Trumpeters.pl



Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Złe odbijanie dźwięku...
waglik 
Szalenie spokojny



Instrument/y: CONN 20B U.S.A.
Ustnik/i: 5C

Wiek: 22
Posty: 238
Skąd: Tarnów, Dabrowa Tarn
Wysłany: Sob 07 Mar, 2009 20:56   Złe odbijanie dźwięku...

Witam jak wiecie już pytałem się was nie raz jak temu zradzić niestety nie otrzymałem wyczerpującej odpowiedzi bo albo ktoś napisał, że to nie jest wada bo jakiś tam słynny trębacz tak gra. Ja niestety muszę się tego wyzbyć i grać w miare normalnie ponieważ no ja gram prawie, że same solówki z saksofonem altowym a on mnie nie zagłuszy... No mój "nauczyciel" ponieważ przyszedł już chyba z 2 miesiące temu nowy chce mi pomóc... Jego pomoc nie zda się na nic ponieważ sam nie umie w ogóle grać a mnie chce uczyć... Strasznie dziwnie mi tłumaczy jak mam grać ale dobra mniejsza z nim. W każdym razie nigdy mi nie wytłumaczy. Mój problem wygląda tak na każdym dźwięku słychać takie "tfa..." mam co prawda czysty dźwięk ale to go psuje... Moje pytanie co mam grać, ćwiczyć żeby się tego wyzbyć. Prosze o szczegółowe ćwiczenia. Bo no sam sobie z tym nie poradze a koledzy z orkiestry nie mają za bardzo czasu na nauke tych co grają chwile. Będę wdzięczny bardzo za pomoc. Też dostałem propozycje gry na pogrzebach i chce właśnie tego się wyzbyć. Wiem, że to zejdzie pare tygodni może miesięcy ale jestem uparty i wiem że dojde do celu jeśli zostane odpowiednio naprowadzony. Powiem wam szczerze ja jak gram w domu ćwicze to nie słysze żadnej kaczki ale jak mam próbe to mówi mi nauczyciel że słychać to. W książce Lutaka nie ma wzmianki o tym...
_________________
1% talentu 9% szczęścia 90% pracy- przepis na dobrego muzyka.
--->oto ja http://www.youtube.com/watch?v=byNY7jQdFhI
 
 
     
pavlll 


Instrument/y: Yamaha YTR01
Pomógł: 3 razy
Wiek: 19
Posty: 56
Skąd: KLB
Wysłany: Sob 07 Mar, 2009 21:57   

Heh, ja specem nie jestem, ale.... zaczynaj dźwięk nie atakując językiem zęby, ale delikatnie odrywając go od zębów, wyjdzie Ci sylaba brzmiąca jak angielskie "Tea", pamiętaj też żeby jak najmniej używać języka (nie oddalać go za daleko), bo "język to Twój wróg" :mrgreen: To mniej więcej to co usłyszałem na paru seminariach, czy pomogłem, nie wiem :P
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Sob 07 Mar, 2009 22:17   

Hmmm...powiem Ci to co kiedyś mi powiedziano jak miałem podobne problemy a więc: "synek weź ty trzepnij porządnie tym jęzorem". Wydaje mi się z tego co piszesz że masz niepewny atak na dźwięk. Jeżeli się mylę to niech mnie ktoś poprawi... Jak grasz portato to atak na dźwięk musi być pewny. W przeciwnym wypadku wychodzi takie tfa/tfu czy coś podobnego.
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sob 07 Mar, 2009 22:17   

no i dobrze jest to poćwiczyć na samym ustniku.
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 08 Mar, 2009 00:01   

2 sprawy: pierwsza to powietrze, ono powinno przebijać wargi i zmuszać je do wibracji, spróbuj pograć tak:
bierzesz oddech, składasz wargi, przykładasz ustnik i zaczynasz dzwięk g1 NIE UŻYWAJĄC języka, czyli tak, żeby powietrze przebiło wargi. Opanuj to do takiego stopnia, żebyś mógł konkretnie i stabilnie rozpocząć dźwięk. Można tak też grać gamy, ale odkładając trąbkę co każdą nutę. Dzięki temu od razu poćwiczysz dobre przyłożenie.
Po drugie: praca języka, gdzieś już tu o tym pisałem: język działa tak jak zawór, który puszcza albo zatrzymuje powietrze, kiedy czubek języka jest przy zębach/podniebieniu to mamy wtedy pozycję zamkniętą, a kiedy leży swobodnie na dole jamy ustnej to jest pozycja otwarta. I tu znowu podobne ćwiczenie co wyżej ale kolejność jest taka: wziać oddech, złożyć wargi, przyłożyć ustnik, dać języka na pozycję zamkniętą, puścić powietrze, język w pozycji otwartej. Docelowo czas między puszczeniem powietrza a "otwarciem języka" powinien być jak najmniejszy.

PS. jeśli będziesz dawał za duże ciśnienie powietrza przed otwarciem języka dzwięk może być bardzo ostry i mocny.

Poszukaj też czy nie masz przypadkiem zbyt szerokiej szczeliny między wargami, to też czasem przeszkadza w początku dzwięku.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
ODA 
szymon spolski



Instrument/y: J. Michael
Ustnik/i: 7c

Wiek: 24
Posty: 77
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: Nie 08 Mar, 2009 07:56   

a spróbuj "mówić" "Ti" na ataku...
_________________
http://www.myspace.com/odapter
 
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Nie 08 Mar, 2009 12:25   

dokładniej to "tu" - nisko (c1 i poniżej), "ta" - w średnicy i "ti" - na górze (mniej więcej około oktawy dwukreślnej, ale to już musisz sam sobie określić)
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1396
Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 08 Mar, 2009 13:31   

ludzie :D Szamańskie metody macie :P Jakies, tea, tu, ti, te w danych rejestrach ;) Kiedyś to już pisałem, w jakimś starym wątku. A więc od początku:

Jeśli masz tego typu problem, najprawdopodobniej uderzasz językiem o dolną krawędź zębów (tam, gdzie się kończą, tzn. górna szczęka) i język ześlizguje ci się z nich, przez co powstaje to "tfa" (język wpada na wargi). Próbuj uderzać językiem w miejsce wyrastania zębów z dziąseł. Powinno pomóc. Przynajmniej ja byłęm tak uczony. Pozdrawiam
_________________

 
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Nie 08 Mar, 2009 19:09   

ja byłem uczony z tymi ta, ti, tu; jak zauważyłem u siebie w grze tak mi się naturalnie układa. język jest ostatnim ogniwem wysokości dźwięku. nie przeczę Twojemu zdaniu, havk, żeby nie było.

pozdrawiam.
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 08 Mar, 2009 19:13   

Stosuje się wymawianie o, a, i podczas grania. Ale ogólnie najlepiej wszystko grać na a. Problem z sylabami jest taki, że łatwo się spiąć w górze stosując tą metodę.
Miejsce do którego przykłada się język w tym co ja nazywam pozycją zamkniętą(o tym miejscu mówi havk) to bardzo subiektywna sprawa, zazwyczaj jest tak, że im język bliżej podniebienia tym początek dzwięku jest delikatniejszy, a im bardziej na zębach konkretniejszy.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
malladyn 



Instrument/y: YAMAHA
Ustnik/i: Bach 1C

Pomógł: 6 razy
Wiek: 19
Posty: 303
Skąd: się biorą trębacze??
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Pon 09 Mar, 2009 11:03   

waglik wszystko juz masz wyżej opisane ;) tylko pamiętaj zebyś nie był głupi tak jak ja bo kiedys przez tydzien grałem mówiac sylabe "la" takie mocne hahaha :D
pozdrawiam ;)
_________________
Dlaczego gram w ten sposób??
 
     
waglik 
Szalenie spokojny



Instrument/y: CONN 20B U.S.A.
Ustnik/i: 5C

Wiek: 22
Posty: 238
Skąd: Tarnów, Dabrowa Tarn
Wysłany: Wto 10 Mar, 2009 19:23   

Już próbuje tak jak mi pisaliście. A i jeszcze jedno jak zaczynam dźwięk odbijać to mój język znajduje się pomiędzy zębami a jak próbuje żeby znalazł się tam gdzie zaczynają się dziąsła to nie moge odbić dźwięku... Kurcze wydaje mi się że chyba będę musiał zaciągnąć pare lekcji...

[ Dodano: 2009-03-11, 14:40 ]
Wiecie co wydaje mi się że po prostu mam za długi język ;) serio bo cięzko mi odbić dźwięk jak ma dotykać miejsce wyrastania zębów dopiero moge odbić jak znajduje się pomiędzy zębami... Ale wiem że wtedy jest ta "kaczka"
_________________
1% talentu 9% szczęścia 90% pracy- przepis na dobrego muzyka.
--->oto ja http://www.youtube.com/watch?v=byNY7jQdFhI
 
 
     
Bielecki Michal 



Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium
Pomógł: 10 razy
Posty: 104
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Czw 12 Mar, 2009 22:11   

cwicznienie nieco rozszerzone kol. Devila.

bierzemy oddech, przykładamy instrument, ustawiamy wargi jak do grania dzwięku i puszczamy słub powietrza ( dmuchamy ) najlepiej na sylabie "TF" nie moze odezwać sie dzwięk. kolejny punkt tego cwiczenie do dmuchanie z liczeniem. 4/4.

oddech - dmuchamy ( 1 - 2- -3 ) na 4 bez użycia jezyka i nie przerywając słupa powietrza gramy dzwięk. powiedzmy g1. cwiczenie rewelacyjne. zarówno na problemy ułożenia języka jak i na prowadzenie powietrza. oczywiscie dla bardziej zaawansowanych skala cwiczenia jak skala trąbki :) :trumpet:
 
     
malladyn 



Instrument/y: YAMAHA
Ustnik/i: Bach 1C

Pomógł: 6 razy
Wiek: 19
Posty: 303
Skąd: się biorą trębacze??
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Sob 14 Mar, 2009 10:32   

Moim skromnym zdaniem NAJPIERW przykładasz trąbe do ust później myslisz jaki dzwiek chcesz zagrać potem układasz usta i na koncu bierzesz powietrze i dmuchasz.... ;)
Pzdr :]
_________________
Dlaczego gram w ten sposób??
 
     
Bielecki Michal 



Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium
Pomógł: 10 razy
Posty: 104
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sob 14 Mar, 2009 11:30   

tak tak masz racje :) mi tutaj chodziło o pokazanie cwiczenia. az z zapedu napisałem inaczej. zgadzam sie z Tobą w zupełnosci! :)
 
     
Kamil 



Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C

Pomógł: 16 razy
Wiek: 24
Posty: 831
Skąd: Polska
Wysłany: Sob 14 Mar, 2009 19:32   

Myślenie o "tu" "ta" "ti" itd. to nienajlepszy pomysł.

Przy "tu" gardło jest otwarte, a mięśnie twarzy prawidłowo ułożone i tak powinno zostać we wszystkich rejestrach.
_________________
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
 
     
Bartek87 
Nigger Lips



Instrument/y: Yamaha E1
Ustnik/i: Marcinkiewicz 308/1-1/2C

Pomógł: 28 razy
Wiek: 24
Posty: 365
Skąd: Kożuchów
Wysłany: Nie 15 Mar, 2009 10:40   

Gdzieś widziałem filmik, na ktorym trebacze z orkiestry wojskowej ze stanow tlumacza, ze powietrze w plucach praktycznie nie powinno sie zatrzymywac. Czyli wdech i w momencie nabrania do pluc powietrza nastepuje rozpoczecie gry. Calosc opierala sie na dwoch slowach: "How" w momencie brania oddechu i "To" w momencie jego wypuszczania. Czyli jest we wszystkich wypowiedziach analogia, ale tak jak napisal Kamil, nie ma zadnych roznic w wysokosci dzwieku, caly czas jest "tu".
_________________
Jeśli okazałem się pomocny kliknij
 
 
     
Camillus 



Instrument/y: Schagerl Apollo, Flugelhorn no name
Ustnik/i: Laskey 70C, Schilke 15B gold, Schilke 14F4

Pomógł: 21 razy
Wiek: 21
Posty: 204
Skąd: Jawiszowice/Oświęcim
Wysłany: Nie 15 Mar, 2009 14:32   

Filmik, o którym pisał Bartek87 jest tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=-H4Wby6ge3w
_________________
www.adamusic.pl
 
 
     
radekss 
Radekss



Instrument/y: shilke B2
Ustnik/i: bach 1 1/4 C

Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Posty: 17
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 28 Kwi, 2009 14:19   

Ciekawa dyskusja ale w zla strone sie roziwnela... Waglik pamietaj ze NIE MA złotego srodka i tak naprawde kiedy sam do tego nie dojdziesz to sie nie nauczysz. Problem nie moze byc rozwiazany na odleglosc. Mi z jezykiem bardzo pomogl prof. Cecocho (polecam moze jakas lekcje z prof.) . wazne jest uzmyslowienie sobie pozycji języka i caly proces jego dzialania. Nikt Ci nie powie jak odbywa sie to u Ciebie. Kazdy ma inna jamę ustną inne ułożenie zębów itd więc nie ma uniwersalnej zasady na to żeby język był punktualny szybki i elastyczny. Jacek Muzyk mowi że kazdy ma inna zasadę ale jak ktos go pyta i chce wiedziec jak on to robi to mowi ze gra w szczeline miedzy zebami ! Ale nie poleca tego kazdemu. Cwiczenie jezyka to nic innego jak wycwiczenie kolejnego kawalka miesa-miesnia. Moze zmiana pogladowa sprawy nieco Ci pomoze. Co do cwiczen to w arbanie jest wszystko. kazda głupią etiude mozesz potraktowac jako cwiczenie jezyka. Pamietaj zeby zwracac na to uwage codziennie i poszczególne kawałki grać róznymi artykulacjami.
Co do sprawy na granie głoskami tu ti ta i tak dalej to musze sie powtorzyc. Ilu trebaczy tyle teorii. Zamknij sie w cwiczce usiadz na czterech literach i probuj. Jakby mozna bylo podac metode gry na trabce w pigułce kazdy byl by wymiataczem miary Sandovala Nakariakova i innych.

Szczerze wierze w to co napisalem i mam nadzieje ze ci to pomoze!
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: