Co do artykulacji ... Grając w wyższym rejestrze ja osobiście preferuję artykulację opartą na sylabach:
TI lub DI ale oczywiście podparte powietrzem. Chodzi o to, że zmienia się troszkę pozycja języka - tył idzie do góry tworząc podciśnienie do wysokich dźwięków. Łatwiej rozpocząć dźwięk, a następnie tylko podpierać powietrzem myśląc o tych sylabach. Mi osobiście bardzo pomogło i pomaga choć astronomicznej skali Bozia mi nie dała. Jeśli chodzi o wykonania klasyczne to w kantylenach granych w wysokim rejestrze bardzo pomaga śpiewanie melodii podczas grania (bardziej mentalnie) za pomocą sylab di du di di, tu ri tu ri. Pomaga łączyć dźwięki dzięki czemu kantylena staję się bardzo muzykalna - zawsze się mówi, aby śpiewać to co się gra. To technika zaczerpnięta z trąbek naturalnych.
Dodatkowo do tej artykulacji dochodzi podparcie powietrzem. Natknąłem się na ciekawy film obrazujący jak gdyby użycie przepony w poszczególnych rejestrach. Poćwiczyłem w ten sposób i coś w tym jest. Także do artykulacji dodać wnioski z tego filmu. To o co mi chodzi rozpoczyna się od 1:05 min.
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Mam nadzieję, że jasno napisałem
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Z aplikaturą tudzież PALCOWANIEM jest różnie, podobnie jak w dźwiękach pedałowych. Niby wszystko powinno działać tak jak w oktawie dwukreślnej ale:
- cis3 lepiej wchodzi 2 wentylem
- d3 pusto
Reszta jak w dwukreślnej aczkolwiek dużo dźwięków można zagrać po prostu pusto
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Pomógł: 17 razy Wiek: 18 Posty: 411 Skąd: tu i tam:)
Wysłany: Wto 05 Paź, 2010 20:31
Hmm.. Ja jeszcze słyszałem, że łatwo dźwięki "wskakują" gdy trzyma się trzubek języka unieruchomiony na dolnych zębach, a uderza się tą następną częścią języka, ale to już trzeba zmieniać cały układ języka (chyba, że ktoś tak gra od początku).
_________________ Trąbka to magia większa od tego, co my tu robimy..
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 157 Skąd: Wiesz, że mnie masz
Wysłany: Sob 09 Paź, 2010 19:51
Teorii było dużo, jednak wg mnie jest tak, że im wyżej, tym bardziej koniuszkiem języka uderzamy w górne zęby. jeśli zaś gram niskie, to bardziej tą tylnią częścią języka, tą za końcówką.
Jednak mimo wszystko, trzeba dźwięk podpierać powietrzem...
pozdrawiam
Instrument/y: YTR 1320 ES
Ustnik/i: V. Bach 1 1/2B + booster, Amati A11 1C
Pomógł: 8 razy Wiek: 24 Posty: 87 Skąd: Lwówek / Warszawa
Wysłany: Pon 18 Paź, 2010 11:43
Damian Ruskowiak napisał/a:
Reszta jak w dwukreślnej aczkolwiek dużo dźwięków można zagrać po prostu pusto
Trąbka nie przestaje mnie zaskakiwać od niemal 10 lat... (z przerwą) i chyba nigdy nie przestanie Z jednej strony to logiczne, że przy większej częstotliwości można więcej dźwięków zagrać na pusto, a z drugiej takie dziwne mi to się wydaję:)
Oj, wielu rzeczy jeszcze nie wiem
Pewnie jeszcze wyżej można by było grać kompletnie na pusto?
Co do artykulacji to ja chyba zawsze gram od dołu do góry: ta, tu, ti...
Trzeba kontrolowoć szczelinkę przez jaką przepływa powietrze. Tym miejsza - tym wyższy dźwięk. Co do palcowania dobrze wyjść może jw. napisał D. R. jednak z łatwością wychodzi też gdy gra się tak jak w oktawie dwukreślnej
_________________ Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyleci.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum