Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Zadęcie
itech33 


Instrument/y: Roy Benson
Ustnik/i: V. Bach 3C

Wiek: 16
Posty: 48
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 10 Paź, 2010 15:59   Zadęcie

Witam. Dopiero zaczynam grę na trąbce i cały czas mam problem ze znalezieniem swojego zadęcia. Podam przykład, jednego dnia mam układ ustnika na którym gra mi się świetnie, naturalnie i łatwo przelatuje powietrze i najwyżej zagram do c2 a drugiego dnia przykładając tak samo ustnik nie jestem w stanie zagrać g1. Więc mam pytanie czym się kierować szukając tego układu, ile dać której wargi itp. aby się łatwo i naturalnie grało.
Pozdrawiam :)
_________________
Nauczycielem wszystkiego jest praktyka. ~Juliusz Cezar
 
     
Damian Ruskowiak 
De-eR



Instrument/y: Bach Stradivarius 180 37 G (ML), Flugelhorn
Ustnik/i: Bach Megatone 1 1/2C , Bach 2 1/2C, JK 5B FL

Pomógł: 147 razy
Wiek: 28
Posty: 1287
Skąd: MIEJSKA GÓRKA - WLKP
Wysłany: Nie 10 Paź, 2010 16:11   

itech33, książkowo jest tak, iż większa część ustnika powinna być na górnej wardze. Ale to książkowo. Każdy jest inny i organizm jak gdyby sam przyzwyczai się do ustnika i wskaże jego miejsce ale musisz mu pomóc. Układaj ustniczek zawsze tak samo - i nie jest to ważne czy zagrasz do c2 czy g1. Niektórzy zaczynając nie potrafią nawet zagrać g1 także spokojnie. Skoro naturalnie i łatwo przechodzi powietrze jak piszesz to pozostaje kwestia czasu i samego ćwiczenia. Staraj się opierać ustnik na dolnej wardze przy jednoczesnym lekkim wysunięciu dolnej szczęki - dolne ząbki zawsze są troszkę cofnięte dlatego najlepiej aby podczas grania znajdowały się na przeciwko siebie. Podobnie jak wargi - gdy są na przeciwko to powinny prawidłowo wibrować. Ćwicz codziennie przed lustrem starając się zawsze przykładać ustnik w to samo miejsce i powoli wgrywać dźwięki. Skala będzie kwestią czasu - pamiętaj, że dopiero zaczynasz i nim wszystko zacznie pracować prawidłowo i organizm przyzwyczai się do nienaturalnego oddychania oraz pracy warg minie sporo czasu. No niestety taka jest trąbka - wymaga cierpliwości i ogromu ŚWIADOMEJ pracy.
Pamiętaj też aby nie podwijać brody tylko układać ją w taką podkowę. Jeśli to zrealizujesz to powoli zaczniesz odczuwać komfort gry. Twoje zadęcie jest jeszcze nie ukształtowane stąd takie zawirowania, o których napisałeś w poście.
_________________
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
 
     
pawel94 



Instrument/y: Yamaha YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 11b4

Posty: 32
Skąd: do kąd ?
Wysłany: Nie 10 Paź, 2010 17:48   

A tak dokładniej to co to jest te zadęcie ?
_________________
Rób w życiu to co lubisz , a nie to co musisz ;)
Jeżeli pomogłem kliknij "pomógł" c(:
 
     
zgaju 
trumpeter



Instrument/y: U.S.A Getzen 390S
Ustnik/i: Schilke 13A4a

Pomógł: 37 razy
Wiek: 16
Posty: 574
Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Nie 10 Paź, 2010 17:54   

zadęcie to jest układu aparatu gry (ust, brody)
_________________
Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"

6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU
Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
 
 
     
Damian Ruskowiak 
De-eR



Instrument/y: Bach Stradivarius 180 37 G (ML), Flugelhorn
Ustnik/i: Bach Megatone 1 1/2C , Bach 2 1/2C, JK 5B FL

Pomógł: 147 razy
Wiek: 28
Posty: 1287
Skąd: MIEJSKA GÓRKA - WLKP
Wysłany: Nie 10 Paź, 2010 20:13   

Dokładnie tak jak napisał zgaju. Od ZADĘCIE wywodzi się nazwa rodziny instrumentów DĘTYCH. Dlatego, iż w trąbkę się nie dmucha tylko się dmie :) Taka kolej rzeczy.
_________________
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
 
     
xXPITBULLXx 
Bach Elite Trumpeter



Instrument/y: Bach Stradivarius New York; Bach TR 305 SBP
Ustnik/i: Gold Vincent Bach CORP 2 1/2C MT VERNON' NY

Pomógł: 19 razy
Wiek: 15
Posty: 435
Skąd: woj.Lubelskie/UKF
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Nie 10 Paź, 2010 21:03   

Na razie itech33, ćwicz potem można cokolwiek powiedzieć do tego trzeba dojść samemu potem tylko ulepszać bądź zmienić.Ustnik przyłóż na środku ,nie dociskaj i nie sil się.A tak wgl powiedz ile czasu grasz i jak to się odbywa
_________________

Zwycięzca konkursu Mottywator

Link do nut na chomikuj: http://chomikuj.pl/Pitbull33310/Nuty
 
 
     
pawel94 



Instrument/y: Yamaha YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 11b4

Posty: 32
Skąd: do kąd ?
Wysłany: Pon 11 Paź, 2010 18:40   

Acha , ja to po prostu układem lub aparatem nazywam na lekcji ;)
Ale dzięki dzięki !
_________________
Rób w życiu to co lubisz , a nie to co musisz ;)
Jeżeli pomogłem kliknij "pomógł" c(:
 
     
xXPITBULLXx 
Bach Elite Trumpeter



Instrument/y: Bach Stradivarius New York; Bach TR 305 SBP
Ustnik/i: Gold Vincent Bach CORP 2 1/2C MT VERNON' NY

Pomógł: 19 razy
Wiek: 15
Posty: 435
Skąd: woj.Lubelskie/UKF
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 13:06   

http://iwk.mdw.ac.at/TRP/...eos/welcome.htm
Zadęcie od środka
_________________

Zwycięzca konkursu Mottywator

Link do nut na chomikuj: http://chomikuj.pl/Pitbull33310/Nuty
 
 
     
itech33 


Instrument/y: Roy Benson
Ustnik/i: V. Bach 3C

Wiek: 16
Posty: 48
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro 13 Paź, 2010 20:45   

Dzięki za wszelkie odpowiedzi, jakoś znalazłem pewien sposób w którym swobodnie bez napinania wydobywa się dźwięk :mrgreen: .
xXPITBULLXx
gram już od miesiąca z pół godziny dziennie ćwiczenia na długie dźwięki :) .
_________________
Nauczycielem wszystkiego jest praktyka. ~Juliusz Cezar
 
     
Jareks_NS 
C-iii-o


Instrument/y: SCHAGERL 420GBGS/Amati ATR-382
Ustnik/i: Laskey 75MD

Pomógł: 17 razy
Wiek: 18
Posty: 411
Skąd: tu i tam:)
Wysłany: Sro 13 Paź, 2010 20:49   

itech33, Nie zaczynaj ćwiczyć od długich dźwięków, zacznij Clarkiem czy Davidsonem.
_________________
Trąbka to magia większa od tego, co my tu robimy..
 
 
     
itech33 


Instrument/y: Roy Benson
Ustnik/i: V. Bach 3C

Wiek: 16
Posty: 48
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro 13 Paź, 2010 20:55   

Mógłby mi ktoś może konkretniej przybliżyć o co chodzi z Clarkiem i Davidsonem? byłbym wdzięczny :D
_________________
Nauczycielem wszystkiego jest praktyka. ~Juliusz Cezar
 
     
Jareks_NS 
C-iii-o


Instrument/y: SCHAGERL 420GBGS/Amati ATR-382
Ustnik/i: Laskey 75MD

Pomógł: 17 razy
Wiek: 18
Posty: 411
Skąd: tu i tam:)
Wysłany: Sro 13 Paź, 2010 20:57   

Davidson - głównie przedęcia, skoki, itp.
Crark - to już drobne melodie w obrębie kwinty.
_________________
Trąbka to magia większa od tego, co my tu robimy..
 
 
     
itech33 


Instrument/y: Roy Benson
Ustnik/i: V. Bach 3C

Wiek: 16
Posty: 48
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro 13 Paź, 2010 20:58   

ok dzięki, spróbuję ;)
_________________
Nauczycielem wszystkiego jest praktyka. ~Juliusz Cezar
 
     
Jareks_NS 
C-iii-o


Instrument/y: SCHAGERL 420GBGS/Amati ATR-382
Ustnik/i: Laskey 75MD

Pomógł: 17 razy
Wiek: 18
Posty: 411
Skąd: tu i tam:)
Wysłany: Sro 13 Paź, 2010 20:59   

W dziale NUTY, niedawno Clarka dodałem.
_________________
Trąbka to magia większa od tego, co my tu robimy..
 
 
     
Damian Ruskowiak 
De-eR



Instrument/y: Bach Stradivarius 180 37 G (ML), Flugelhorn
Ustnik/i: Bach Megatone 1 1/2C , Bach 2 1/2C, JK 5B FL

Pomógł: 147 razy
Wiek: 28
Posty: 1287
Skąd: MIEJSKA GÓRKA - WLKP
Wysłany: Sro 13 Paź, 2010 21:22   

Na tym etapie stawiałbym na długie dźwięki niż rozczytywanie Clark'a ... Serio ... Teraz chodzi o to abyś uzyskał jak najlepszą emisję dźwięku przy jak najmniejszym wysiłku i do tego namawiam, aby dążyć. Na wprawki techniczne przyjdzie jeszcze czas.
Davidson OK może być ... ale nie graj tych przedęć za wysoko. Kwestia przedęć też nie jest prosta aby je wykonać więc ćwicz aby uzyskać to co wytłuściłem grubym tekstem.
_________________
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 942
Skąd: Osiek
Wysłany: Sro 13 Paź, 2010 21:39   

Ja też bym obstawił długie dzwięki a dopiero po nabraniu wprawy przeszedł do przedęc.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
Jareks_NS 
C-iii-o


Instrument/y: SCHAGERL 420GBGS/Amati ATR-382
Ustnik/i: Laskey 75MD

Pomógł: 17 razy
Wiek: 18
Posty: 411
Skąd: tu i tam:)
Wysłany: Sro 13 Paź, 2010 21:44   

Mi tlumaczono, ze dlugie dzwieki to za duzy wysilek na dzien dobry i zeby na poczatku dmuchnac kilka dzwiekow i przedec, a potem dlugie dzwieki.
_________________
Trąbka to magia większa od tego, co my tu robimy..
 
 
     
Grzegorz_N 


Instrument/y: Bach Artisan, Martin Committee '52
Ustnik/i: Monette

Pomógł: 15 razy
Posty: 335
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 14 Paź, 2010 09:54   

Drogi Kolego, musisz pamiętać że na tym etapie nauki gry na instrumencie kształtujesz swoje nawyki. Jeśli coś "wytrenujesz" nieprawidłowo, będzie Ci bardzo ciężko zmienić te nawyki. Dlatego gorąco polecam podjęcie nauki u nauczyciela.
_________________
Pozdrawiam - Grzegorz
 
     
Damian Ruskowiak 
De-eR



Instrument/y: Bach Stradivarius 180 37 G (ML), Flugelhorn
Ustnik/i: Bach Megatone 1 1/2C , Bach 2 1/2C, JK 5B FL

Pomógł: 147 razy
Wiek: 28
Posty: 1287
Skąd: MIEJSKA GÓRKA - WLKP
Wysłany: Czw 14 Paź, 2010 10:19   

Jareks_NS, Kolega dopiero zaczyna ... Więc pod uwagę należy wziąć dokładnie wszystko: zadęcie, oddech, czy ma ogólne pojęcie o graniu bo jeśli nie ma nauczyciela, to to, co dla Ciebie jest jasne i oczywiste dla niego będzie czymś nowym i zupełnie niejasnym, czy zna nuty i na jakim etapie je czyta ... Jest dużo czynników ... Więc zasypywanie takiej osoby Clark'iem jest dla niego samobójstwem bo po 1 - nie wie jak to ćwiczyć, po 2 - nie zna idei ćwiczenia Clark'a, po 3 - w dużej mierze oprócz przebieranie palcami w Clarku stawia się na przepływ powietrza (łączenia dźwięków w legato, połączenia w ramach skali itd.) Także stąd nie polecam tych ćwiczeń na tym etapie. Grzegorz_N, ma rację. Jeśli możesz to umów się z jakimś nauczycielem na kilka lekcji :) Praktyki nie zastąpi żadna teoria :)
_________________
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
 
     
Sensey 


Instrument/y: Yamaha YTR-4335G
Ustnik/i: yamaha 11B4, 11C4, weinberger

Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Posty: 157
Skąd: Wiesz, że mnie masz
Wysłany: Sob 16 Paź, 2010 14:42   

Zgadzam się z Damianem. Najpierw to trzeba w ogóle wydobyć jakiś dźwięk i w miarę go utrzymywać, także długie dźwięki, najlepiej w tonacji c-dur, czyli od c1 do c2 ciągle, tak co nabierzesz pewności co do dmuchania, oddychania i układu warg. Jak on porządnie długiego dźwięku nie wygra, np. wartości półnuty, to Clarck w niczym mu nie pomoze. Ludzie, którzy grają już troche na trąbce i w miarę mają poukładane zadęcie, mają z tymi ćwiczeniami problem i nie zawsze wychodzi im to tak jak by chcieli. Dlatego uważam, ze Clarka zostaw sobie na potem.
Spokojnie, powoli i sumiennie dąż do celu.
Trąbka to nie siadanie i od razu granie na maxa, to trzeba naprawdę cierpliwości, czasu i samo zaparcia.
Grę na trąbce można porównać jak ćwiczenia na siłowni, trzeba mięśnie wyćwiczyć, aby wszystko się ładnie układało...
Pozdrawiam
Powodzenia ;)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: