Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sro 24 Lut, 2010 22:57
nie zgodzę się. kup sobie ustnik, który Ci pasuje. to znaczy wybierz się do sklepu i przetestuj 10-20-100 ustników, aż znajdziesz swój rozmiar. i ten kup.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 157 Skąd: Wiesz, że mnie masz
Wysłany: Czw 25 Lut, 2010 13:48
Miles_Fan ma rację, musisz wybrać taki ustnik, który będzie dobrze siedział na ustach... Wiem, że jak ktoś zaczyna to ciężko powiedzieć czy ustnik siedzi, czy nie, ale chodzi głównie o to, czy nie ust.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Czw 25 Lut, 2010 22:05
Sensey, dokończ post.
chodzi głównie o to, czy dobrze Ci się dmucha, czy nie przepuszcza powietrza (za mały) i czy nie zakrywa Ci całych ust (za duży, to nie tuba). pamiętaj, że do ustnika musi wejść trochę warg.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium Pomógł: 10 razy Posty: 104 Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sob 27 Lut, 2010 15:52
Nie zgodzę sie tutaj zdecydowanie z Wami!
Jakie Pasuje?! Jakie testowanie ustników. To jakby ktoś testował trąbke nie potrafiąc w ogóle na niej grać.
to co bedzie tutaj kryterium wyboru? kolor, grubość rantu, czy moze cena?! Skąd osoba moze wiedzieć od czego ma zacząć. Poza tym nie rozumiem tego skąd jest mania mowienia zacznij od 7c.
To ze wy zaczynaliście od 7c nie znłaczy ze wszyscy mają, bo ( prawdopodobnie to wasz ustnik pierwszy taki był bo byliście dziecmi i mieliście male wargi ) Ja np. zacząłem od 3c Bacha.
Co do Ciebie "Avi" mysle ze najlepszym rozwiązaniem bedzie konsultacja z kimś kto powie Ci jaki ustnik wziąc, uwzględniając grubosc warg, oraz wiek.
pozdrawiam zy
Ostatecznie kup w ciemno jakiś ustnik, uważam osobiscie, ze nie ma znaczenia jaki to bedzie. Ani za ile, i czy nowy czy używany.
I tak po 8-10 miesiącach jak juz opanujesz podstawy kupisz ustnik który bedzie dobrze brzmiał.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sob 27 Lut, 2010 22:18
Bielecki Michal, ja gram całe życie na jednym ustniku, od niego zaczynałem. a kryterium - to, jak dobrze się gra. nie cena, nie wygląd. wrażenie wygody/niewygody przy grze.
jeżeli w życiu nie siedziałeś na jakimś krześle a raz usiądziesz, jesteś w stanie określić, czy Ci na nim wygodnie?
no właśnie.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: trąbka?
Wiek: 21 Posty: 1 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: Pon 01 Mar, 2010 13:56 Gdzie ćwiczyć na początku? - pomysły
Witam serdecznie,
to mój pierwszy post, dlatego proszę na mnie nie krzyczeć.. (:
Zaczynam grę na Waszym (a może już i.. naszym) wspaniałym instrumencie i na początku będę musiał zmierzyć się z problemami, którym daleko do muzycznych dylematów. Jestem studentem, obecnie mieszkam we Wrocławiu - wynajmuję tam mieszkanie. Trudno sobie wyobrazić, żebym ćwiczył w małym bloku, w którym ściany są gipsowe. Jeden sąsiad zrozumie, drugi będzie mnie ganiał z procą po osiedlu. Aby się nikomu na początku nie narazić i w ogóle samemu nie zrazić do tego instrumentu, zastanawiam się nieustannie nad miejscami, w których można ćwiczyć. Gdybym mieszkał w swoim rodzinnym mieście (w Jeleniej Górze), to pewnie nie byłoby żadnego problemu z organizacją jakiegoś miejsca w swojej byłej szkole, czy zaprzyjaźnionych instytucjach.
Sami wiecie, że na początku delikwent uczy się wydobywać dźwięki - gra bardzo długie dźwięki, bez żadnej melodii. Trudno, żeby takie trąbienie (bo trudno to nazwać muzyką!) komuś się podobało. Niektórzy podobno jeżdżą samochodami na parkingi i w nich grają, ale to już wyższa półka.. (: Czy ktoś z Was miał podobny problem i jakoś udało mu się go rozwiązać?
Naprawdę, jestem najbardziej początkującym z początkujących. Szkoda byłoby rezygnować ze swojego marzenia, tylko dla tego, że nie ma się gdzie grać.. (: Myślałem o jakiś pomieszczeniach kościelnych, szkołach muzycznych? W niektórych miejscach nikt nie widział niestety takiej możliwości.
Pomógł: 16 razy Wiek: 18 Posty: 394 Skąd: tu i tam:)
Wysłany: Nie 07 Mar, 2010 17:53
Przepraszam, jestem nowy.
[ Dodano: 2010-03-07, 17:55 ]
Jeszcze mam problem mianowice pokazuje mi się "Taki post lub temat nie istnieje, być może został przed chwilą usunięty, wróć i spróbuj ponownie"
Instrument/y: squier stratocaster
Posty: 5 Skąd: Radom
Wysłany: Pon 08 Mar, 2010 00:32
Mam do was takie pytanie uslyszalem ostatnio dosc niepokojaca informacja ktora wydaje mi sie byc nieprawda ale mimo wszystko dla upewnienia sie wolalem napisac a mianowicie slyszalem ze od gry na trobce moga sie obruszac a nastepnie wleciec przednie zeby co jest spowodowane wibracjami. Mam nadzieje ze tylko jakas glupia plotka.
Instrument/y: Schagerl 1000 L
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP, CKB 1.5C
Pomógł: 7 razy Wiek: 24 Posty: 108 Skąd: --
Wysłany: Pon 08 Mar, 2010 09:35
Wygląda Jareks_NS, że póki nie napiszesz kilku postów ( nie pamiętam ilu) to nie będziesz miał dostępu do zamieszczanych nut
Nie martw się, jakoś sobie poradzimy, może już je masz, a o tym nie wiesz
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 08 Mar, 2010 20:18
biker, coś mi się wydaje, że to jakaś głupia plotka. gram kilkanaście lat, kłopotów z zębami przez to nie mam.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
biker nie wiem może to jakaś głupia plotka..O ile mi wiadomo przez wibracje nie wylatują i nie obruszają się zęby...To nie fala uderzeniowa bez przesady.....
Instrument/y: B&S 180s37
Ustnik/i: Vincent Bach 3c
Pomógł: 13 razy Wiek: 16 Posty: 104 Skąd: Sochaczew
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 20:30
Witam. Myślę że to właściwe miejsce na moje pytanie.
Mianowicie miałem dzisiaj próbę big bandu i orkiestry dętej, więc trochę zmęczyłem sobie usta. W ten czwartek, czyli pojutrze mam audycję z trąbki i boję się że nie dam rady kondycyjnie. Gram dość ciężki dla mnie utwór i poświęciłem na niego bardzo dużo czasu, więc nie chcę tego zmarnować. Co mogę zrobić aby mieć w czwartek dobrą formę? Może zna ktoś jakieś ćwiczenia na rozluźnienie ust? Bardzo proszę o pomoc.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum