Pomógł: 17 razy Wiek: 18 Posty: 411 Skąd: tu i tam:)
Wysłany: Nie 19 Wrz, 2010 09:50
Ogólnie przyjęta częstotliwość to 445 Hz - odpowiada dźwiękowi A. Zaś dźwięk c na trąbce to w brzmieniu b (TRANSPOZYCJA).Grając na trąbce i parząc w tuner zawsze patrz na dźwięki o sekundę wielką w dół. Nie ustawiaj na tunerze odpowiedniego dla trąbki, potem może Ci to zaszkodzić (takie moje zdanie).
_________________ Trąbka to magia większa od tego, co my tu robimy..
Ja jednak także proponuję strój 442 Hz (czasami 440). 445 Hz to troszkę za wysoko (moim zdaniem), a i tak z natury trzeba lekko wyciągnąć kolanko strojeniowe w trąbce także po co stroić się w 445 ??
Kolego Pamiętaj, że trąbki są w różnych strojach. Te na których większość z nas gra to trąbki w stroju B. Dlatego tak jak Jareks_NS napisał, jak będziesz grał np C2 na tunerze wyświetli się Tobie dźwięk B (si bemol). I o tym należy pamiętać.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Podwójne Staccato- technika wykonywania szybkich powtórzeń dźwięków na instrumentach dętych.
Gdy grasz wymawiasz sylaby ta-ka ta-ka bądź da-ka da-ka pierwsza to sylaba na którą postawiasz dźwięk a druga to ka albo tu-ku-tu-ku, da-ga-da-ga, ti-ke-ti-ke według własnych upodobań..Najlepiej jest gdy wykonujemy to bardzo równo pod względem akcentu i wartości..Nie będzie łatwo tego wyćwiczyć więc na początku bardzo wolno i cierpliwie
[ Dodano: 2010-09-19, 20:34 ]
Jak to mówi nasz forumowy ekspert Michał Koniarski "cała zabawa w podwójnym staccato polega na tym, żeby tak to wyćwiczyć, aż nie będzie tego słychać, że to podwójne. Najlepiej zacząć od bardzo wolnego tempa i starać się tak grać, żeby "ka' nie różniło się od "ta". Nie jest to łatwe, ale możliwe."
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 19 Wrz, 2010 19:39
xXPITBULLXx, nie zgodzę się z Tobą.
W podwójnym czy potrójnym staccato bardzo ważną sprawą jest wydobycie sylaby ostatniej sylaby, czyli "ka". Musi ona wybrzmiewać jak najpodobniej do sylaby "ta". Ogólnikowe mówienie "pierwsza mocno, reszta słabo" jest błędem. Gdy pierwsza z tych sylab ma być zaakcentowana mocniej od pozostałych, najzwyczajniej zapisywany jest pod nią akcent. Granie zbyt mocno akcentowanego pierwszego dźwięku zbytnio wybija go ponad inne, co może prowadzić do zamieszania i wybicia z tempa.
Najlepszym sposobem na podwójne staccato - jeśli pracujemy z instrumentem to ćwiczyć gamy za pomocą artykulacji "ka" - o czym już wspominano aby wzmocnić tę sylabę. Następnie można przejść do sylabowania: ta ka ta ka, da ga da ga, di gi di gi, du gu du gu itd. - w zależności od tego czy chcemy grać twardo czy miękko.
Gdy natomiast nie mamy instrumentu, a idziemy ulicą lub też jedziemy tramwajem można po cichu sylabizować poszczególne sposoby i próbować coraz szybciej. Następnie przenieść to ćwiczenie na instrument.
Ale w pracy z instrumentem zaczynamy od bardzo wolnego tempa gdyż ważne aby sylaba TA nie różniło się od DA oraz aby było zagrane w równym tempie bez przyspieszania.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Getzen 300 series
Ustnik/i: Stomvi 3D
Posty: 124 Skąd: Sępólno
Wysłany: Nie 19 Wrz, 2010 19:49
Kurcze, jakoś ciężko narazie mi to pojąć, ale jutro popróbuje. Dzięki.
Eeeh, właśnie spróbowałem i stwierdzam, że chyba nie dam rady zmieniać jednocześnie dźwięki i myśleć nad podwójnym staccato (bynajmniej narazie ) Ćwiczyć mam jedynie na jednym dźwięku, czy próbować też grać coś?
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 19 Wrz, 2010 20:05
Na początek graj na pojedynczych dźwiękach, w bardzo wolnych tempach. Bardzo dobry dział poświęcony staccato podwójnemu i potrójnemu znajduje się w Arbanie. Ćwiczeń jest masa, grając je w wolnych tempach i myśląc podczas grania na pewno je opanujesz
VEGO1995, nie od razu Kraków zbudowano. Ćwicz na jednym dźwięku to staccato - Twoim celem powinno być to aby go poprawnie zagrać - równo i brzmiąco. Na podwójne staccato w przebiegach melodycznych przyjdzie czas później.
Teraz ćwicz aby wzmocnić sylabę KA ! Jak ćwiczysz gamę graj zaczynając dźwięki od KA - tak ćwiczebnie.
Tak jak napisał havk, zaczynaj POWOLI! I zerknij w Arbana jeśli masz możliwość.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: B&S 180s37
Ustnik/i: Vincent Bach 3c
Pomógł: 13 razy Wiek: 17 Posty: 104 Skąd: Sochaczew
Wysłany: Nie 19 Wrz, 2010 20:43
Jak napisał kolega, warto zajrzeć do Arbana, jest sporo dobrych ćwiczeń na "takanie", od grania na pojedynczych dźwiękach, po bardziej skomplikowane melodie. Polecam również pograć Etiudę Koncertową A. Gedicke, przy której w krótkim czasie doprowadziłem moje podwójne staccato do nie najgorszego poziomu
Albert, tylko kolega ma problem w ogóle z rozpoczęciem pracy nad podwójnym staccato stąd radzimy grać na jednym dźwięku - osobiście na tym etapie nie polecam grać Etiudy koncertowej Gedicke - troszkę tam przebierek po przebiegach melodycznych wymagających dość sprawnego staccato - także niech ćwiczy proste wprawki, a z Gedicke na pewno spotka się podczas swojej kariery.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: B&S 180s37
Ustnik/i: Vincent Bach 3c
Pomógł: 13 razy Wiek: 17 Posty: 104 Skąd: Sochaczew
Wysłany: Nie 19 Wrz, 2010 21:19
Na pewno masz rację, choć ja właśnie od Gedicke zaczynałem, i właściwie dopiero jak zaczęło już wychodzić w umiarkowanym tępię, to zacząłem grać Arbana. Choć to może nie za szczęśliwy pomysł
Nurtują mnie pytania
1.Masa ciała trębacza albo kształt w sensie otyłości czy coś ma wpływ na grę i aparat oddechowy w sensie człowiek większy więcej dmucha albo lepiej..Bez owijania w bawełnę nauczyciel mi powiedział "jedz więcej będziesz więcej dmuchał" albo tak jak ja...
2.Czy po dojrzewaniu powiększą mi się płuca a raczej ich pojemność??
1 - masa ciała niekoniecznie wpływa na grę i aparat oddechowy. Każdy jest inny i płuca ukształtowują się do każdego indywidualnie. Także to jak dmuchasz zależy moim zdaniem od Ciebie samego. Jest dużo ćwiczeń oddechowych pomagających rozwinąć aparat oddechu. Sergei Nakariakov nie jest gruby, a jak gra To jeden z przykładów. Płuca dorosłego człowieka mieszczą ok 5 litrów powietrza. Tak jest książkowo.
2 - płuca dojrzewają wraz z człowiekiem. Są ćwiczenia, które pozwalają zwiększyć pojemność samych płuc (np. worek anestezjologiczny i oddychanie tym samym powietrzem). Powoduje to, że otwierają się pozamykane końcówki pęcherzyków płucnych i zwiększa się pojemność.
Ja osobiście oddycham nabierając powietrze całym ciałem ze świadomym użyciem przepony. Oddychanie tylko płucami nigdy nie wytworzy takiego podciśnienia do gry jak użycie przepony. Także praktyka ćwiczeń codziennych pomoże rozwinąć płuca oraz zwiększyć pojemność - jeśli chodzi o całość (płuca+przepona) - samego oddechu.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Getzen 300 series
Ustnik/i: Stomvi 3D
Posty: 124 Skąd: Sępólno
Wysłany: Czw 21 Paź, 2010 14:02
Mam jedno pytanie.
Do mojej orkiestry doszło kilku nowych. Wpadłem na pomysł, żeby przychodzić o 30 min wcześniej na próbę i pograć razem z nimi gamy w piano.
Potem mam jeszcze jakąś godzinę grania na próbie. Czy nie przetrenuję się grając przedtem gamy ? próbę mam 2 razy w tygodniu w poniedziałek i środę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum