witam
obecnie gram juz chyba 3 lata na ustniku arnolds i sons 1 1/2,chciałbym przejsc na cos innego,ze tak to ujme lepszego.Chciałbym by ustnik ten dał mi lepsza artykulacje i lekkośc gry.Zastanawiam się nad Yamaha seri gp??Niestety nie znam oznaczeń odpowiadajacych temu ustnikowi.Co mi polecacie?Wiem ze ustnik to sprawa osobista ale czyms w sklepie tez się chce kierować,czekam na Wasze opinie.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sob 23 Lut, 2008 01:06
heh.. zacznij od ustnika w podobnym rozmiarze. zobacz bacha 1 1/2 albo 1 1/4. a jak yamaha to jakąś 15c4 albo 16c4. jak nie to szukaj czegos w mniejszych-bachy 2c, 3c.
Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Vincent Bach Corp.
Wiek: 23 Posty: 64 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: Sob 23 Lut, 2008 11:14
Devil nie zgodzę sie z Tobą. Ustnik Arnolda mimo iż oficjalnie jest 1 1/2 to w rzeczywistości jest mniejszy nawet od Bachowskiego 3C. Więc Radzio musisz poszukać ustnika dla siebie.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sob 23 Lut, 2008 13:57
aa. to sory, nie wiedziałem ale i tak możesz zobaczyć te ustniki które podałem wiele osób na nich gra. z tym że są to raczej większe rozmiary
Radziokaczor napisał/a:
.Chciałbym by ustnik ten dał mi lepsza artykulacje i lekkośc gry
hmm... artykulacja nie zalezy od ustnika proponuje spróbować coś większego. moim zdaniem na większych ustnikach gra sie lżej, powietrze lepiej wchodzi.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Sob 23 Lut, 2008 14:08
No i tu są zdania podzielone...zależy co komu pasuje. Musisz popróbować. Godne polecenia są też ustniki Schilke...rozmiar powiedzmy 15-17. Te rozmiary powinny być większe niż to co masz ale jeszcze dokładnie zobacz.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 25 Lut, 2008 00:36
musiałbyś ustnik sprawdzić. i tu jest problem, bo nie dają do gry tak chętnie, jak trąbek... :/ (z wiadomych względów) zwłaszcza w dużych sklepach...
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 21 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Sob 05 Lip, 2008 14:31
Równiez zastanawiam sie nad zmiana ustnika. Gram juz 3 lata z czefo po roku gry mialem ostre przetrenowanie, póxniej zbyt szybko chcialem wrócic do formy i nadwyręzałem miesnie po raz kolejny i tak przez kilka miesiecy. na wakacje w tamtym roku kiedy przetrenowalem sie po raz ostatni odłozyłóem trabke na 3 miesiace. Od pażdziernika 2007 ciwcze juz powoli i z rozsądkiem. Powoli wracam do formy. Skale mam juz własciwie taka jak przed przetrenowaniem czyli ok a2. Z kondycja jest gorzej. Mimo ze nie przetrenowalem sie juz od roku to jestona ciagle słaba. Mecze sie zdecydowanie za szybko. Doszedłem ostatnio do wniosku ze to moze byc wina zbyt malego ustnika. Gram na zwykłym 7c stagga. Jak zaczynalem to był bardzo dobry. Bardzo szybko wyrobilem sobie ładny ton, skala tez poszła bez przeszkód. Po ok roku gralem b2. Teraz mam wrazenie jakby usta nie miescily mi sie w ustniku. Nie jestem w stanie utrzymac jednakowego ułozenia ustnika na ustach. Pod czas gry slizga sie on po calych wargach. Szybko sie męcze. 15 minut i juz potrzebuje dłuzszej przerwy. Mysle ze to stanowczo za malo jak po roku spokojnej, rozsądniej, systematycznej gry bez przetrenowania. Do tego zauwazylem ze okropnie brzmie w dolnym rejestrze mimo ze gram długie dzwieki od c1 do fis male. W gornym rejestrze za to niepodoba mi sie artykulacja. Dzwiek jest tak jakby scisniety i o ile legato jakos to brzmi to jak gram cos w okolicach g2 staccato zcy nawet zwykłą artykulacja to nie brzmi to juz tak dobrze.
Kompletnie nie znam sie na sprzecie, ustanikach. Wiem jedno. Potzrebuje ustanika większego. Mam juz 18 lat a wiec usta mi raczej juz nie urosną. Szukam ustnika który przyda mi sie na dłuzej. Preferuje raczej głębszy dzwiek niz skale, takze oczekuje raczej ustników głębszych. Jestescie w stanie cos polecic?
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 21 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Sob 05 Lip, 2008 23:48
Jesli chodzi o sama barwe to trudno mi jest opisac czego oczekuje. Mam na mysli cos w rodzaju Janusza Zdunka z Kultu. Na płytach tego az tak nie wyczulem, ale na koncertach ma on(zreszta jak cala sekcja dęta) Trudno mi jest to jakos opisac. Momentami ma on barwe ostra i jasną(szczególnie w górnych rejestrach ale to raczej zrozumiale). Dół i sredni rejestr brzmi tak jakby "chropowato"
Teraz przegladajac nieco Kult zauwazylem ze dobrze słychac to o czym mówie np w utworach:
"Brooklyńska Rada Żydów"(0:46-1:06)(Salon Recreativo)
"Lewy Czerwocwy"(0:55-1:08)(Ostateczny krach systemu korporacji)
"Łączmy się w pary, kochajmy się" (0:24-:0:48)(Salon Recreativo)
Pomógł: 9 razy Wiek: 21 Posty: 241 Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: Nie 06 Lip, 2008 09:37
Grałem przez 4lata na Bachu 7C i właśnie od 3 dni gram na Schilke 14. Roznicy ja nie dostrzegłem, lecz się gra lżej napewno i wygodniej, ponieważ Schilke ma taki pozytyw, że jak bym przyciskał do ust trabkę to on i tak mi nie 'zmiażdży' ust jak bach, poprzez to że Bach ma ranty bardziej zaostrzone!
Radziokaczor i Rastamanek tylko pamiętajcie, z nowym ustnikiem jest tak jak z przeszczepem... albo się przyjmie albo nie!
Za jakiś miesiąc znów napisze jak przyjąłem tą zmianę, bo teraz to chyba jeszce za wcześnie żeby coś mówić.
pozdrawiam :wink:
_________________ Yeeeessss!!! We like it!
simply... trumpet ...
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 06 Lip, 2008 13:23
No cóż...Czasem jest tak że od razu czujesz poprawę po wymianie ustnika w kierunku w którym sie chciało ową poprawę uzyskać... Po to zazwyczaj się ustnik zmienia i szuka go po sklepach muzycznych...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum