to bezpieczniejszą opcją jest specjalista, kiedyś kolega w orkiestrze miał taki przypadek i nie jest to droga usługa z tego co wiem.
Spróbuj jakimś np. drewienkiem lekko stukać w miejsce wkładania ustnika do trąbki (początek rurki ustnikowej) spowoduje to delikatne wibracje i może się troszkę poluzować, ja tak zrobiłem kiedyś i pomogło
Marcin., zrób parę razy tak jak pisze maxzz. Spróbuj poluzować tę rurkę. Troszkę trzeba się pomęczyć niestety. Od razu nie wyjdzie. Staraj się nawet ręką starać się go wyciągać. W końcu powinno puścić. Nie polecam jednak używać - gdyby przyszło w ramach desperacji do głowy - żadnych kombinerek ani nic podobnego. Możesz poza pokaleczeniem ustnika powyginać rurkę ustnikową lub co gorsza pourywać spaw spornika bo takie przypadki znam. Jeśli jednak nic nie pomoże pozostaje Tobie podjechać gdzieś na serwis - na pewno pomogą
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
niestety ustnik byl zabardzo wbity zeby wasze metody zadzialaly ale powiem ze ekspert zrobil mi to na miejscu za 10 zl ;D jakims tam kluczem specjalnym
Instrument/y: Kuhnl & Hoyer TOPLINE G Pomógł: 1 raz Posty: 122 Skąd: 00
Wysłany: Wto 07 Lut, 2012 23:04
Ja słyszałem o takim sposobie polegającym na rozgrzaniu suszarką do włosów wbitego ustnika i następnie spryskaniem okolicy wbitego ustnika jakimś dezydorantem. Pytanie tylko czy od ciepła nie zeszedłby lakier z trąbki...
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 09 Lut, 2012 11:12
U mnie w mieście jest fachowiec, który za coś takiego bierze 100 zł choć jest i taki, który zrobi to za 40 zł, także 60 zł to taka wypośrodkowana cena.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum