Witam serdecznie wszystkich życzliwych ,,pomagaczy''.
Mam pytanko odnośnie tłumika do kornetu (zaczynam przygodę ). Taki od trąbki ,wylata' jak Pawlakowi zamek z karabina. Muszę kupić jakiś z niższej półki. Co jest, Waszym zdaniem, godne polecenia? Nadmieniam, że chodzi mi tylko o wyciszenie instrumentu.
Bogdan
Zależy do czego jest Tobie ten tłumik potrzebny ... Jeśli tylko do wyciszenia w ramach codziennego ćwiczenia to ja osobiście mam coś takiego i sobie chwalę http://www.music-concept....roducts_id/1142.
Natomiast jeśli potrzebujesz do grania orkiestrowego to sugerowałbym jakiegoś straight'a - ładnie zabrzmi i będzie słyszalny w masie np taki oto - cena podobna, a i producent niczego sobie http://www.music-concept....products_id/494
To moja sugestia - mam practica jak już wspomniałem i jestem bardzo zadowolony! Posiadam też stright'a miedzianego CROWN i brzmi bardzo fajnie. Z tym aluminiowym STOMVI miałem kontakt - bardzo lekko się oddzywa z takim charakterystycznym smaczkiem Polecam
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Z rozgrzewką jest tak, że każdy powinien w toku swojej praktyki stworzyć swój własny system rozgrzewek - tzn. ułożyć ćwiczenia, które pomogą mu się rozegrać w celu przygotowania zadęcia do pracy. Moim zdaniem to kwestia indywidualna.
Mogę napisać jak ja się rozgrzewa:
wpierw oczywiście kilka ćwiczeń rozciągających ciało oraz ćwiczenia oddechowe na przepływ powietrza.
Następnie biorę ustnik i powoli wdmuchuję długie dźwięki w dynamice piano - następnie gram na ustniku glissy w dół w ambitusie kwinty (g1-c1, Fis1-h małe, f1-b małe itd.)
Po tych ćwiczeniach gram przedęcia - najpierw do g1, potem rozszerzając skalę do c2, e2, g2 - oczywiście wszystko chromatycznie na zastępczych chwytach.
Po każdym robię chwilkę przerwy.
Teraz czas na ćwiczenia Clark'a - zazwyczaj gram drugą wprawkę - metronom na 92 i dbam o połączenia dźwięków w dynamice piano. Po każdym schemacie oczywiście 4 takty przerwy.
Po Clark'u czas na pojedyncze staccato - ćwiczę gamy od C-dur (tylko przez jedną oktawę) potem chromatycznie w dół H, B, A, As, G, Fis, a na koniec G dur od g małego do g2 i powrót - dbam o początki dźwięków, przepływ powietrza i staram się trzymać zadęcie (chodzi o to aby poczuć lekkość w przechodzeniu na różny rejestr).
Następnie schodzę do dźwięków pedałowych pasażami od C2 w dół.
Na koniec chromatyka od c1-c3 - dbając o to aby nie dociskać, a pracować powietrzem.
Po takiej rozgrzewce robię przerwę, a gdy przyjdzie coś grać zagram sobie kilka gamek i jestem gotowy do pracy.
Podkreślę, że to mój system, który bardzo dobrze pomaga mi się rozegrać i przygotować na cały dzień pracy. W tych rozgrzewkach bardzo myślę nad PROWADZENIEM POWIETRZA, nad prawidłową wibracją warg i emisją dźwięku. Staram się czynić to w miarę możliwości bezdociskowo. Zajmuje mi to od 30 - 40 min. To moje codzienne poranne zadanie
Reasumując namawiam do własnych poszukiwań i odpowiedzi na pytanie: CO MI POMAGA ?? CO DLA MNIE JEST NAJLEPSZE ?? ILE MOGĘ SIĘ ROZGRYWAĆ ABYM POTEM MÓGŁ W KAŻDEJ CHWILI WZIĄĆ TRĄBKĘ I ZAGRAĆ WSZYSTKO ???
Jak mi się jeszcze coś przypomni, to napiszę.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: J. Michael tr-300s /Amati atr-401
Ustnik/i: yamaha 11b4
Pomógł: 1 raz Wiek: 20 Posty: 21 Skąd: Wrocław/Siewierz
Wysłany: Sro 15 Wrz, 2010 12:56
Witam. Nigdy wcześniej nie grałem ze stroikiem wiec gdy nadarzyła się okazja pożyczyłem go od klolegi. I mój problem dotyczy tego, że gdy wszystkie dźwięki są w miarę czysto to g2 okazuje się być stanowczo za wysoko a natomiast a2 jest już czysto. Czy znacie jakieś ćwiczenia które mogły by to naprawić?
johniak, g2 i f2 mają to do siebie, że bywają czasami zbyt wysokie. E2 i es2 bywają z kolei za niskie. Najlepiej jest wgrywać ten dźwięk, który jest za wysoki świadomie dmuchając tak jakby w dół kociołka ustnika. Z pełną premedytacją grać go niżej. Wymaga to czasu bo instrument już się pewnie przyzwyczaił, że na tym dźwięku rezonuje wyżej. Także powoli wgrywaj go świadomie niżej - to jedyne ćwiczenie na ten problem.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: J. Michael tr-300s /Amati atr-401
Ustnik/i: yamaha 11b4
Pomógł: 1 raz Wiek: 20 Posty: 21 Skąd: Wrocław/Siewierz
Wysłany: Sro 15 Wrz, 2010 17:38
Dziękuje za szybką odpowiedź . Gdy próbuje grać ten dźwięk na ten dźwięk na tyle nisko by stroił on przeskakuje do e. Czy może tak być że na początku nie mogę ustami ustawić tego dźwięku tak nisko a przyjdzie to z czasem?
Wiesz od razu tego dźwięku nie wdmuchasz na swoje miejsce także musisz być cierpliwy - i gdy grasz cokolwiek świadomie myśl, aby obniżać ten dźwięk. Ćwicz z Korgiem tzn. jak to nazwałeś ze stroikiem i będzie coraz lepiej.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Przyczyną drżenia ust jest to, że nie grając wcześniej na trąbce usta nie miały możliwości przyzwyczajenia się do takiego wysiłku. Pamiętaj, że usta to mięśnie, które musisz wyćwiczyć. Czasami bywa, że są zmęczone i trzeba zrobić przerwę ... czasami drżą bo kondycja jest za mało ... Mi potrafią drżeć w sytuacji stresowego grania ...
Ale ewidentnie u Ciebie taka kwestia, że ustnik jest nowością dla buzi i dlatego usta nie wytrzymują takiego wysiłku. To tak jakbyś poszedł na siłownię i podniósł ciężar np. 120 kg w górę - podniesiesz ale będą się trzęsły nogi i ręce. To jest ta sama zasada.
Także ćwicz powoli starając się nie przetrenować - w takim sensie aby nie doprowadzać do zmęczenia buzi. Wtedy zauważysz, że po kilku dniach ćwiczenia usta przestaną drżeć - przynajmniej taki powinien być skutek.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: stara polska trabka odnaleziona we Francji
Posty: 2 Skąd: Warszawa/Lille
Wysłany: Nie 19 Wrz, 2010 09:27
Czesc!
dopiero co zaczelam grac na trabce i napotykam pewne przeszkody ze znalezieniem odpowiednego c (do) dla trabki, wiem ze na pianino jest to si bemol, mam tez obok metronom ale nie wiem jaki poziom Hz odpowiada trabce? zakres mojego metronomu to 410-480Hz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum