Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Nie 07 Cze, 2009 22:31
WYdawać, zgaju, wydawać. ale masz rację, niektóre używki lepsze od nowych.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 647 Skąd: opolskie
Wysłany: Pon 08 Cze, 2009 08:12
Osobiście wolałbym używanego np. Getzena, Yamahe, Kinga niż nóweczkę Stagga, Roya Bensona itp. Po pierwsze cena niemal ta sama, po drugie będzie służyć jeszcze przez kilka dobrych lat, po trzecie nie rozpadnie się w reku w trakcie grania, będzie brzmieć i stroić. Oczywiście początkującemu musi ktoś pomóc bo sam nie jest w stanie sprawdzić czy dana używka jest dobra czy nie, samo wrażenie estetyczne nie wystarczy, trzeba najpierw dmuchnąć i zobaczyć co się będzie działo, czy dźwięk jest w miarę przyzwoity, jak chodzą tłoczki. Tego początkujący raczej nie jest w stanie sam sprawdzić, a wiec najlepiej poprosić o pomoc kogoś kto już potrafi grac i starać się nie kupować tylko dlatego ze fajnie wygląda.
Ostatnia zalety używanych trąbek dobrej jakości to możliwość odsprzedania w razie gdy jednak zdecydujemy się na niegranie.
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Instrument/y: Trąbka marka nieznana
Ustnik/i: Schilke 12
Posty: 2 Skąd: CK
Wysłany: Czw 18 Cze, 2009 18:30
ja bym brał tą 3 trąbke bo jest chyba najnowsza i w najlepszym stanie wizualnym ale to nie jest najważniejsze. Najlepiej jeśli miałbyś możliwość przed zakupem dmuchnąć w nią <w ten sam model> to było by najlepsze wyjście bo mógłbyś ocenić dzwięk i ustnik jak jest do niej dołączony. Jeśli masz możliwość to przejdź się po sklepach bądź komisach muzycznych i tam poszukaj tych samych modeli i tam spróbuj pograć
jak dla mnie to zastanawiać można sie tylko czy wybrać conn'a czy michael'a... o ile wiem to w conn'y ciężko sie dmucha(miałęm okazje grać przez ponad rok nie pamietam modelu) a michael'a nie testowalem ale to dobra firma... co do niższych modeli yamaha'y to bym nie ryzykował;p ale wybór nalezy do ciebie... ja bym brał michael'a...
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009 22:09
Takiego stwierdzenia nie można przemilczeć. Należy je jak najprędzej skorygować bo jeszcze jakiś nowicjusz pomyśli że to prawda i zrobi największą głupotę jaką można.
Conn to jedna z najlepszych marek na rynku. Porządna (h)amerykańska robota. Nie dziwi mnie też to że ciężko Ci się dmuchało. Wyższe modele tej marki są świetne ale wymagają od trębacza pewnych umiejętności. W zamian za to potrafią się odwdzięczyć fajnym brzmieniem i świetną pracą tłoków (nawet wiekowe egzemplarze przy odrobinie pielęgnacji i konserwacji śmigają bez większych zarzutów).
Co do modeli niższych tzn. dedykowanych młodszym a raczej mniej doświadczonym muzykom, można je śmiało polecać. Gra się na nich całkiem nieźle. Dobrze brzmią, nie potrzebują hektolitrów powietrza, dobrze się sprawują nawet po latach.
Co J.Michel... Chińczyk klasyczny ale z charakterem... tzn. nie podda się tak szybko i zacznie się sypać powiedzmy po dwóch latach (optymistyczne założenie) a nie jak inne modele z kraju środka po dwóch miesiącach. Brzmi to względnie ale bez większych fajerwerków. Wszystko zależy tu od rozegrania instrumentu.
Generalnie jeżeli miałbym do wyboru ZADBANEGO używanego Conna a nowego lśniącego J.Michela z bajerami to wziął bym CONNA bez żadnych ceregieli.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 21 Sie, 2009 13:31
havk, nie sposób się z Tobą nie zgodzić ale spotkałem się również z opiniami profesjonalnych muzyków że nowe Conn'y to swego rodzaju odkurzacze. Podobno lżej gra się na Yamahach serii 6 i 8. Szczerze mówiąc musiałbym to kiedyś sprawdzić osobiście mając wspomniane trąbki przy ustach. Co prawda w 8 zdarzyło mi się parę razy dmuchnąć i w starsze Conn'y też ale nie zmienia to faktu że tu ich nie porównujemy.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
witam co powiecie o trabkach BS planuje kupno trabki i szukam opini na temat tych trabek
chce przeznaczyc 6/7 tys i slyszalem ze ciezko sie sprzedaja i ciezko sie przyzwyczaic prosze o pomoc i pozdrawiam wszystkich
Witam! Jestem początkującym jeśli chodzi o trąbki. Chciałbym kupić coś używanego. Mam na oku używaną Yamahę 2320 oraz holton
http://allegro.pl/item949...iate_t602r.html
Która z nich jest lepsza jakościowo?
Z góry dzięki
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 07 Mar, 2010 22:21
Ta na której będzie Ci się lepiej grało... Nie ma zlituj się. My tu napiszemy że jedna jest super fantastyczna a okaże się że Tobie po prostu nie pasuje.
Co do tej Yamahy to mój kolega posiada takową i nawet fajnie na niej gra. On sam jeszcze jakoś na nią nie narzeka. Ma koleś fajne brzmienie na niej... tylko nie wiadomo do końca ile w tym jego zdolności (a te ma chłopak spore) a ile zasługa trąbki... Ta bynajmniej nie przeszkadza mu. Jak grałem kiedyś na niej to nie powiem, przyjemne odczucia, całkiem lekko się grało itd.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 16 razy Wiek: 18 Posty: 394 Skąd: tu i tam:)
Wysłany: Czw 08 Kwi, 2010 20:23
Grałem dosłownie kilka dźwięków. Grało się lżej. Jeszcze tylko o ten kolorek? Bo znajomy mówił, że złota lepiej brzmi (nie wiem tylko, czy to w wyższych modelach Schagerla czy nie), zaś inny znajomy posiadający Schagerla mówi, że w tym przypadku opłaca się posrebrzaną niż malowaną, lakierowaną na złoto.
[ Dodano: 2010-03-28, 20:34 ]
Czyli opłaca mi się wymiana? Waszym zdaniem
[ Dodano: 2010-04-08, 21:21 ]
Jeśli chodzi o tego Schagerla to mam go już i raczej go biore:) Bardzo dobrze mi się na nim gra. Dobrze postąpiłem ?
_________________ Trąbka to magia większa od tego, co my tu robimy..
Podejrzewam, że macie już serdecznie dość pytań w stylu "jaką trąbkę kupić?", więc będę nieco bardziej oryginalna "Jaki instrument w przedziale cenowym 2-3 tysiące?" W miarę możliwości nie za ciężki model, żeby mnie, słabiutką, do ziemi nie przygniotło Dzięki za odpowiedzi
P.S. Grałam wieki temu blisko 5 lat w orkiestrach i bandach różnej maści, acz... moja wiedza na temat instrumentu jest na poziomie bliskim zeru. W każdym bądź razie zupełnie początkującą od strony praktycznej nie jestem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum