Niektorzy maja ciekawe teorie, zwlaszcza o rozpychaniu pluc...
Slyszalem ze Sandoval grywal gdzies na stadionie(na otwarym powietrzu) kucajac(nogi dotykaja do tulowia), tak zeby ''czuc'' jak pracuje objetosc pluc. Jemu pomoglo...:)
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 12 Sie, 2006 19:04
heh.... a ja dozuce sie do wczsniejszej ciekawej rozmowy naszych kolegow forumowiczow. otoz tak: przepona przy toku przeponowym oddychania ma rolę "tłoku" pompki do rowera. dzięki niej zwiększa się cisnienie powietrze i dzięki temu "wylatuje z nas" bardziej spręzone powietrze niz przy toku piersiowym(płucnym). po drugie jak wspomniano jest to oddychanie bezpieczniejsze. nie jestemy az w tak duzym stopniu narazeni na rozedmę płuc jak przy płucnym oddychaniu. a więc: dzięki spręzonemu powietrzu mamy ułątwione zadanie przy graniu dzwiękow i dzięki czemu nie spinamy się . ahas zapomniałbym. przy "oddychaniu" przeponą(braniu oddechu "na" przeponę) uzywamy dolnych partii płuc, które u zwykłego człowieka nie są wykorzystywane ot taka lepszosc od zwykłych "szaraków" oj zapomniałbym:) moim zdaniem (tak jak mnie to wychodzi) dzięki graniu "na" przeponę bardziej mogę kontrolowac dzwięk poniewaz nie musze do tego nie musze wysilac ust:) i w tedy jeszcze mam siłę kontrolowac dzwięk ustami:) tu do Mroziczka i Michała: jesli gracie niezbyt długo to wiąze się to z nieduzym doswiadczeniem. moze juz dobrze gracie czysto ale niektóre rzeczy przychodzą z czasem:) PzDr
Pomogła: 4 razy Wiek: 23 Posty: 81 Skąd: nowa ruda
Wysłany: Nie 13 Sie, 2006 08:44
Nie wypowiadam się za Michała, ale mi nie chodziło o "oddychanie" przeponowe, bo tak oddycham, a o to że Rastamanek wspomaga wyższe dźwięki wciągając brzuch. Uważasz że to jest prawidłowe? No w sumie ja się nie znam, bo krótko gram, ale żaden z moich trzech nauczycieli nie wie o co chodzi i tak nie robi. A wysokie (wysokie jak na moją marną skale) dźwięki kontroluję tylko ustami. Pozdro!
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 13 Sie, 2006 19:04
no wiesz Mroziczku no moim zdaniem nie jest to prawidłowe bo to i tak nic nie daje:P a nawet przeszkadza podczas gry... więc jesli zle cię zrozumiałem to sorka:) PzDr :wink:
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 22 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006 16:00
havk napisał/a:
no wiesz Mroziczku no moim zdaniem nie jest to prawidłowe bo to i tak nic nie daje:P a nawet przeszkadza podczas gry... więc jesli zle cię zrozumiałem to sorka:) PzDr :wink:
robiłem tak wczesniej bo tak mówiła mi nauczycielka, teraz robie to coraz radzej ale jak np gram nisko i musze nagle zagrac np g2 to mi bez wypchniećia powetrza przeponą napewno nie wyjdzie, ale i tak uzywam tego bardzo rzadko
Ja staccata gram na luzie, bez żadnych "wspomagaczy" :razz: przepona ani nie wciągam brzucha, tak jak to niektórzy robią
po prostu trzeba się przyzwyczajić i na luzie grać - jak to mówił "Michał Szczurek"
przede wszystkim nie nalezy uzywac zadnych wspomagaczy jak to nazywacie...ja sama nazwa wskazuje trąbka jest inst. dętym a wiec trzeba do niego dmuchac...:) jezeli ktos gra na tr i uzywa tylko ust do gry przede wszytskim wysokich dźwięków to gra źle. Obojętnie czy góra czy dół zawsze nalezy dmuchać, a jest oczywiste, że im wyżej chce się zagrać tym większe ciśnienie jest potrzebne a wiec i usta musza sie bardziej wysilac, ale jezeli nie bedzie to poparte powietrzem to nigdy nie bedzie czyste ani na luzie...podstawa to dmuchać. pozdr.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 02 Wrz, 2006 17:13
no nie wiem rasta. ja zauwazyłem po sobie ze kiedy próbowałem "wyciskac" czyli wciągac brzuch nic mi to nie dawało. lecz jesli napręzysz brzuch i wezmiesz oddech "na przepone" wtedy masz luzniej. tak mnie uczyli. nie wiem jak was uczyli.
jak będziesz dmuchać prawidłowo to im wyższe dźwięki tym ciśnienie samo będzie się robiło większe i nie będziesz musiał o tym myśleć. proponuję ćwiczenie: graj gamę C-dur tak wysoko jak potrafisz, ale dźwięki wydobywaj bez języka i rób między nimi jednosekundowe przerwy tak żebyś czuł, że Twoja przepona pracuje...ciśnienie automatycznie bedzie się zwiększało jeżeli bedziesz myśleć o dmuchaniu i graniu bez wysiłku, a nie o wyciskaniu brzucha... =) pozdrawiam
Instrument/y: Yamaha YTR-4335G
Wiek: 18 Posty: 12 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 14 Cze, 2009 13:42
Włąsnie mi tak samo nauczyciel każe, ale wogóle nie kminie tego
mam wciągać brzuch czy coś w tym stylu, pomagać przeponą jak już nie mam siły normalnie ;d
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 15 Cze, 2009 19:53
albo wypychasz brzuch, albo go wciągasz i tak robisz ciśnienie. ja gram na "brzuchu do przodu", zauważyłem że tak jest dla niektórych (nie tylko dla mnie) łatwiej.
nie zapominaj o brzuchu jak grasz
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum