Instrument/y: amati ATR 604H
Posty: 1 Skąd: za wada
Wysłany: Sob 02 Sie, 2008 00:37 Wlasnie zakupilem amati atr604 z ustnikiem giardinelli 7C
Dla mnie wymiata, tzn. opinia subiektywna ale poprzednio, zanim rzucilem granie (a to juz kilka latek) to pierdzialem w takie knoty ze ten srebrny w kolorze instrument wydaje sie byc ze zlota. Ciesze sie bo znowu wracam do trabki. Napiszcie swoje opinie o amati
Instrument/y: Schilke s32
Ustnik/i: 3c,5c,7c Vincent Bach corp
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 178 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 02 Sie, 2008 08:22
Strzeze mówiać dla kogoś kto zaczyn z trąbka to dobry instrument ale na dłuszą mete nie bardzo Amati nie mają się co równać z yamaha ,Schagerl , itp no ale sądze ze jest lepsza od roy benson stagg, ever play myśle ze z tą Amati to niezły pomysł ale ja osobiscie nie chciałbym tej firmy pozdrawiam zycze powodzenia
Czemu nie, Amati nie robi najgorszych instrumentów. Najważniejsze, zę to nie jest coś z napisem MADE IN CHINA. Czesi niegdyś robili naprawdę niezłe rury, z biegiem czasu technologie innych firm parły na przód a Amati pozostało w miejscu. Wg mnie modele średniej klasy są naprawdę niezłe. Przede wszystkim stroją co jest najważniejsze. Sądzę, ze zrobiłeś dobry zakup. Z czasem sam ocenisz tą trąbę
_________________ Przyjaciel nigdy nie powinien zbyt wysoko oceniać naszych zalet a wróg powinien przeceniać nasze wady.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sob 02 Sie, 2008 23:33
Atr 604 to raczej wyższy model Amati...wiec chyba można się spodziewać czegoś więcej niż strojenia...Ale zgodzę się z przedmówcą... Amati to niezłe trąbki (w porównaniu do made in China). A z tej co masz powinieneś wykrzesać co nie co... :wink:
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 11:47
gralem na amati przez wiele lat, tylko na nizszym modelu, poza tym ze trzeci wentyl lubil sie zacinac, wszystko bylo ok, lakier trzyma sie do dziasiaj, jest wytarty w miejscach gdzie trzyma sie trabke ale jak sie gra to nie mozna tego uniknac
tloczki chodzily lekko, stroila, bylem zadowolony, nie wiem jak nowsze instrumenty sie sprawdzaja, ale jak tak samo to dobry wybor
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 12:10
jesli chodzi o amati, to moim zdaniem są porównywalne z nizszymi modelami yamahy, tzn. modele z serii 1XXX. 2XXX i 4XXX... Naprawde fajne rurki. Grałęm na nizszym modelu amatki i naprawde przez wiele lat był wystarczający. Tłoczki nie były monelowe, ale dawały radę.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 13:56
Nie porównywałbym Amati do Yamahy 2*** czy 4***. Natomiast z porównaniem do 1*** to jak najbardziej. Sądzę że seria 2 bądź 4 prezentuje się dużo lepiej głównie jeśli chodzi o wytrzymałość, barwę dźwięku, wykonanie...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 18:05
Wytrzymałość? zdziwiłbyś się Barwa dzwięku w instrumentach od naszych południowych sąsiadów jest naprawde ok. Dosyć jasna, mocna. Na trąbach gra się lekko i dosyć łatwo. Yamaha 4 to zadna rewelacja, jesli chodzi o instrumenty sredniej klasy. Naprawde, pograj sobie na wyzszych modelach amati i zauwazysz róznicę. Nawet te najnizsze modele (mówię tutaj o modelu 213 i 211) są ok. Przebijają yamahe 1 w duzym stopniu. Może technologia nie jest zbyt zaawansowana jak w duzych korporacjach jak Yamaha, Bach czy CKB, ale jak na większą manufakture naprawde instrumenty są spoko.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 00:24
zgadzam sie z przedmowca, trwalosc amatek moze zadziwic, wyzsze modele amati mozna wg mnie smialo porownac do yamahy4 bo istotnie yamaha to nie jest az tak boski sprzet. osobiscie twierdze ze B&S jest zdecydowanie lepszy od yamahy
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 07:15
Nie zgodzę się z porównaniem Amati do Yamahy 4***... Mówienie o porównywalnej wytrzymałości Amati 213, 211 względem Yamahy 4*** to też lekkie nadużycie. Nie twierdzę że są to złe trąbi ale Amati pod tym względem ustępuje Yamasze. Widziałem kilka modeli Amati i Yamahy. Grałem na nich...i generalnie różnica jest spora. A co do Amati to wielu moich kolegów zaczynało na nich swą przygodę ze szkołą muzyczną...jak już ja kończyli to grali na Yamahach serii 1***, 2*** i 4*** z wyraźnym wskazaniem na tą ostatnią.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 08:46
widze ze kolega troche nie doczytal tego co napisalismy, ale proponuje uwaznie przesledzic tekst i wypowiedziec sie ponownie lub zmienic swojego posta, bo kto porownuje najnizsze modele amati do yamahy4????? nikt tez nie stwierdzil ze amati to najlepsza trabka pod sloncem, poprostu za te pieniadze jest ok. a yamaha to przechwalony sprzet, dobry ale przechwalony, uwazam ze za cene yamahy mozna kupic cos lepszego np.B&S czy nawet Schagerl, ktory robi zawrotna kariere w naszym kraju
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 09:22
Nie twierdzę że Yamaha jest najlepsza pod słońcem... Ale dobry sprzęt produkuje. W swym poprzednim poście odnosiłem się do wytrzymałości, której kwestie poruszył havk. Sądzę że pod tym względem Yamaha ma sporo do powiedzenia. Co do Amati to jest to taka rosyjska ruletka. Jeden egzemplarz się uda i nic się nie dzieje...no prawie nic a następny jest niespecjalny...delikatnie rzecz ujmując. Amati jest świetna alternatywą dla made in china...Może nawet dla Yamahy 1335...ale nie dla wyższych modeli.
A co innych marek takich jak Schagerl czy B&S... No cóż różne trąbki mi się przez ręce przewinęły. O obu markach mam dobre żeby nie powiedzieć że lepsze niż o Yamahach zdanie ale nie wiem czy są one w stanie zdeklasować Yamahę na naszym rynku...Zarówno instrumentów nowych jak i używanych. Dostępność Japońskiej marki sprawia że jeszcze długo będzie królować... Popatrzcie choćby na allegro. Ile jest ofert używanych Yamah a ile innego sprzętu w ciągu powiedzmy 6 miesięcy czy roku...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 09:43
no i tu sie musze z toba zgodzic, yamaha jest najbardziej znana, bo ludzie przez lata znali tylko yamahe amati i polmuza wiec chetnie wybierano cos co nie pochodzi z bloku wschodniego i jest znane na calym swiecie, jakby na to nie patrzec sprzet jest ok, tylko drazni mnie jak ktos wychwala te firme pod niebiosa. Ja osobiscie porownalbym Yamahe 4 do VW Golfa. Popularna, ogolnodostepna, na rynku trabek uzywanych spory wybor, a jednak sa lepsze...:)
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 10:24
Immortal4ever, Nie porównywałem najniższych modeli amati z yamahą 4. Porównywałem je z modelami z serii 1XXX. Wyzsze modele amati, chocby takie jak 831, 604, 609... Trąbki te spisują się nieźle i naprawde mozna z nich wyciągnąć więcej niz z yamahy 4, która popularna jest w polsce. Sam gram teraz na yamaszce, ale naprawde Amati są zdrową konkurencją dla yamahy z tej półki.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 10:39
havk, przepraszam źle zrozumiałem...
Jednak proponowałbym porównywać modele tych samych klas. Amati 604 to jest w nomenklaturze tej firmy model profesjonalny. A więc coś w klimacie Yamahy 6***. Dlatego dla mnie porównywanie wyższych modeli Amati z Yamahą 4 która najwyższym modelem nie jest nie ma dla mnie większego sensu... Równie dobrze do tego porównania możemy wrzucać Stagga.
Według mnie jak już porównywać to Yamaha 4*** z Amati 308 czy 313...
A jeśli mówimy o Amati 211, 213 to może lepiej porównywać je do Yamahy 1*** czy 2***.
Taka moja mała sugestia.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 10:52
Zalezy jaki model 2. Ogólnie mozna uznać, ze 2 to lepszy sprzęt. Ale nie jestem specjalistą i nie mam udostępnionej całej gamy modeli yamahy i amati, aby je dokładnie porównać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum