Filip to raczej niepokojąca sprawa z tym powiększającym się gardłem. Raczej taka rzecz nie powinna mieć miejsca. Moim zdaniem gdzieś blokujesz powietrze na wysokości krtani i gardła stąd takie napięcie w tym rejonie i powiększa się szyja. Polecam pograć długie dźwięki ale bez użycia języka. Staraj się wdmuchiwać powietrze myśląc o jak najbardziej otwartej pozycji gardła - myśl o literce "oooooo". Bardzo ważne jest aby powietrze działało na zasadzie wdech -> wydech, a nie na zasadzie wdech - zatrzymanie - wydech. W takim przypadku zamykasz wtedy gardło i jest niebezpieczeństwo, że rezultat będzie taki jak u Ciebie - powiększające się gardło. Polecam też ćwiczenia oddechowe aby poczuć swobodę przepływu powietrza. Kontroluj gardło podczas takich ćwiczeń i później dodaj instrument i postępuj tak samo - szerokie wdechy. Zwróć też uwagę jak będziesz ziewał - otwiera się gardło i powietrze ma swobodną drogę. Wtedy nie ma mowy o powiększającym się gardle. Wiadomo ciśnienie podczas grania jest inne niż podczas naturalnego oddychania ale taki błąd można skorygować.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Mi się wydaje, że szyja rozszerza się przez ciśnienie, które zwiększa się podczas grania, szczególnie wyższych dźwięków. Moje gardło wtedy też jakby się rozszerzało.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Sro 16 Cze, 2010 18:37
http://www.trumpeters.pl/...i%EA%B6nie+szyi polecałbym przeczytać ten temat i udać się do lekarza, jeśli twoje problemy są dosyć podobne z opisanymi w w/w temacie. Pozdrawiam
Instrument/y: Weltklang TR-162
Ustnik/i: yamaha 11b4, yamaha 16c4 GP
Posty: 9 Skąd: klb
Wysłany: Pon 21 Cze, 2010 19:01
Mam do was pytanie, a mianowicie czy gracie na mokrych czy na suchych ustach? (mokre są wtedy gdy je intensywnie nawilżamy językiem). Bo ja jak mam mokre usta to mi ustnik zjeżdża w dół :/
Instrument/y: Arnolds & Sons Mode TR-235S
Ustnik/i: arnolds&sons 7c
Pomógł: 4 razy Wiek: 16 Posty: 46 Skąd: Osięciny/Bełszewo
Wysłany: Wto 22 Cze, 2010 12:43
Ja też nawilżam usta językiem (leciutko),też miałem kiedyś taki problem na początku, że mi ustnik zjeżdżał, ale przestałem zwracać na to uwagę i nawet nie wiem kiedy przestałem mieć z tym problem ;]
Pomógł: 28 razy Wiek: 24 Posty: 364 Skąd: Kożuchów
Wysłany: Wto 22 Cze, 2010 12:47
mattuso napisał/a:
Mam do was pytanie, a mianowicie czy gracie na mokrych czy na suchych ustach? (mokre są wtedy gdy je intensywnie nawilżamy językiem). Bo ja jak mam mokre usta to mi ustnik zjeżdża w dół :/
Mi ustnik zjeżdża gdy mam mokre usta. W trakcie gry, korzystam z każdej pauzy żeby je wytrzeć.
_________________ Jeśli okazałem się pomocny kliknij
Instrument/y: Getzen 300 series
Ustnik/i: Stomvi 3D
Posty: 124 Skąd: Sępólno
Wysłany: Pon 26 Lip, 2010 18:10
Witam.
Gram na trąbce od jakiegoś roku i 7 miesięcy. Jestem w młodzieżowej orkiestrze dętej. Sprawa wygląda tak, że moja trąbka ma już jakieś 4-5 lat i przez ten czas nie była czyszczona (w środku). Dopiero, gdy inni trębacze z orkiestry zobaczyli co w niej jest (a było tam tego sporo) wyczyściłem ją. Przez kapelmistrza nie byłem poinformowany o potrzebie czyszczenia trąbki od środka a samemu nie chciałem nic robić w obawie, że uszkodzę trąbkę. Czy przez to, że przez ten czas nie była ona czyszczona nie ma jakiś uszczerbków na dźwięku ? Trąbka koleżanki z orkiestry, która też ma 4 lata wygląda i brzmi o niebo lepiej. Czy mógłbym w jakimś stopniu polepszyć wygląd i jakość dźwięku mojego instrumentu ? Nawet gdy grałem przez chwilę na jej trąbce dźwięk był pełny a na mojej, jak by zatkany.
I nurtuje mnie jeszcze jedna sprawa. Dociągnę do jakiegoś trzykreślnego C, jeśli bardzo mocno przycisnę ustnik (czego pewnie nie powinienem robić). Nie wiem do jakiego dźwięku dojadę na luzie ale chyba do jakiegoś dwukreślnego A. Czy jest to dobrze jak na taki czas grania w orkiestrze, czy powinienem ćwiczyć długie dźwięki jak najmniej przyciskając ustnik ?
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Pon 26 Lip, 2010 18:43
Dobrze przeczyść trąbkę, było na forum kilka sposobów jak to zrobić... A potem... No cóż, może masz ją po prostu źle rozegraną?
Co do skali to masz całkiem niezłą i nie ma sensu kombinować jakoś specjalnie nad nią. Na twoim miejscu skoncentrowałbym się na tych dźwiękach, które grasz luźno. Nie ma sensu się spinać prze C3 skoro ciśnieś. Lepiej pograć, wyczyścić doły... góra przyjdzie z czasem.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Getzen 300 series
Ustnik/i: Stomvi 3D
Posty: 124 Skąd: Sępólno
Wysłany: Pon 26 Lip, 2010 19:07
Eh nie grałem na tej trąbce tylko ja, ale też kilka osób przede mną. Jeśli mam ją źle rozegraną to mogę to jakoś naprawić ?
Trąbkę najpierw przeczyściłem prysznicem z odkręconą górą, potem poleżała sobie jakieś 3 godziny w wodzie z płynem do naczyń i jeszcze raz prysznicem ją potraktowałem. Jest w miarę czysta i po tych wszystkich zabiegach gra się trochę lżej.
Mam ostatnio nowe ćwiczenia do grania i od tygodnia gram je tylko na dole skali, górę ostatnio mało grywałem i tu pojawił się problem bo spadła mi góra, nie mogę grać jakoś wyższych dźwięków. Moje pytanko - czy jeśli nie trenujemy systematycznie górnych dźwięków to tracimy je grając tylko te niższe?
Instrument/y: Yamaha 4335GS
Ustnik/i: Denis Wick 3E
Wiek: 18 Posty: 31 Skąd: Koszęcin
Wysłany: Wto 27 Lip, 2010 19:01
Przestrzenny twoje usta oduczyły sie troche tej góry. Samego dołu nie mozna grac załużmy że pogramy 10-15 min doł to dobrze jest przeleciec cała skale żeby usta tego nie zapominały.
Nie no trąbka przedmuchana nie będzie. Myślę, że problem jest taki: grałeś dolny rejestr ale chyba nie za bardzo skupiłeś się na zadęciu - musisz cały czas je kontrolować i trzymać kąciki ust bez robienia zbędnych ruchów przy przechodzeniu z dźwięku na dźwięk. Bardzo je rozluźniałeś chcąc - tak wnioskuję - w dynamice forte grać doły. I w taki oto sposób troszkę wargi straciły jak gdyby swoją pozycję do grania i elastyczność. Ćwicząc dolny rejestr nie można zapominać o średnicy i górze - najlepiej pasażami grać legata na alikwotach lub też gamki (legato i staccato) aby przyzwyczaić wargi do lekkości pracy w różnych rejestrach bez konieczności odrywania ustnika i co najgorsze zmiany zadęcia ze względu na rejestr. Proponuję troszkę legat i gam w dynamice raczej piano i mezzo forte aby kontrolować zadęcie. Wszystko powinno wrócić do normy.
[ Dodano: 2010-07-27, 23:01 ]
P.S. przestrzenny, napisz jakie grałeś te ćwiczenia ... i jak je grałeś.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum