Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Czw 16 Kwi, 2009 11:31
Tomaso, rozbawiłeś mnie
Tomaso napisał/a:
Piszesz posty nie zastanawiając w ogóle - ani nad tym, co napisał ktoś przed Tobą, ani nad tym, co sam napisałeś.
Siedzisz w mojej głowie? Jeśli odnosisz takie wrażenie to trudno, ja staram się przemyśleć to co piszę, przetestować to co mówisz, nie dyskutuję z Tobą, bo mam akurat ochotę z kim się podroczyć
Tomaso napisał/a:
Krytykujesz metodę KTM (a właściwie prostą technikę "wyginania" języka mającą na celu rozluźnienie gardła za pomocą prostej zmiany ułożenia języka) nie mając o niej zielonego pojęcia.
Tu popełniłem błąd na początku, tak jak pisałem potem przetestowałem ten sposób i opisałem co mi z tego wyszło. Jak na razie nie raczysz tego zauważać.
Tomaso napisał/a:
Nic bardziej mylnego! Stosowana przez Ciebie szkoła chicagowska, w największym uproszczeniu, to pozwalanie Twojemu ciału na wykonanie wszystkich niezbędnych przystosowań aby wyprodukować dźwięk, który masz "na myśli". Łącznie ze stosowaniem wyginania języka, bądź nie. Tak, więc bardzo możliwe, że sam wyginasz język - tylko po prostu o tym nie wiesz, bo się nad tym nie zastanowiłeś.
Wyginam, inaczej niż Ty piszesz ale wyginam, z tym że wyginam go w sposób naturalny dla budowy mojej szczęki i ułożenia mięśni. Bardzo mądrze napisałeś, że dzięki szkole chicagowskiej stosuje wszystkie niezbędne metody, żeby mieć dźwięk taki jak chcę, dzięki temu podczas grania nie muszę myśleć "lewy bark niżej, powietrze tak, język tak". Po prostu śpiewam w głowie i wszystko wychodzi, jest to łatwiejsze i moim zdaniem też skuteczniejsze.
Tomaso napisał/a:
Co więcej sam proponujesz identyczną technikę jako rozwiązanie kilka postów wcześniej nazywając ją "gwizdaniem". W obu przypadkach język zachowuje się bardzo podobnie: przód układa się przy dolnych zębach a środek wygina się w stronę podniebienia.
Zgadza się, tylko podczas takiego gwizdanie język naturalnie układa się w ten sposób, ktoś kto tak zagwiżdże będzie też od razu czuł to ułożenie, nie będzie musiał się zastanawiać czy podnosić język bardziej czy mniej, czy język ma być bardziej tak czy owak, po prostu mu się naturalniej ułoży, dlatego uważam gwizdanie za prostsze i skuteczniejsze
Co do ostatnich 3 akapitów to powiem tak: nie jesteś od tego, żeby mnie oceniać, oceniać mój intelekt ani od tego żeby mnie uczyć jak mam pisać posty, ja tu z Tobą dyskutuję, to czy jestem moderatorem czy nie, nie ma żadnego znaczenia, po prostu uważam, że pokazanie innego sposobu niż Twój ma sens, a inni użytkownicy będą mogli zdecydować z kim się zgadzają. Wyluzuj trochę i jak chcesz dyskutować to na temat grania a nie mnie.
Na koniec zwrócę Ci uwagę na pewien fakt: jesteś moderatorem. Niektórzy mogą pomyśleć, że w związku z tym znasz się na rzeczy i masz dużą wiedzę. Może więc warto, żebyś zachowywał się jak moderator? Podam Ci pewien cytat (odnieś go do poprzedniej części mojego postu) z wikipedii, gdybyś miał coś do dodania:
Cytat:
Pomimo iż moderator w świetle ustanowionych norm i reguł słownych jest podległy administracji danego forum i powinien dbać o jego dobre imię, to w jego interesie leży zachowanie bezstronności. Jeśli będzie on zawsze negował użytkowników, którzy pomimo autentycznych, merytorycznych, potwierdzonych wypowiedzi zostaną zaatakowani przez administrację forum, nie jest on moderatorem w pełnym tego słowa znaczeniu.
Nie polecam używania wikipedii w jako wiarygodnego źródła...
Mam prośbę. Jeśli chcecie kontynuować dyskusję na temat " Kto jest mądrzejszy", to przenieście ją na priv.
_________________ "Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pią 17 Kwi, 2009 22:40
rzeczywiście, dyskusja jeszcze parę postów temu była w miarę rzeczowa, teraz zrobiło się przekrzykiwanie.
popieram prośbę damalu. od tego typu dyskusji są inne działy.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: Arnolds & Sons Mode TR-235S
Ustnik/i: arnolds&sons 7c
Pomógł: 4 razy Wiek: 17 Posty: 46 Skąd: Osięciny/Bełszewo
Wysłany: Pon 13 Lip, 2009 10:08
Mam pytanko Miał ktoś kiedyś problem z bólem gardła (a raczej krtani, takie jakby uciskanie "jabłka Adama" przy wyższych dźwiękach) podczas grania ? Nie wiem czym to jest spowodowane a czasami miewam tą dolegliwość. Ktoś pomoże?
Też miałem czasami taki problem... myślę że jest to bardziej związane z jakąś infekcją gardła niż problemem z grą. Zawsze przechodziło po dwóch dniach lub nawet rzadziej. Myśle że nie trzeba się zbytnio tym przejmować chyba że problem się nasila i nie ustępuje. Wtedy przydała by się konsultacja z jakimś pedagogiem a ewentualnie z lekarzem.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 13 Lip, 2009 13:16
Ja mam czasem podobne odczucie, jest to u mnie związane z alergią więc zwłaszcza kiedy wszystko kwitnie to mi się to pojawia. Trochę przeszkadza w graniu ale zazwyczaj po kilku dniach mija.
Pomógł: 2 razy Wiek: 46 Posty: 52 Skąd: Małopolska
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2009 22:54
Pomimo niepotrzebnej może wymiany ciosów w zwarciu wątek uważam za genialny...Zresztą bez całej serii ripost nie udało by się nam uzyskać aż takiej ilości szczegółowych informacji, tak więc nie ma tego złego et cetera...
A co ciekawe - dla mnie nie są to wcale dwie przeciwstawne metody, lecz metody które doskonale mogą się uzupełniać na różnych etapach nauki (a raczej samodoskonalenia).Początkujący trębacz może skorzystać z doskonale opisanej tu metody "fizycznego" ustawienia podczas gry (eliminując podstawowe błędy mogące przerodzić się w trudny do zwalczenia nawyk), a po uzyskaniu pewnego poziomu "automatyzacji" zacząć odnosić się do wyobraźni i tworzenia dźwięku (barwy) w głowie...
Bardzo dziękuję Wam za wskazówki - będę chciał wykorzystać je w pełni...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum