Witam wszystkim. Otóż mam pytanie. Dowiedziałem się ostatnio że istnieją zamienne krycia palcowania w trąbce np. G można kryć 13, E zamiast 12 można 3, a także H zamiast 2 można 13. Czy ktoś posiada całą rozpiskę tych kryć? One się bardzo przydają przy szybszym graniu więc chętnie bym przyjął kilka takowych zamienników. Za wszelką pomoc będę wdzięczny i z góry dziękuję.
Wszystkie które kryje się 12 można grać 3
ale G powinno się grać pusto ( przynajmniej wg. mnie ) 13 trzeba inaczej dmuchnąć a poza tym dźwięk jest niezbyt czysty
To były przykładowe, które znam. Wiem że się pusto kryje. Tylko chodzi mi o inne prócz zamiany 12 na 3. Szukałem trochę ale nie znalazłem za dużo. Więc jak ktoś może podać rozpiskę, to będę wdzięczny.
Instrument/y: Schagerl Apollo, Flugelhorn no name
Ustnik/i: Laskey 70C, Schilke 15B gold, Schilke 14F4
Pomógł: 21 razy Wiek: 21 Posty: 204 Skąd: Jawiszowice/Oświęcim
Wysłany: Pią 27 Maj, 2011 21:09
A do tego co napisałeś, to można jeszcze c2 zagrać 23, h1 13, b1 123, dis2 23, d2 13, cis2 123, e2 12, fis2 123 (dalej już jak w oktawie niżej). Powyżej b2 można zagrać każdy dźwięk na pustych. Może któreś pominąłem. Można sobie to łatwo policzyć.
Wiesz, że 1 wentyl obniża o cały ton, 2 o pół, 3 o półtora. Także można w ten sposób sobie poodnajdywać zastępcze palcówki.
Myślę, że mnie zrozumiałeś
Pozdro
Z tego co wiem, to wszystkie dźwięki, które kryje się 1,2 (e,a,cis 2, e2, a2, cis3...) możesz kryć 3 wentylem, podałem również e2, bo choć można nie kryć i grać na czysto, to widziałem kiedyś w jakichś ćwiczeniach, ale nie pamiętam co to był za nuty. a2 możesz grać również na pusto, to wykorzystują sygnaliści na plessach, które wentyli nie mają. Można kryć też 1 3 dźwięki g,h itd. ale nie wiem czy to przyspiesza, a raczej opóźnia grę, łatwiej jest nic nie wciskać, niż dodać 1 i 3 palec, chyba, że wcześniej mamy dźwięk, który musimy albo możemy tak pokryć. Dodatkowo możesz zawsze sam spróbować znaleźć inne krycia od tych standardowych
Mi te palcowania przydadzą się szybkiego grania, bo czasem ciężko jest z 12 na 13 przeskakiwać. Więc szukałem właśnie tego co kolega wyżej mi podał w wczesniejszych postach. A temat do zamknięcia.
Instrument/y: Schagerl Apollo, Flugelhorn no name
Ustnik/i: Laskey 70C, Schilke 15B gold, Schilke 14F4
Pomógł: 21 razy Wiek: 21 Posty: 204 Skąd: Jawiszowice/Oświęcim
Wysłany: Pią 27 Maj, 2011 21:25
Jednak mimo wszystko radziłbym Ci uczyć się standardowego palcowania. Jeżeli zaczniesz zamiast 12 kryć 3-cim to będzie stroił niżej. Takie coś stosuje się przy naprawdę szybkich partiach i przeskokach. Nie polecałbym Ci omijania lub ułatwiania technicznych aspektów nauki To co wyćwiczysz i się nauczysz - jest Twoje Polecam szkołę Clarke'a.
Na normalnych umiem. Ale czasem przyda się coś ułatwić. Ja jestem leworęczny a wentyle wciska się prawą ręką. Dlatego czasem po prostu muszę sobie ułatwić bo bym nie wyrobił. Ale zazwyczaj gram zwyczajnymi.
Nieprawdą jest , że 12 lub 3 będą inaczej stroić. Suma długości rurek 1+2 daje dokladnie długośc rurki 3 wentyla i gra się to na tym samym alikwocie. Inaczej stroić może g pusto i 13. Należy stosować zastępcze palcówki bo często łatwiej jest zagrać.
Z zastępczymi palcówkami mozna samemu pokombinować. 1 obniża o ton, drugi o poł tonu trzeci o 1.5 tonu. Długości rurek się sumują i obniżają kolejne alikwoty.
Z zastępczym palcowaniem bywa tak, że dźwięki nie stroją. Jeśli gramy standardowo klasycznym palcowaniem - tak to nazwijmy - to wdmuchiwane przez nas dźwięki na chwytach zastępczych nie będą stroiły idealnie. Można to sprawdzić grając alikwoty na przedęciach (wtedy gramy zastępczym palcowaniem artykulacją legato) przy włączonym tuner'ze. Zgodzę się z tym, że palcowanie zastępcze pomaga czasem przy szybszych przebiegach gdzie strojność dźwięku, który trwa raptem ułamek sekundy, nie drażni ucha słuchacza, a jest wygodniejsze dla grającego. Nie mniej ja jestem zdania, że najlepiej nauczyć się porządnie klasycznym palcowaniem, a w ramach rozwoju i praktyki zastępcze palcowanie niech będzie alternatywą. Takie rozwiązanie daje satysfakcję grającemu i większą pewność siebie.
Z praktyki wiem, że zastępcze palcowanie bardzo często przydaje się przy graniu legato. Dodatkowo grając wprawki Clarke'a ćwiczę je raz klasycznym, raz zastępczym palcowaniem w ramach urozmaicenia. Zainteresowanym polecam jak najbardziej.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sob 28 Maj, 2011 14:29
Palcowanie zastępcze przydaje się w trzech sytuacjach:
1. Jako ułatwienie przy graniu niektórych pasaży, które są niewygodne do grania standardowymi chwytami.
2. Przy graniu niektórych tryli (np. G na A(łatwiej zagrać 3 niż 12, podobnie D(13) na E(3 zamiast 12)
3. Do poprawy intonacji niektórych dźwięków, przykładowo: a2 grane 12 bywa często za wysoko dlatego można grać 3, w niektórych trąbkach e2 jest za niskie, więc można próbować 12, albo 3. Na trąbce in C es2 zazwyczaj gra się 23, bo samym 2 jest dużo za niskie.
Zastępcze palcowanie jest stosowane ale trzeba to robić bardzo świadomie i wiedzieć dlaczego zmienia się chwyt, mieć konkretny powód. Jestem zwolennikiem aby starać się grać wszystko standardowymi chwytami, a dopiero w ostateczności je zmieniać. Generalnie nawet jakieś trudne miejsca najpierw ćwiczę standardowo i staram się rozruszać palce na tyle, żeby wychodziło.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum