Wysłany: Pią 17 Kwi, 2009 17:45 Zły dżwięk podczas gry na trąbce:(
Cześć mam taki problem gram od 3 lat na trąbce w szkole muzycznej na początku było rewelacyjnie piękna czysta barwa dźwięku jak to mówił mój nauczyciel bardzo naturalna.Ale ostatnimi czasy wszystko się sknociło dźwięk podczas grania jest straszny jakby cały przytłumiony bardzo zaciśnięty.Gram do e2.I czym wyżej tym gorzej potrzebuję jakiś rad ćwiczeń które pomogły by mi poprawić "całą grę".Ewentualnie jeżeli ktoś zna jakiegoś profesora lub kogoś kto mi naprawdę pomoże będę bardzo zainteresowany!!!(mieszkam w woj. Łódzkim)
Od końca drugiej klasy muzycznej dostaję 3 z egzaminu:(((
Chciał bym się dowiedzieć czy w ogóle będę kiedyś mógł grać tak jak dawniej a bardzo mi na tym zależy:(((
Został mi ten i kolejny rok i nie chciał bym tego wszystkiego zaprzepaścić 3 lata nauki to jednak nie jest tak mało:)
Proszę o pomoc:)
[ Dodano: 2009-04-17, 19:15 ]
jeszcze mam jedno pytanie sporo naczytałem się o tym Antydocisku że poprawia dźwięk i wiele innych rzeczy... co wy o tym myślicie może ktoś z was ma na sprzedaż ewentualnie pożyczyć???
no właśnie po zmianie ustnika tak się zaczęło dziać ale na nowym ustniku pograłem jakieś pół roku i wróciłem na poprzedni 7c a ten 2 miałem 1i1/4
i co wy o tym myślicie będę mógł kiedyś jeszcze pograć normalnie???
moim zdaniem to przemęczenie Przeważnie pojawia się po zmianie ustnika na większy.
Zgadzam się z Tobą w 100 %. Jestem amatorem ale sprawdzam dlaczego jest tak a nie innaczej itd. Też tak miałem zrobiłem sobie tydzień przerwy i po tygodniu grałem normalnie jak wcześniej. Oczywiście chodzi mi o przemęczenie. Wiem że w PSM to ciężko tak nie grać tydzień i że to dużo czasu w każdym razie mi amatorowi to pomogło. Albo przeskoczyłeś z czasem gry dziennie za szybko np. z 2h na 4-5 bo to też może być. Z trąbka trzeba delikatnie i z wszystkim powoli
ale chwileczkę zmieniłem i trąbkę i ustnik:) ale ustnik taki sam rozmiar jak poprzedni a trąbkę też wróciłem na poprzednią...
[ Dodano: 2009-04-17, 22:10 ]
a jeśli chodzi o ten odpoczynek robiłem i niestety nic nie pomogło:((
granie też gwałtownie nie przeskoczyłem wręcz przeciwnie kondycje mam kiepską:((
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 17 Kwi, 2009 21:50
To raczej nie jest efektem zmiany instrumentu i ustnika... Chociaż zmiana ta mogła się przyczynić do pogłębienia problemów. Proponowałby Ci na początku powrót do starego ustnika. Pograj tak sobie spokojnie i nie ciśnij do góry... Przede wszystkim luz. Kilka dni prostych ćwiczeń powinno przynieś pewną poprawę.
P.S.
A co na to powiedział Twój profesor od Trąbki w PSMie ?
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
ale chwileczkę zmieniłem i trąbkę i ustnik:) ale ustnik taki sam rozmiar jak poprzedni
ale na ustnik tej samej firmy czy innej?..... każda firma ma troszke inne ranty a nawet kilka rodzajów rantów w jednej firmie ..... (niektóre różnią się nawet bardzo)
ustnik innej firmy...a jaki jest rant to nie wiem:) to może być tego przyczyna??? i czy to może się tak długo ciągnąć???
Mój prof. powiedział że gdzieś w gardle się zaciskam i każe mi to poprawić jak nawet jak śpiewam czy mówię to robię tak samo bez odruchowo i tego się nie da poprawić:) próbowałem na różne sposoby... nawet jak ślinę przełykam to tak robię:))
Ostatnio zmieniony przez bartek1225 Pią 17 Kwi, 2009 22:13, w całości zmieniany 1 raz
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pią 17 Kwi, 2009 22:11
Częste zmiany ustników też czasami rozregulowują zadęcie, zwłaszcza na początku nauki. Wydaje mi się, że mogłoby Ci pomóc kilka dni, które poświęcisz tylko i wyłącznie na rozwój zadęcia. Porób wtedy ćwiczenia oddechowe, legata, długie dźwięki, gamy. Szukaj luzu, słuchaj swojej barwy i staraj się grać luźniej, żeby ją poprawić, pilnuj żeby gardło było otwarte i żeby oddech był luźny. Pamiętaj też o tym, żeby się dobrze rozegrać przed graniem.
Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium Pomógł: 10 razy Posty: 104 Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2009 13:19
Podsatwowy błąd który robisz to zmiana ciągła ustników. zwłaszcza na początku jak napisał kol. Devil..
po 2 wyluzuj. kazdy miewa gorsze momenty i dni. Miałem kolegę który grał rewelacyjnie, wszystko cudnownie, pewnego razu wziął trąbke i nie potrafił zafrać dzwięku. i tak przez miesiąc.. nic nie pomagało. po czym kiedyś znów wział i zaczał grać jak miesiac wczesniej..
1) duuuzo duuuuzo cwiczeń oddechowych
2) graj na ustniku, jak nie zagrasz na ustniku to na trąbce też nie
3) graj bardzo dużo dzwięków pedałowych, ale pilnując poprawnego zadęcia.
3a) ograniczyłbym skale do tego dzwięku do którego umiesz grać LUŹNO ! czyli np c2 ..
4) staraj sie mysleć o prawidłowym oddychaniu podczas gry, i zeby miec" luźne wargi " - to moje ulubipone stwierdzenie z którym mało kto sie zgadza. ale jak dla mnie to tak jest. im bardziej napinasz wargi tym trudniej zagrać. a wiec luz!!
5) spróbuj posłuchać duzo nagrań trębaczy ktróych dzwięk Ci sie podoba, i grają pełnym ładnym dzwiękiem.. ucho ludzkie jest chyba jakoś połączone z mózgiem a ten z mięsniami. jak słuchamy dzwięku trąbki, pozniej wszystkie mięsnie będą robić wszystko zeby ten dzwięk tak brzmiał
6) wyobraź sobie ten " ładny dzwięk " przed zagraniem pomyśl jaki ma być
7) antydocisk.. jedni go kochają inni nie cierpią. Rzecz jasna podczas gry musi być jakieś "przyłożenie ustnika " bo inaczej nie bedzie dzwięku. Ale zeby znów nie popadać w skrajności. ani nie mozesz go docisnąc zbyt mocno ( miażdzysz wargi i męczysz je - poza tym nie mogą swabodnie drgać - patrz pkt 4 ) ;P
ani nie mozesz go trzymać za luźno bo wtedy nie zaczniesz dzwięku.
jezeli grasz codziennie i nie wychodzi, odłóż trąbke na kilka dni. ale wtedy OBOWIĄZKOWO rob 15 min rano i 15 wieczór cwiczeń oodechowych. Jak nie masz pomysłów na nie to napisz na pw.
A w dodatku polecam domowy sposób. Weź sobie jakieś opakowanie z takich tabletek musujących (w kształcie walca) i obetnij końcówkę tak, żebyś miał z obu stron otwór. Włóż wtedy tą rurkę do ust tak, żeby nie było miejsca na powietrze nigdzie dookoła rurki. Wtedy zrób 5 wdechów i wydechów przez tą rurkę, odłóż i zagraj dźwięk.
To naprawdę bardzo dobre ćwiczenie na "otwarte gardło" Polecam jako element rozgrzewki przed każdym graniem.
Tylko uważaj bo może się zakręcić w głowie, więc miej w pobliżu jakieś krzesło
Polecam też ćwiczenie z kartką na ścianie. Przytrzymujesz kartkę A4 ręką na ścianie, nabierasz oddech i dmuchasz na tą kartkę, jednocześnie puszczając rękę. Starasz się jak najdłużej, aby nie spadła.
Instrument/y: Schagerl Apollo, Flugelhorn no name
Ustnik/i: Laskey 70C, Schilke 15B gold, Schilke 14F4
Pomógł: 21 razy Wiek: 21 Posty: 204 Skąd: Jawiszowice/Oświęcim
Wysłany: Nie 19 Kwi, 2009 18:09
Ten spirometr służy właśnie do grania "powietrzem" Poprostu lepiej dmuchasz Otwiera gardło.
Wkładasz ustnik do tej rurki, ustawiasz sobie poziom i grasz coś pilnując, żeby kulka była na samej górze. Bardzo dobre też do artykulacji.
A na tej stronie co podałeś można zamówić???
I mój nauczyciel właśnie mówi że mam zaciśnięte gardło i muszę nauczyć się otwierać gardło to myślę że przydał by mi się:)
Instrument/y: Schagerl Apollo, Flugelhorn no name
Ustnik/i: Laskey 70C, Schilke 15B gold, Schilke 14F4
Pomógł: 21 razy Wiek: 21 Posty: 204 Skąd: Jawiszowice/Oświęcim
Wysłany: Nie 19 Kwi, 2009 18:32
Można zamówić. Rejestrujesz się, podajesz swoje dane do wysyłki i kupujesz. Płacisz przelewem czy za pobraniem po prostu kupujesz Ale spróbuj najpierw z tą rurką co napisałem
Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium Pomógł: 10 razy Posty: 104 Skąd: Rzeszów
Wysłany: Nie 19 Kwi, 2009 19:40
spirometr? ... a czy ktoś jest chory na płuca i musi zwiększyć wydolnośc? osobiście jestem zdania ze "ten gadzet" owszem pokazuje czy dmuchamy czy nie, ale na pewno nie pomaga na dłuższą metę BO :
gdy gramy na ustniku samontowanym do spirometru ( przypuszczam ze wszyscy tak robią ) to skupiamy sie nie na barwie dzwięku i mysleniu o nim, tylko o dmuchaniu. nie wazne ze powietrze nie jest zamieniane w dzwięk.. Mi np. owszem pomaga uswiadomic sobie jak dmuchać, ale cwiczenie trwa na nim doslownie kilka sekund. równie dobrze mozna sobie zrobić patent jaki miał mój kolega. znalazł sobie w domu połkę do której przykleił kartkę a4, tak ze swabodnie zwisała. i grał na ustniku przy tej kartce zeby była "wygięta" - proste? proste... a tansze o 75 zł..
[ Dodano: 2009-04-19, 20:41 ]
bartek1225 napisał/a:
I czy to może mieć negatywny wpływ na egzamin który będę grał 6 czerwca czy pomoże???
i nie myśł o tym ze jest egzamin i to za 2 MIESIĄCE!! mysl o dzwięku i o swabodnej grze!! jak jestes pod presją to tylko pogarszasz sprawe..
[ Dodano: 2009-04-19, 22:27 ]
myślę ze lepiej zrób sobie tą rurkę do oddychania!! pomaga od razu. poza tym
podczas gry:
1) ziewaj ( otwiera gardło )
2) popijaj malutkimi łyczkami wodę ( nawilża krtań - to ważne przy spiewaniu oraz odpowiednio ją ustawia ) !!
3) spiewaj sobie "nadymając policzki" powietrzem na sylabę o,a, ua, bua, jak Ci wygodnie, byle spiewac tak z powietrzem i szelestem jego moze glupawe ale mi pomaga
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum